100 proc. wyższe opłaty dla osób, które nie segregują śmieci

Od stycznia śmieci w Rzeszowie będą droższe. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Od stycznia domostwa posiadające kompostownik będą mogły płacić mniej za odpady. Bonifikata dla rodzin maksymalnie trzyosobowych wyniesie 1 zł, powyżej 3 osób – 2 zł.

Blisko dwie godziny trwała wtorkowa dyskusja radnych na temat struktury kosztów odbioru odpadów komunalnych. Oprócz gorącej debaty, przyjęto uchwałę, zgodnie z którą od nowego roku osoby deklarujące segregacje śmieci, a w praktyce tego nierobiące, zapłacą o 100 proc. więcej od stawki za segregowane odpady.

– PGE Energia Ciepła w czwartek poinformuje, czy przyjmie w przyszłym roku 30 tys. ton odpadów za zaproponowaną cenę 721 zł od tony – zapowiedział Andrzej Gutkowski, wiceprezydent Rzeszowa. Nowe stawki za odbiór nieczystości będą znane po Świętach Bożego Narodzenia.

Mimo tego, wczoraj podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa blisko dwugodzinną dyskusję przyniósł punkt odnośnie struktury kosztów systemu odbioru odpadów komunalnych. Szef klubu PiS, Marcin Fijołek, pytał o dokładne wydatki jakie ponosi miasto z tytułu odbioru i wywozu śmieci. Przedstawiciele ratusza odpowiadali m.in., że MPGK w Rzeszowie startuje w przetargu otwartym, przez co nie można ujawnić konkretnych informacji i stawek.

Ze strony PiS padały sugestie jakoby oszczędności dla mieszkańców można było szukać właśnie w MPGK. Czy spółka nieodpowiednio gospodaruje finansami? – Prezydent który nadzoruje rzeszowską spółkę, nie pozwoliłby na to, aby pieniądze płynęły niewiadomo gdzie – bronił MPGK wiceprezydent Gutkowski. W podobnym tonie wypowiedział się radny Tomasz Kamiński, krytykując rządowe zmiany przepisów. – Złe zmiany ustawowe powodują, że dzisiaj mamy takie a nie inne kwoty w (konkursie – przyp. red.) PGE EC – mówił radny.

– Szukamy winnych na zewnątrz i skupiamy się na tym na co nie mamy wpływu – odpowiedział radny Grzegorz Koryl. W sukurs przyszedł mu Marcin Fijołek, podkreślając, że ważna jest pełna transparentność we wszystkich obszarach gospodarowania odpadami.

Na koniec przypomniano o tym, że marszałek podkarpacki Władysław Ortyl, opowiedział się za przywróceniem zasady rejonizacji, która przywróciłaby wcześniejszy stan w zakresie odpadów i nie powodowała wyższych kosztów oddawania śmieci do utylizacji.

Zmiany w opłatach

Radni zgodzili się na zmiany dotyczące opłat za zagospodarowanie odpadów w Rzeszowie. Od stycznia rodziny deklarujące posiadanie kompostownika będą mogły płacić mniej za śmieci. Bonifikata dla rodzin maksymalnie trzyosobowych wyniesie 1 zł, powyżej 3 osób – 2 zł.

Druga sprawa dotyczyła opłat za nieselektywną zbiórkę śmieci. Obecnie np. czteroosobowa rodzina w domu jednorodzinnym za śmieci niesegregowane płaci 99 zł, a za segregowane 66 zł. Mimo deklaracji selekcji, nie wszyscy dopełniają obowiązku.

Radni przyjęli uchwałę, dzięki czemu od stycznia 2020 r. osoby deklarujące selektywną zbiórkę, a tego nie robiące będą płacić dwa razy więcej od ceny za śmieci segregowane. Dlatego też opłaty dla domów jednorodzinnych wyniosą: 40 zł (1 os.), 80 zł (2 os.), 110 zł (3 os.), 132 zł (4 os.), 170 zł (5 lub więcej os.). Dla bloków: 30 zł (1 os.), 56 zł (2 os.), 82 zł (3 os.), 104 zł (4 os.), 126 zł ( 5 lub więcej os.). Kto sprawdzi czy dana rodzina segreguje lub nie segreguje śmieci? – W blokach obowiązek sprawdzania selektywnego odbioru będzie po stronie zarządcy (firma zajmująca się odbiorem – przyp. red.) – tłumaczył Gutkowski.

Kamil Lech

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
hijenaTomeksegregator Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
hijena
Gość
hijena

czy powstanie kolejna komisja śledcza?Karanie wszystkich ,to odpowiedzialnośc zbiorowa,chyba ,że przy kazdym kiblu postawią dzielnego zucha ze Straży MIejskiej.Co ci ratuszowi geniusze jeszcze nie wymyślą?

Tomek
Gość
Tomek

Rząd daje 500+ z pieniędzy elektoratu, zabiera mu 700, a tępy elektorat nadal ten rząd wybiera.

segregator
Gość
segregator

Transparentność się przyda, po pierwszym procesie o niesłuszną karę za mieszanie śmieci, dowiemy się gdzie i za ile nasze posegregowane śmieci wędrują, nikt tego nie mówi. I czy jak większość jest spalana, czy to ma sens, według niezależnych sędziów. Czy przepisy są absurdalne i czy jest w tym zdrowy rozsądek.