“Innowacyjna” promocja Rzeszowa za 30 tys. zł

Tak wyglądają panoramiczne zdjęcia na stronie promującej miasto. Można je obracać, powiększać i wirtualnie spacerować po mieście. Czy to rzeczywiście taka wielka innowacja? Fot. poznajrzeszow.pl

RZESZÓW. Trójwymiarowy, wirtualny spacer po stolicy Podkarpacia.

Strona poznajrzeszow.pl ma promować stolicę Podkarpacia poprzez prezentację panoramicznych zdjęć z różnych punktów Rzeszowa. Na ten projekt ratusz wydał 30 tys. zł. Czy rzeczywiście jest to taka innowacja i czy pomoże w tworzeniu wizerunku miasta?

- Projekt ten jest pierwszym tego typu przedsięwzięciem na terenie Polski. Swoim rozmachem, innowacyjnością i mnogością zastosowanych rozwiązań ukazuje nasze miasto w zupełnie spektakularny sposób – tak nad projektem rozpływa siew pochwałach prezydent Tadeusz Ferenc.

Problem jednak w tym, że panoramy, jakie oferuje strona nie są czymś nowym i wcale nie można nazwać ich innowacyjnymi. To został wymyślone już dawno i na wielu stronach można zobaczyć panoramy znanych miejsc w Polsce i na świecie. Portal poznajrzeszow.pl oferuje odwiedzającym wirtualną wycieczkę po mieście, możliwe jest obejrzenie niektórych panoram także w 3D. Stronie wizualnych aspektów odmówić nie można, wszystko jest zrobione estetycznie i dla oka jest przyjemne. Pytanie tylko, co ta inwestycja da miastu?

- Dzięki temu Rzeszów jako stolica innowacji otwiera się na cały świat – pisze w rekomendacji portalu prezydent Ferenc.

Na stronę można dostać się za pośrednictwem oficjalnej strony Urzędu Miasta. Co to oznacza? Osoby już zainteresowane Rzeszowem, które na tę stronę zajrzą mają możliwość zapoznać się z jego panoramą. W zasadzie nic więcej. Bo samo istnienie strony nie gwarantuje, że cały świat, a przynajmniej spora część Polski w ogóle ją odwiedzi.

Artur Getler

do ““Innowacyjna” promocja Rzeszowa za 30 tys. zł”

  1. Piotr Schonborn

    Witam. Na wstępie chciałbym pochwalić autorów panoram 2D za ich pracę i za to, że są wzorem do naśladowania w tworzeniu panoram 2D. Jednak panoramy 3D (trójwymiarowe) to totalna porażka i wielka klapa. Nie spełniają podstawowych warunków poprawnej fotografii trójwymiarowej. Panoramy 3D (trójwymiarowe) zawierają dużo błędów co nie przyniesie korzyści dla miasta wręcz przeciwnie ośmieszy twórców jak i władze za wypuszczenie takiego bubla. Również stwierdzenie, że jest to innowacja jest nieprawdą. Co należy rozumieć za poprawne wykonanie zdjęć 3D (trójwymiarowych). Podstawowym warunkiem jaki trzeba spełnić jest wykonanie zdjęć dwoma zsynchronizowanymi aparatami( lub jednym z odpowiednią nakładką stereoskopową, albo aparatem 3D, który był już produkowany na początku zeszłego wieku ). Nie zastosowanie się do tego warunku bedzie skutkowało poważnym błędem w postaci dwóch odmiennych klatek dla lewego i prawego oka co nie zdaża sie nigdy (poza efektem deja vu) podczas spostrzegania swiata przez człowieka wyposażongo w parę oczu. Człowiek ogląda otaczjący go świat parą oczu, lewe oko widzi to samo co prawe oko lecz z nieco innej perspektywy, efekt ten określany jest jako paralaksa, następnie mózg składa dwa obrazy 2d (z lewego i prawego oka) w jeden obraz stereoskopowy. Jeżeli do mózgu dostarczymy dwa rózniace się trescią obrazy to mózg nie będzie w stanie ich poprawnie zinterpretować, elmenty odmienne bedą wyglądały jak duszki wprowadzajac bałagan, nie dając ogladajacemu pełnego komfortu i radości. Większość panoram 3D została wykonana nocą bądź w miejscach o małym natężeniu ruchu aby wyeliminować dynamikę co skutkuje pokazaniem Rzeszowa jako opuszczonego miasta, w którym nic sie nie dzieje, tak jakby wszystkich ludzi gdzieś wywiało. Nie jest to jedyny błąd w zdjęciach, na niektórych fotografiach twórcy chcieli cos temu zaradzić powielając fragmenty przeznaczone dla np: lewego oka do prawego następnie przesuwając względem siebie uzyskując obraz 2D zmieniony na pseudo 3D co niewiele ma wspólnego z prawdziwym 3D. Wiele osób na świecie ( m.in. James Cameron) skutecznie popularyzuje 3D, zwracając przy tym szczególną uwagę aby poprawnie rejestrować obrazy 3D, aby unikać pseudo 3D, gdyż to odstrasza oglądajacych i wyrabia u nich negatywne zdanie na temat produkcji trójwymiarowych.

