“Pasiaki” faworytem derbów Rzeszowa

Fot. Paweł Bialic

II LIGA. W meczach Resovii ze Stalą Rzeszów niemal zawsze padają gole, a remisu nie widziano od czterech lat

Jest szansa, że sobotni mecz Resovii ze Stalą Sandeco będzie ciekawszy od tego z jesieni. “Pasiaki” z własnego boiska uczyniły twierdzę, z kolei biało-niebiescy pod wodzą Ryszarda Kuźmy zaczęli strzelać gole i jeszcze nie przegrali.

To będzie 68. ligowe starcie największych rzeszowskich klubów. Ostatnie derby Stal przegrała, ale w poprzednim sezonie triumfowała dwukrotnie, więc stadion przy ul. Wyspiańskiego kojarzy jej się nie najgorzej. Od momentu utworzenia nowej II ligi w derbach Rzeszowa nie padł ani jeden remis i można zakładać, że piłkarze zrobią wszystko, by serię przedłużyć. Punkt nie urządzi żadnej ze stron.

Kuźma: – Nie jesteśmy faworytem
Resovia potrzebuje zwycięstwa, by kontynuować pościg za Stomilem. Stal broni się przed spadkiem i dla niej 3 punkty są na wagę złota. – Ostatnio gramy nieźle, ale nadal znajdujemy się w trudnym położeniu. Resovia to dobrze zorganizowana drużyna, tracąca mało goli. Na pewno nie jesteśmy faworytem meczu – podkreśla Ryszard Kuźma, opiekun Stali, który zarzeka się, iż derby nie wzbudzają u niego większych emocji. – Do środy w szatni nie padło nawet hasło “derby”. Koncentrujemy się na sobie, a najbardziej cieszy fakt, iż w drużynie trwa zacięta walka o miejsce w składzie. Moje wspomnienia z meczów z Resovią? Powiem tak: w ciągu ostatnich kilku miesięcy w miarę regularnie przychodziłem na stadion przy Wyspiańskiego i nigdy nie spotkałem się z wrogim przyjęciem. Znam i lubię kilku działaczy Resovii, więc cieszę się na myśl o sobotnim meczu – zaznacza.

Czy zagra Juszkiewicz?
Także Marcin Jałocha, trener “pasiaków”, ma o Kuźmie dobre zdanie. – Bliżej się nie poznaliśmy, choć graliśmy przeciwko sobie w charytatywnym meczu w Dębicy. Ryszard to zdolny trener, śledziłem to, co robił w Lechu Poznań. W ogóle jestem zdziwiony niskim miejscem Stali w tabeli. W tej drużynie nie brakuje doświadczonych piłkarzy o sporych umiejętnościach – przekonuje Jałocha, dla którego będą to pierwsze derby na boisku Resovii. – Jesienią nie mogliśmy liczyć na wsparcie kibiców, teraz będzie inaczej. Adrenalina się pojawi, nie ma wątpliwości, ale myślę, że moi zawodnicy poradzą sobie ze stresem. Nasze akcje stoją wyżej, robimy postępy, choć stać nas na jeszcze lepszą grę – dodaje. Obie drużyny powinny zagrać w najmocniejszych składach. Znak zapytania trzeba postawić jedynie przy lekko kontuzjowanym pomocniku Resovii Marcinie Juszkiewiczu.

Ostatnia szansa na tańsze bilety
Piątek to ostatni dzień przedsprzedaży biletów na derby. Wejściówki można kupić w Sali Tradycji Resovii przy ul. Wyspiańskiego 22 w godzinach 15-19. Kosztują 15 zł, w dniu meczu – 20 zł. – Sprzedaliśmy już ponad 200 biletów i liczymy na komplet widzów czyli 2,240 kibiców – informuje Adrian Rudawski, kierownik sekcji piłki nożnej Resovii.

Derby bez kibiców
Piłkarze Stali nie będą mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców. Fani biało-niebieskich chcieli kupić 800 biletów, Resovia mogła im zaoferować 114, bo tylko tyle miejsc znajduje się w ogrodzonym sektorze (tzw. klatce) dla sympatyków gości. Na umieszczenie kibiców Stali na trybunach “na wale” nie zgodziła się rzeszowska policja, która zastanawiała się nawet, czy nie optować za tym, by mecz odbył się przy pustych trybunach!

RESOVIA – STAL Rz.
Sobota, godz. 16

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.