„Pasiaki” grają o punkty i podtrzymanie szans

Fot. Wit Hadło

II LIGA. Ryszard Kuźma wraca do Lublina, „Stalówka” z klubem Boruca.

Wydarzeniem 25. kolejki będzie mecz Resovii z wiceliderem Stomilem Olsztyn. Tylko zwycięstwo pozwoli rzeszowianom zachować szanse na awans. Znajdującą się na przeciwległym biegunie Stal Sandeco czeka poważny egzamin w Lublinie. – Zagram przeciwko klubowi, w którym przeżyłem wiele dobrego – podkreśla trener biało-niebieskich Ryszard Kuźma, kiedyś opiekun Motoru.

Stomil ma 11 punktów i jeden mecz więcej od Resovii. Wiosnę rozpoczął od porażki w Stalowej Woli, ale następne dwa spotkania wygrał po 1-0. – W Rzeszowie łatwo im jednak nie będzie. Od jakiegoś czasu lejemy u siebie każdego rywala – podkreśla Dariusz Kantor, napastnik „pasiaków”, który posiadł patent na zespół z Olsztyna.

Trzy miesiące treningów, dwa mecze
W pięciu ostatnich meczach resoviacy wbili Stomilowi pięć goli. Dariusz Kantor był autorem czterech z nich. – To czysty przypadek. Stomil preferuje otwartą piłkę, co nam, napastnikom bardzo odpowiada. Mamy bowiem więcej miejsca na boisku – tłumaczy. W I rundzie rzeszowianie przegrali w stolicy Warmii i Mazur po wątpliwym karnym podyktowanym w ostatniej minucie, więc mają rachunki do wyrównania. – Chcemy wygrać, by zmniejszyć straty i zachować szanse na awans. Jednak sam jestem ciekaw naszej formy. Trenowaliśmy w zimie trzy miesiące, by wiosną zagrać dwa mecze. Po Stomilu, a przed derbami ze Stalą Rzeszów, znów pauzujemy. Przy takim kalendarzu trudno w ogóle wejść w rytm meczowy – irytuje się piłkarz Resovii.

Trener gospodarzy Marcin Jałocha przed prestiżowym starciem z wiceliderem ma jeszcze jeden ból głowy – ze składu z powodu kontuzji wypadł bowiem rozgrywający Marcin Juszkiewicz. Jego miejsce zajmie zapewne Dariusz Frankiewicz, a defensywnym pomocnikiem zostanie Andrij Nikanowycz bądź Konrad Domoń. To będzie oznaczało, iż do wyjściowej „11” wróci stoper Michał Bogacz.

Sentymenty na bok
Niełatwe zadanie czeka Stal Rzeszów, ale na wyjazd do Lublina cieszy się trener Ryszard Kuźma. – Pracowałem w Motorze trzy i pół roku, awansowałem z tą drużyną na zaplecze ekstraklasy. Było miło, lecz w sobotę sentymenty pójdą w odstawkę. Postaramy się wygrać, choć to gospodarze są faworytem – mówi szkoleniowiec biało-niebieskich, który żałuje, iż mecz odbędzie się przy pustych trybunach. – Być może będzie nam łatwiej, ale przecież piłka nożna jest dla kibiców. A jeśli już przy kibicach jesteśmy, to chciałbym podziękować sympatykom Stali, którzy zgotowali mi świetne powitanie.
Kuźma pracę w Stali rozpoczął od zwycięstwa nad Jeziorakiem, w Lublinie jego drużyna ma grać odważnie. – Nie należę do trenerów, którzy kurczowo trzymają się swojej połowy boiska. Szkoda tylko, że w sobotę nie pomoże nam pauzujący za kartki Sebastian Przybyszewski – kończy. Motor ma 11 punktów więcej od Stali, ale wiosną wyłącznie przegrywa.

Fabianowski: idzie ku dobremu
Z mniej wymagającym rywalem zmierzy się „Stalówka”, która podejmie średniaka Pogoń Siedlce. – Niewiele wiem o przeciwniku, ale to on powinien się nas bać, a nie odwrotnie – uśmiecha się Wojciech Fabianowski. Napastnik Stali jesienią wbił gola pierwszej drużynie Artura Boruca, a „Stalówka” wygrała 3-0. W ostatnim meczu z Garbarnią „Fabian” także trafił do siatki. – Fizycznie nie jestem jeszcze przygotowany na 100 procent, ale ta ostatnia bramka może świadczyć o tym, że idzie ku dobremu – zapewnia.

RESOVIA – STOMIL
Sobota, godz. 16

STAL St. Wola – POGOŃ
Sobota, godz. 16

MOTOR – STAL Rz.
Sobota, godz. 16

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.