  2. KONIK

    I tak w Rzeszowie mieście improwizacji Filharmonia znajduje się przy ulicy Lubelskiej :-), tancbudy Podkulskiego to poważne atrakcje miasta, Trasa podziemna to raz Turystyczna Trasa Podziemna a raz Rzeszowskie piwnice, nad Zalewem tylko plac zabaw nadaje się do pokazania, a najfajniejsza jest rekreacja: parki do biegania, fontanny do pływania, z kładki nad Wisłokiem skoki na główkę i żwirownia do złapania trypla. A firm w tym Mieście Improwizacji że głowa boli, Wielki Improwizator aż 4 przyciągnął!! :-)
    I w ten sposób kolejna wielka miejska improwizacja doszła do skutku, a Wielki Improwizator jest w glorii i chwale!!!!

  3. jacek

    To że na oświetlenie ulic zostało wydane 700000 zł i już w lutym go nie będzie, a za rok pewnie będzie powtórka to jakoś nie narzekacie. Boli? A może za taka kwotę (700.000 zł)można byłoby coś pożytecznego dla miasta zrobić – na stałe, a nie tylko na dwa miesiące? Piszecie że 30.000 to dużo? Przynajmniej jest coś co będzie dłużej niż śnieg tej zimy. Osobiście uważam że 30.000 to zdecydowanie za mało za taki projekt. Gdyby ktoś wykazał odrobinę zainteresowania, to dowiedziałby się ILE tak naprawdę kosztują takie projekty.

  4. ROMAN

    no tak taka prosta sprawa jak np. miejsca do spoczynku na dworcu- przerasta to pomyślunek władzy dlatego ta władza nie załatwia prostych – drobnych spraw które ułatwiły by codzienny dzięń mieszkańcom tylko szuka wyszukanych „AKCJI” chcąc uzyskać poklask – tylko czyj chyba swoich klakierów- a dlaczego to wszystkie kamery miejskie nie są na stronie internetowej np. urzędu miasta aby samemu sobie zrobić spacerek po ulicach- skrzyżowaniach- dworcach -placach tak jak to można zrobić np spacerując .po Londynie- oczywiście siedząc w domu – 3 kamery[ z radia rzeszów i na placu przy ratuszu ] to mało jak na przyszłą metropolię nie ?

  5. Osiwiałem ze stresu

    Miasto innowacji – slogan tak pusty, ze az smiech ogarnia. Sytuacja z wczoraj – temperatura w nocy siegajaca -20 stopni, ludzie po polnocy czekaja w budynku dworca kolejowego na spozniony pociag. Oczywiscie nie ma gdzie usiasc, dlatego wszystkie parapety sa pozajmowane. Zawsze mozna sobie spoczac po turecku na podlodze albo wyjsc na peron. I jak tu mowic o jakiejkolwiek innowacji, jezeli podstawowe standardy funkcjonowania usług publicznych nie sa zapewnione. Co maja o nas pomyslec ludzie z innych miast, a tym bardziej obcokrajowcy. Innowacja po Rzeszowsku to nic innego niz „wioska potiomkinowska”. No ale najwazniejsze jest to, ze mozna uszczknac troche kasy na rozne absurdalne projekty – w koncu papier wszystko przyjmnie. Panie Prezydencie czas ustapic miejsca mlodszym bo niestety starosc nie radosc.

  6. oleg

    I tak własnie Tadziu z kolegami wyciągają kase z kasy miasta.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.