“Akademiczki” kontra gwiazdy z Polkowic

Przed Agatą Rafałowicz (z piłką) i pozostałymi koszykarkami AZS-u Rzeszów kolejne ciężkie zadanie. Fot. Paweł Bialic

EKSTRAKLASA KOBIET. Dziś wieczorem kolejny trudny sprawdzian beniaminka z Rzeszowa.

Wicemistrz Polski CCC Polkowice zagra dziś w Łańcucie z AZS-em Rzeszów w 6. kolejce Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. – Nie mamy nic do stracenia – podkreśla Wojciech Downar-Zapolski, szkoleniowiec beniaminka.

Zespół z Dolnego Śląska to lider tabeli i jedyny obok Wisły Kraków poważny kandydat do zdobycia mistrzostwa Polski. – O atutach przeciwniczek nie trzeba długo rozprawiać. To zespół, który zamierza namieszać w Eurolidze, naszpikowany gwiazdami – mówi Downar-Zapolski.

Belinda i inne
Najbardziej utytułowaną koszykarką CCC jest skrzydłowa Belinda Snell, australijska medalistka olimpijska. W ekipie prowadzonej od tego sezonu przez Jacka Winnickiego, trenera kadry, grają także m.in. hiszpańska rozgrywająca Laia Palau, przez wiele lat podpora Ros Casares Valencia, z którym wygrała Euroligę, Rosjanka Valeria Musina czy reprezentantka Ukrainy, była zawodniczka WNBA Walerija Berezyńska. Takiej sile niełatwo się przeciwstawić. Przekonał się o tym ostatnio inny beniaminek, PTK Pabianice, przegrywając różnicą aż 50 punktów!

- Tak czarnego scenariusza nie zakładam – uśmiecha się opiekun rzeszowianek, który wciąż nie będzie mógł liczyć na kontuzjowaną Annę Kuncewicz. – Przydałaby się w walce pod tablicami. W tej chwili nie mam prawie żadnego pola manewru – żałuje Downar-Zapolski. Do treningów wróciła Magda Bibrzycka, ale jej występ stoi pod dużym znakiem zapytania. – Za Magdą ciągnie się uraz z młodości. Chodzi o kręgosłup, który teraz znów zaczął dawać znać o sobie – tłumaczy szkoleniowiec.

Gryźć parkiet
Osoby odpowiedzialne za układanie terminarza nie rozpieszczały beniaminka z Rzeszowa. Nasze panie zostały wrzucone na głęboką wodę i odebrały surową lekcję basketu od Wisły, AZS-u Gorzów i Energii Toruń. – Piłkarze przed meczem z Anglią obiecali, że będą gryźć trawę. Jeśli chcemy wyjść z pojedynku z Polkowicami z twarzą, musimy gryźć parkiet – podkreśla Downar-Zapolski, który przed sezonem postawił przed swoimi podopiecznymi zadanie – awans do czołowej ósemki. – Zaczynam się zastanawiać, czy to nie nazbyt ambitny cel. Z drugiej strony, jeszcze nie graliśmy z rywalami pozostającymi w naszym zasięgu.

Przestać się bać
Trener “akademiczek” nie wyobraża sobie, by jego zawodniczki nie zostawiły na parkiecie zdrowia. Wie jednak, że samo zaangażowanie nie wystarczy do osiągnięcia dobrego wyniku. – Chciałbym, żebyśmy zaprezentowali koszykówkę rozsądną. Dziewczyny muszą zrozumieć, że w ekstraklasie nie ma miejsca na chaotyczne akcje. Gra jest bardziej wyrafinowana – klaruje – Dobre tempo, akcje prowadzone szeroko, eliminowanie prostych strat – to jest to, co mnie interesuje.

W meczach z Wisłą czy AZS-em Gorzów beniaminek sprawiał wrażenie mocno przestraszonego. Downar-Zapolski powtarza więc swoim koszykarkom, że nie mają nic do stracenia i nie powinny się bać. – To jak z uczniem, który zaczyna szkołę. Po tygodniu już wie, gdzie jest pokój nauczycielski, gdzie siedzą starsze klasy. Stres mija, człowiek porusza się w nowym świecie coraz swobodniej.

Mecz AZS-u z CCC Polkowice pokaże Telewizja Wrocław.

AZS RZESZÓW – CCC POLKOWICE
Środa, godz. 17.45
Hala w Łańcucie

Dziś grają także
Wisła Kraków – ROW Rybnik (godz. 18), Widzew Łódź – Artego Bydgoszcz (18), AZS PWSZ Gorzów – BI Gdynia (18), Matizol Lider Pruszków – PTK Pabianice (19), pauzuje Energa Toruń

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.