“Pasiaki” się nie popisały

Fot. Paweł Bialic

II LIGA.  – Moim piłkarzom zabrakło determinacji – narzekał trener gości Marcin Jałocha.

Nie było piątego z rzędu zwycięstwa Resovii. “Pasiaki” rozegrały najsłabszy mecz od miesięcy i zasłużenie uległy marzącej o I lidze Puszczy.
Puszcza wygrała latem w Rzeszowie, gdy trenerem “pasiaków” był jeszcze Artur Łuczyk. Wygrała też wczoraj u siebie, zatrzymując rozpędzoną drużynę Marcina Jałochy. Szkopuł w tym, że “pasiaki” w niczym nie przypominały drużyny z ostatnich tygodni. Choć zaczęły obiecująco.

W 15. minucie padł gol dla Resovii, ale sędzia uznał, że w momencie podania Sebastiana Hajduka do Dariusza Kantora, ten drugi był na spalonym. Rzeszowianie nie mieli czasu na rozpamiętywanie sytuacji, bo pod bramką Marcina Pietryki co rusz bito na alarm. Nasz zespół miał mnóstwo szczęścia – Łukasz Nowak najpierw spudłował bowiem z 5 metrów, a potem posłał piłkę w słupek.

Gospodarze, widząc, że diabeł nie taki straszny, od początku II połowy ruszyli do ataków i bardzo szybko zostali nagrodzeni. Najpierw głową trafił niezawodny ostatnio Marek Mizia, 120 sekund później podwyższył Dawid Kałat. Załamanym resoviakom nic nie wychodziło, rywali w tej części postraszył tylko Dawid Kwiek. Tuż przed końcem spotkania. – Puszcza była lepsza, nie ma nad czym dyskutować. Strasznie dużo piłek traciliśmy w środku boiska – komentował bramkarz Resovii Marcin Pietryka.

PUSZCZA 2
RESOVIA 0
(0-0)
1-0 Mizia (49.), 2-0 Kałat (51.)
Puszcza: Turbasa – Zontek, Księżyc, Lewiński, Radwański, Janik, Nowak, Kałat (72. Cholewiak), Strózik, Paul (62. Morawski), Mizia (80. Moskwik).
Resovia: Pietryka – Kozubek, Bogacz, Nikanowycz, Horodeński, Ogrodnik (72. Kot), Chrabąszcz, Juszkiewicz (65. Cygnar), Szkolnik (55. Piechniak), D. Kantor (55. Kwiek), Hajduk.
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Zontek – Piechniak. Widzów 600.

tsz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.