“Oleszek chciał dobrze płatnej posady”

Beznadziejny według swych byłych już partyjnych kolegów Rafał Oleszek był krótko kandydatem PO na prezydenta Przemyśla w ostatnich wyborach samorządowych. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Członkowie PO nie zostawili suchej nitki na swym byłym partyjnym koledze.

Według wypowiadających się na wtorkowej (2 października) konferencji PO tuzów tej partii różnego szczebla, Rafał Oleszek, który podczas ostatniej sesji złożył rezygnację z członkostwa w Platformie i jej klubie w RM, od dawna nie utożsamiał się z partią. Dawni koledzy nie zostawili na nim suchej nitki. – Powiem wprost: liczył na intratną posadę, nie dostał jej i postępował, jak postępował – stwierdził wiceprezydent Przemyśla, Wojciech Błachowicz (PO).

Na pytanie dlaczego zarząd partii z jej szefem struktur powiatowych, posłem Piotrem Tomańskim na czele, nie reagował przez 1,5 roku na złą jego zdaniem postawę wobec partii i lichą pracę w komisji edukacji, której Oleszek przewodniczył z ramienia PO w Radzie Miejskiej, konkretnej odpowiedzi nie uzyskaliśmy. – W naszej partii panuje demokracja – przekonywał Tomański.

Co ma jednak demokracja do negatywnej oceny członka PO, trudno było dociec. “Przyciśnięty” do muru wiceprezydent W. Błachowicz stwierdził wreszcie, że:- Pan Oleszek liczył, że dzięki partii zyska dobrze płatną pracę – mowa tu zapewne o posadzie dyrektora Wojewódzkiego Szpitala, bo jak oświadcza zarząd PO w oficjalnym piśmie przekazanym dziennikarzom, takie właśnie nadzieje miał mieć ich ekskolega. Oleszek ustosunkował się krótko do tych zarzutów – Nie ukrywałem dlaczego rezygnuję z członkostwa w PO i jej klubie. Jeśli ktoś nie umie się merytorycznie odnieść do tego, co podnoszę, musi widać posłużyć się oszczerstwami – skomentował dodając, że nie wyklucza walki o swe dobre imię przed sądem.

Rzekoma plotka okazała się prawdą
Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że inny radny PO, Tomasz Schabowski także występował z klubu, ale powrócił jednak na jego łono. Zapytaliśmy najważniejszych w mieście i powiecie członków PO, czy prawdą jest, że został on zatrudniony w miejskiej spółce, konkretnie w MPEC. Można było odnieść wrażenie, ze pytanie jest na tyle “nieeleganckie”, że asy Platformy woleliby na nie nie odpowiadać, w końcu jednak W. Błachowicz przyznał, że owszem, ale szczegółów nie zna. My je poznaliśmy, od prezesa MPEC-u, Kazimierza Steca. Bezrobotny wcześniej Schabowski został przyjęty do spółki w dziale księgowości na pół roku. Sam o to zabiegał, ale pytania do K. Steca kierował w tym temacie także prezydent Przemyśla, Robert Choma. – Pan Schabowski jest po bankowości, więc uznałem, że dam mu szansę – zdradził prezes Stec. Umowa radnego PO wygasła z końcem września. Od października zatrudniony jest na stanowisku fizycznym w ciepłowni, zastępuje pracownika na urlopie bezpłatnym. Na razie ma umowę do końca roku.

Monika Kamińska

do ““Oleszek chciał dobrze płatnej posady””

  1. mex

    Pan Krużel nieco przestawia fakty, ale on jest politykiem więc to są zachowania zarezerwowane dla natury polityka. Niestety. Miasto wydało pozwolenia na rozbudowę i remonty budynków znajdujących się przy trasie rzeczonej drogi. Projektowana droga przekracza w wielu miejscach rurociągi MPCU i główne wodociągi – pomyśleliście Państwo gdzie je przełożycie (choćby ten biegnący w okolicach Narutowicza i Skorupki). Co „wieżowcami” na Warneńczyka – myśleliście o tym jak ich urządzicie puszczając hałaśliwą drogę pomiędzy blokiem a domami jednorodzinnymi? Przypuszczam, że nie bo ludzi w terenie z BRM nie uświadczono w tym miejscu. Plany wyciągnięto z szafy i naniesiono na nowe mapy. I co z terenem – puścicie ją na estakadzie czy będziecie ryli w niestabilnym terenie i rozwalicie ludziom domy. I na koniec rarytas – jeśli dojdzie w najbliższych latach do rozpoczęcia choćby fazy projektowej uwalimy tę drogę badaniami geologicznymi. Bo macie w nosie szanowna Rado Miasta i Prezydencie społeczny oddźwięk, niechęć i sprzeciw Mieszkańców. A tego się nie zapomina.

  2. Piotrek

    No i w tym momencie całe PełO się przyznało, że JEDNAK jakieś posady rozdają i załatwiają. NO TAK Z TEGO WYNIKA. CO ZA DEBILE. ALE JAK FAJNIE, ŻE TO JUŻ ICH KONIEC.Tylko kto teraz przyjdzie. A może Ci wspaniali osłowie zaczną uciekać też do innych partii. Warto wtedy przypomnieć słowa tych matołów.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.