1000 zł co miesiąc na każde dziecko?

– Comiesięczne świadczenie na dziecko to bardzo dobry pomysł, bo dziecko to również olbrzymie wydatki i to jeszcze przed urodzeniem – mówi o pomyśle prof. Rybińskiego Iza z Rzeszowa, mama małej Milenki. Fot. Paweł Bialic

W zachodniej Europie rodzice dostają zasiłki na dziecko do 20., a nawet 25. roku życia. W Polsce o takim pomyśle jedynie się mówi.

Darmowe żłobki i przedszkola oraz 1000 zł miesięcznie na każde dziecko – to pomysł niestety nie rządu, lecz ekonomisty prof. Krzysztofa Rybińskiego. Miałoby to, jego zdaniem, zachęcić Polaków do decyzji o większej liczbie potomstwa. Wiele analiz wskazuje bowiem, że za kilkadziesiąt lat może być nas nawet o połowę mniej. Czy takie bodźce finansowe zapobiegłyby demograficznej katastrofie?

Obecnie przyrost naturalny w Polsce jest bliski 0 – rocznie mamy około 400 tysięcy zgonów i urodzin. – W kolejnej dekadzie liczba zgonów wzrośnie do 430 tysięcy, a liczba urodzeń spadnie do 300 tysięcy, potem do 250 tysięcy. Żeby naród przestał wymierać, trzeba zwiększyć liczbę urodzeń do 400-500 tysięcy rocznie – twierdzi prof. Rybiński.

Jego pomysł zakłada, że każde polskie małżeństwo, któremu urodzi się dziecko, dostawałoby co miesiąc  1000 zł do czasu, aż ukończy ono 18 lat. – Po przyjęciu takiego rozwiązania w ciągu roku nastąpiłaby eksplozja urodzin, ponieważ Polacy bardzo silnie reagują na bodźce finansowe, co ilustruje wysoka liczba urodzin dzieci w polskich rodzinach w Wielkiej Brytanii – ocenia swój pomysł ekonomista.

Podobne rozwiązania od dawna funkcjonują w najbogatszych, zachodnich państwach. U naszych zachodnich sąsiadów zasiłek macierzyński w postaci pełnej pensji lub 13 euro na dzień przysługuje już na 6 tygodni przed i przez kolejne 8 tygodni po porodzie. Później przyznawany jest zasiłek na dzieci uzależniony wyłącznie od ich liczby – na pierwsze i drugie po 184 euro, na trzecie 190 euro, a na czwarte i każde kolejne po 215 euro. Świadczenia te są wypłacane co miesiąc aż do 21., a jeśli potomek się uczy, do 25. roku życia! Dodatkowo, gdy któreś z rodziców przerwie pracę, by opiekować się pociechami, otrzymuje zasiłek wychowawczy w wysokości 2/3 wypłaty, ale nie mniej niż 300 euro. Na jeszcze większą pomoc mogą liczyć w Niemczech najbiedniejsze rodziny oraz rodzice samotnie wychowujący dzieci.

We Francji, oprócz 903 euro becikowego, przez 3 lata rodzice otrzymują miesięcznie 180 euro. Później do zasiłku rodzinnego prawo mają tylko rodziny z co najmniej dwojgiem dzieci. Wypłacany jest on do 20. roku życia dziecka i wynosi 126 euro na dwoje dzieci, 287 euro na troje dzieci i po 161 euro na każde kolejne. Nad Sekwaną funkcjonują też: tzw. dodatek solidarnościowy dla najbiedniejszych, darmowe żłobki i przedszkola, coroczny zasiłek z tytułu rozpoczęcia nauki w szkole. Państwo dokłada się też do dzieci w innych formach, np. zniżek do biletów komunikacji miejskiej czy dopłat do wakacyjnych wczasów.

Arkadiusz Rogowski

 

 

do “1000 zł co miesiąc na każde dziecko?”

  1. Cezary

    powinni zabrać pół pensji tym z rządu wtedy by starczyłoby na dzieci i Polska by się mnożyła a nie wymierała, inne państwa stać że są pieniądze na dzieci a w Polsce to jak zwykle brakuje, niechby taki premier dostał raz w miesiąca taka najniższą pensje to nawet by mu na jeden dzień nie starczyło a tu człowiek musi cały miesiąc żyć

  2. Jacek

    Ojciec 3 dzieci
    Już premier przymierzał się do odebrania odliczeń corocznych na dzieci szukając pieniędzy dla swoich pupili na szczęście senatorowie nie pozwolili chwała im za to. Ten plan to niestety fantazy w naszym kraju ponieważ trzeba dać policjantom mundurowym górnikom i innym którzy idą na wcześniejsze emerytury i zabierają pieniądze dla naszej przyszłości (dlaczego w innych krajach ci ludzie pracują do 60 i 65 a u nas do 43 wstyd) jeden mój znajomy ma 9 cioro dzieci jest tyko po zawodówce żona również i finansowo oraz ulgi na dzieci mają dużo więcej kasy darmowe kolonie lub tylko minimalne dopłaty 100zł na osobe aja muszę płacić za wszystko 100% . TO chory rząd który tylko żeruje na tym żeby zabrać a nic aby dawać , czas na zmiany.

  3. Rafał Ciołek

    PROPOZYCJA PISU CZYLI 1000 zł NA DZIECKO CO MIESIĄC TO BANKRUCTWO POLSKI – PRZELICZENIE KOSZTÓW PRZY NIE WZRASTAJĄCEJ DZIETNOŚCI

    Rocznie rodzi się w Polsce – 450.000 dzieci
    Czyli statystycznie w miesiącu – 37.500 dzieci
    Kwota na każde dziecko w miesiącu – 1000 zł
    Czyli sumaryczne koszty w 1 roku trwania takiego systemu, przy założeniu stałego przyrostu:
    1×37,5 mln zł + 2×37,5 mln zł + 3×37,5 mln zł….+ 12×37,5 mln zł = 2,925 mld zł czyli ok 3 mld zł

    ALE LAT JEST 18 !!! – LICZMY DALEJ :)

    2 rok – to koszt 3 mld zł + 3 mld zł = 6 mld zł
    3 rok – 9 mld zł

    12 rok 54 mld zł
    ———————
    RAZEM w 18 LATACH TO 513 MLD ZŁ !!!!!
    TO PRAWIE DWA CAŁE POLSKIE BUDŻETY Z 2012R. (292 MLD ZŁ)

    ALBO WIĘC BARDZO SZYBKO PRZESTANO BY WYPŁACAĆ NALEŻNE WAM ŚRODKI Z TYTUŁU POSIADANIA DZIECI, KOLEJNY RAZ WAS OSZUKUJĄC ALBO POLSKĘ PO KILKUI LATACH CZEKAŁBY SMUTNY LOS GRECJI.

    TAK TO „PISOWSKIE EKSPERTY”: RYBIŃSKIE, GLIŃSKIE, KACZYŃSKIE WAM PROPONUJĄ.

    • Jacek

      Aktualnie tak ale zapomniałeś Rafale, ze PKB też wzrośnie. A i tak ten tysiać zostanie wydany i 80% wróci do budżetu. Jeśli się nie będą rodziły dzieci to za 20-30 lat nie będziecie mieli ani emerytury ani niczego! Zusu z dnia na dzień nie da się zlikwidować.

  4. