“Stalówka” zacznie z wiceliderem

Resovia jeszcze nigdy nie przegrała z Pelikanem Łowicz. W sobotę zamierza zdobyć 3 punkty. Fot Wit Hadło

II LIGA. Resovia faworytem na inaugurację wiosny, Stal Rzeszów przy światłach o 6 punktów.

Na inaugurację rundy rewanżowej emocji nie powinno zabraknąć. Resovia i Stal Stalowa Wola zagrają u siebie, Stal Rzeszów zamelduje się w Puławach. Łatwo o punkty nie będzie.

Resovia podejmie Pelikana Łowicz. Rywal zajmuje dopiero 11. miejsce w tabeli, ma pięć punktów mniej i nigdy nie pokonał rzeszowskiej drużyny. Trener “pasiaków” Marcin Jałocha jest dobrej myśli, choć zaleca ostrożność. – Pelikan to nieobliczalny zespół. Stałe fragmenty gry i dobre warunki fizyczne to jego największe atuty. Tyle, że moich zawodników aż rozpiera energia. Podczas wczorajszych zajęć chłopaki dali z siebie maksa, rywalizacja o miejsce w składzie jest – uśmiecha się szkoleniowiec Resovii – Chcemy dobrze zacząć, punktować od pierwszej kolejki. W rzeszowskiej ekipie zabraknie tylko Bartosza Jarocha (przebywa na zgrupowaniu kadry U-17) i Bartosza Sulkowskiego (kartki).

Zmiany na Stomil
Mirosław Kalita, debiutujący w roli trenera na tak wysokim szczeblu rozgrywek, na “dzień dobry” zostaje wrzucony na głęboką wodę. Do Stalowej Woli przyjeżdża bowiem wicelider Stomil Olsztyn. – To świetnie poukładany taktycznie zespół. Mam płytę z ostatniego sparingu olsztynian z Bałtykiem Gdynia i parę innych informacji na temat rywala. Będziemy dobrze przygotowani, postaramy się wykorzystać atut własnego boiska, bo Stomil poza domem wypada gorzej, niż u siebie – mówi Mirosław Kalita, który zmuszony został do zmian w składzie. – Wojtek Fabianowski leczy kontuzję, Kamil Gęśla pauzuje za kartki, Krystian Getinger bierze antybiotyki i nie wiadomo, czy zdąży się wykurować – wylicza. Zabraknie również Kamila Walaszczyka, który nieoczekiwanie rozstał się z klubem. – Z zastępstwem nie będzie problemu. Mam trzech środkowych pomocników – skwitował trener Stali. Niewykluczone, że nasz zespół będzie miał ułatwione zadanie, bo as Stomilu Krzysztof Filipek, najskuteczniejszy piłkarz ligi, narzeka na uraz stawu skokowego.

Stal już z Klepczarkiem
Piłkarską wiosnę od meczu wyjazdowego rozpoczną piłkarze Stali Sandeco Rzeszów. Biało-niebiescy w sobotę zawitają do Puław, gdzie zmierzą się z tamtejszą Wisłą. Mecz ma bardzo duże znaczenie dla układu w dolnych rejonach tabeli. Stal ma tylko 2 punkty więcej niż ostatni w tabeli beniaminek II ligi. Ewentualna porażka może ją zepchnąć nawet na sam koniec ligowej stawki. – Naszym celem są trzy punkty. Zespół, mimo różnych kłopotów dobrze przepracował okres przygotowawczy. Wszystko jednak zweryfikuje boisko, bo inauguracja to zawsze spora niewiadoma – uważa trener Andrzej Szymański, który w Puławach będzie mógł skorzystać z pozyskanego niemal w ostatniej chwili Piotra Klepczarka, który ma na swoim koncie występy w ekstraklasie.

Zmagania naszych piłkarzy, będzie można obejrzeć w Internecie. Transmisję z meczu przeprowadzi Internetowa Telewizja Lublin na stronie: sport.itvl.pl
tsz, p

RESOVIA – PELIKAN
Sobota, godz. 13

STAL ST. WOLA – STOMIL
Sobota, godz. 15.30

WISŁA – STAL RZESZÓW
Sobota, godz. 18

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.