“Niehonorowe” działania w centrum honorowych dawców

- Przyznaję, że jestem w sporze z poprzednim pracodawcą, ale nie ma to żadnego związku z zajmowanym tu przeze mnie stanowiskiem - mówi Zbigniew Nita, inspektora ds. promocji w RCKiK w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa trwa dziwna restrukturyzacja, na miejsce zwalnianych pracowników tworzy się nowe etaty.

“Nowoprzyjęta sprzątaczka objęła stanowisko Inspektora ds. BHP, a kierowca szybko awansował na Kierownika Sekcji Higieny. Stworzono również sztuczne stanowisko Inspektora ds. Promocji dla osoby obciążonej wyrokiem sądowym. Zastanawia mnie czy była potrzeba zatrudniania nowych pracowników i wydawania pieniędzy na ich szkolenia podczas jednoczesnego, w ramach oszczędności, zwalniania osób sprzątających we wszystkich oddziałach terenowych” pisze w mailu do Super Nowości Czytelnik.

W liście znajduje się jeszcze wiele innych zarzutów pod adresem dyrekcji placówki, padają nazwiska. Przesłaliśmy tego maila do zainteresowanych sprawą w RCKiK w Rzeszowie.

Restrukturyzacja nie polega na zwalnianiu

- Firma jest w takcie restrukturyzacji. Pewne zmiany związane z zatrudnieniem związane są z koniecznością płynnego działania firmy. Pojawianie się lub znikanie różnych stanowisk jest rzeczą normalną. Kategorycznie zaprzeczam, że ma to związek z powiązaniami rodzinnymi z dyrekcją – mówi Zbigniew Nita, inspektora ds. promocji w RCKiK w Rzeszowie. – Przyznaję, że jestem w sporze z poprzednim pracodawcą, ale nie ma to żadnego związku z zajmowanym tu przeze mnie stanowiskiem.

Marnują osocze?

Kolejną sprawą, którą poruszył nasz Czytelnik jest marnowanie pobieranego od dawców osocza. “RCKiK w Rzeszowie od wielu lat posiadało umowę na sprzedaż osocza dla odbiorców zagranicznych. W tym roku (mimo mocno rozbudowanej kadry kierowniczej) inspekcja doszukała się tak wielu uchybień, że umowa ta nie została przedłużona” – donosi nasz informator. Osocze marnuje się magazynowane w dodatkowo zakupionych w tym celu chłodniach, co również jest kosztownym zabiegiem”. Co na to RCKiK?

- Co się tyczy osocza to kłopoty mamy nie tylko my, problem ze zbytem dotyczy wszystkich centrów w Polsce. Dopóki nie zacznie działać fabryka osocza kłopoty z tym będą. Okres ważności posiadanego osocza jest na tyle długi, że w znacznej części uda się go nam wykorzystać. Cała ta sprawa wygląda na próbę zdyskredytowania naszego ośrodka – komentuje Nita.

Anna Moraniec

do ““Niehonorowe” działania w centrum honorowych dawców”

  1. kraśniczanka

    w konflikcie z byłym pracodawcą? Panie N. niech sie Pan nie kompromituje i opowie, jak naklanial do podkladania narkotykow kandydatowi na burmistrza Krasnika! są na to dowody i pełno artykułów prasowych. a przy tym wyrok sądu: rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata +kara grzywny. Pozdrawiam z Kraśnika.

  2. Staszek

    Wniosek jest prosty, Najwyższa Izba Kontroli powinna natychmiast reagować.

  3. klika

    Powinien się temu wszystkiemu przyjrzeć Państwowy Inspektorat Pracy.Niehonorowe działania trwają od pewnego czasu w najlepsze,a osoby zajmujące kierownicze stanowiska często nie maja pojęcia o krwiodawstwie i o tym co właściwie robi się w stacji.Pociotki, po wujki i osoby „po znajomości” wsadzane są od razu na wysoko opłacane stołki – czasem zupełnie zbędne,natomiast osoby z wysokimi kwalifikacjami,doświadczone lub po prostu potrzebne są albo śmiesznie opłacane albo zwalniane.Chaotyczne działania dyrekcji tłumaczone są oszczędnościami…najczęściej kosztem innych etatów. Czy i tym razem czyjeś „plecy” okażą się parasolem ochronnym?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.