“Na wnuczka” nie można, a “na faraona” można

Oczywiście w tytule nie chodzi o pozycje seksualne (takich to nawet chyba nie ma), ale o sposoby wyłudzeń pieniędzy od starszych osób. Po metodzie “na wnuczka” przyszedł bowiem w Polsce okres na nowy rodzaj wyłudzeń – “na faraona”. Na czym to polega?

To dosyć proste. Przychodzi do nas wysoki, przystojny, elokwentny itp. itd. agent-akwizytor, najczęściej mężczyzna, który w kilka minut przekonuje nas, że już za rok możemy być bogaci. Używa przy tym sporo takich słów, które nie za bardzo rozumiemy, no ale on specjalista, ekspert, no i taki elegancki pewnie wie o czym mówi. Kolorowe wykresy jakimi nas atakuje momentalnie działają na wyobraźnię, dlatego też od razu pomaga nam zaplanować na co wydamy nasze miliony. Wygląda to tak fantastycznie, że już po kilku minutach rozmowy stajemy przed wyborem – klepać starą bidę albo spełnić w końcu marzenia.

Metodę tę nazwałem “na faraona” nie dlatego, że nasz agent-akwizytor przypomina Starożytnego z wyglądu (chociaż może się zdarzyć), lecz dlatego, że najprawdopodobniej pracuje w piramidzie, oczywiście finansowej. A taką każdy z nas może sobie założyć – bierzemy pieniądze od pierwszych klientów, a za rok dajemy im trochę więcej od drugich. Tym drugim damy trochę więcej, o ile znajdą się trzeci, tyle, że tych drugich, trzecich i następnych musi być już coraz więcej. A jak ich nie ma to faraon wszystkich faraonów bierze kasę i ucieka, najczęściej do kraju, z którego nie grozi ekstradycja.

Na takich właśnie faraonów trafiło niestety ponad tysiąc klientów Amber Gold. Zainwestowali łącznie, albo raczej chcieli zainwestować, prawie 100 mln złotych, ale chociaż nawet sam nadfaraon Tusk nazwał działalność gdańskiej spółki “wyłudzaniem pieniędzy”, to jest już niemal pewne, że zamiast obiecywanej góry złota dostaną co najwyżej parę kamieni. A złoto jest już podobno za zachodnią granicą. Ostatnio przeczytałem, że faraonowi Marcinowi P. grozi ledwo 5 mln zł grzywny. Zostanie mu zatem na pewno wystarczająco dużo, by cieszyć się życiem wśród prawdziwych piramid.

No chyba, że będzie musiał podzielić się złotem z innymi, bo coraz częściej mówi się o ochronie jaką miał otrzymać od służb specjalnych. To by było nawet dość logiczne, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że 28-letni przedsiębiorca z 6 prawomocnymi wyrokami zakłada kolejne firmy i nabija w bambuko zwykłych ludzi? Kolesie, którzy wyłudzają tysiące złotych “na wnuczka” najczęściej kończą w więzieniu. Wyłudzacze milionów “na faraona” niekoniecznie…

Arkadiusz Rogowski

do ““Na wnuczka” nie można, a “na faraona” można”

  1. pies na baby

    Większość oszukanych w AG to wyborcy platformy z pomorza. Nie szkoda mi ich

  2. ROMAN

    no Panie redaktorze – tak to jest każdy ma łeb – a jak szare komórki są gładkie to nie robią – jak są pomarszczone to uzwojenia pracują prawidłowo- no to należy 3 razy pomyśleć zanim strzeli się byka – bo potem płacz i tragedia – a Faraonowi nic – bo tą 5 -tkę zapłaci i spoko- nie ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.