„Uważam Rze” trafione i zatopione

Paweł Lisicki (z lewej) został odwołany ze stanowiska redaktora naczelnego „Uważam Rze”. Nowym naczelnym został Jan Piński (z prawej). Fot. PAP

WARSZAWA. Dziennikarze odeszli z odwołanym redaktorem naczelnym Pawłem Lisickim.

Jan Piński, były redaktor naczelny pisma „Wręcz przeciwnie”, które przestało się ukazywać po trzech numerach, zastąpi Pawła Lisieckiego, twórcę sukcesu konserwatywnego tygodnika opinii „Uważam Rze”.

Lisicki został odwołany w środę ze stanowiska redaktora naczelnego „Uważam Rze” przez Grzegorza Hajdarowicza (właściciela Presspubliki, wydawcy tygodnika).

Poszło o Cezarego Gmyza
Pytany o powody swojego zwolnienia Lisicki powiedział, że chodzi o udzielenie przez niego krytycznego wobec wydawcy wywiadu (Lisicki mówił ostatnio wPolityce.pl, że Hajdarowicz „stał się z dnia na dzień uczestnikiem walki politycznej i wciągnął „Rzeczpospolitą” i całe wydawnictwo w niekończącą się awanturę medialną”) oraz brak deklaracji, że nie będzie publikował na łamach „Uważam Rze” artykułów Cezarego Gmyza – zwolnionego z Presspubliki autora artykułu „Trotyl na wraku tupolewa”. Trzecim wskazanym przez Lisickiego powodem odwołania miało być nie dosyć skuteczne „zwalczanie”  przez niego dwutygodnika „W Sieci”, którego pierwszy numer ukazał się w poniedziałek.

Solidarni z Lisickim
W środę wieczorem na portalu wPolityce.pl pojawiło się oświadczenie twórców i autorów „Uważam Rze”. „Nie widzimy, po odwołaniu redaktora Pawła Lisickiego, dalszych możliwości współpracy z tym pismem. Nie bierzemy odpowiedzialności za cokolwiek, co pojawiać się będzie pod jego szyldem. Dziękujemy naszym czytelnikom za zainteresowanie i liczymy, że będziemy mogli spotkać się znowu już pod innym tytułem” – napisali. W sumie z pisma, które ma nadtytuł „tygodnik autorów niepokornych”,  odeszło 26 publicystów i dziennikarzy.

Lisicki od 2006 r. r. był naczelnym „Rzeczpospolitej”, a od 2011 r. także nowego wówczas na rynku tygodnika „Uważam Rze”. Po przejęciu Presspubliki przez Gremi Media – spółkę Grzegorza Hajdarowicza – na stanowisku naczelnego „Rz” Lisickiego zastąpił Tomasz Wróblewski, odwołany niedawno w związku z publikacją artykułu „Trotyl na wraku tupolewa”.

Nowy naczelny „Uważam Rze” Jan Piński to b. szef działu „Polska” tygodnika „Wprost”, b. szef „Wiadomości” TVP oraz b. dyrektor Agencji Informacji TVP. W 2011 r. Piński został redaktorem naczelnym „Wręcz przeciwnie”; pismo przestało ukazywać się po wydaniu trzeciego numeru.

Charakter pisma bez zmian?
Jan Piński przekonuje, że nie zamierza zmieniać linii tygodnika. Zapewnia, że „dociekliwość i sposób patrzenia na świat” zostaną zachowane. Zapowiada utrzymanie, „a wręcz wzmocnienie niezależności zespołu”. Jakiego zespołu? Na razie nie wiadomo.

Interia.pl, tvn 24/ps

do “„Uważam Rze” trafione i zatopione”

  1. iza

    A Jolanta Pieńkowska i inni jakoś nie wchodzą do klatki na znak protestu? Kilka lat temu dla osoby redagującej gazetkę w Policach (trudno nazwać dziennikarzem) zrobili akcję we wszystkich mediach. Według grafiku wchodzili do klatki na kilka godzin. Śmieszne? Nie tylko wybiórcze.
    A teraz Kolenda-Zaleska śmichy chichy sobie robi z kolegów dziennikarzy z „Uważam, Że”.
    „Nie śmiej się bratku z cudzego wypadku”.

    • Ambroży

      Pełna zgoda w ocenie pani Kolenda Zalewska niestety w całym zakresie osiąga POziom innej przestarzałej gwiazdy dziennikarskiej J.Paradowskiej. Szczególnie jeśli wspomnimy jej wywiad z Brzezińskim, relacje w czasie śmierci JP II, potem narracje po katastrofie smoleńskiej- to obłuda aż kipi i zalewa mikrofon?. A FE!.

  2. Ambroży

    „Hajdarowicz – słupem tego rządu!
    To zabijanie mediów opozycyjnych. Przewiduję, że władza będzie kłamać, że nie ma z tym nic wspólnego, że to prywatny pan Hajdarowicz kupił sobie gazetę i może robić, co chce. To jest prawda tylko teoretycznie.
    Chciałbym, aby pamiętano o tym, że poważny i wypłacalny międzynarodowy inwestor, jakim była spółka Mecom, wielokrotnie zgłaszał ofertę, że chce kupić „Rzeczpospolitą”. Ten inwestor w końcu stwierdził, że w kartoflanym kraju nie da się robić interesów. Panu Hajdarowiczowi ministerstwo oddało swoje udziały za bezcen. Takie rzeczy nie dzieją się w normalnym kraju, tylko w Bantustanie, ewentualnie na Białorusi albo w Rosji Putina.
    Dla mnie nie ma problemu pana Hajdarowicza – to słup, którego rząd sobie wybrał. Dla mnie jest problem pana Grada, pana Budzanowskiego i pana Grasia, który jest przyjacielem pana Hajdarowicza, a więc prawdopodobnie promotorem jego interesów. To wszystko to pełzająca białorusinizacja Polski.”
    źródło Fakt – autor Rafał Ziemkiewicz

  3. Ambroży

    Na wezwanie Pińskiego w roli naganiacza odpowiedziało tylko echo!!!!!!!!!!!!!!!!! i „ZERO ” dziennikarzy!, choc zapewne od poniedziałku nastapią mega- zgłoszenia T.Lisa.,Moniki O., Jacka Żakowskiego , J.Paradowskiej, Mazowieckiego, T.Wołek, Czajkowska, Kuczyński , Wielowiejska, Stasiński , Rozenek (za zgodą j Urbana), itd?. Tylko jak to towarzystwo nazwać pod wspólnym sztandarem i na nim zapewne z godłem Armanda Ryfińskiego – trzeba będzie ogłosić konkurs?.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.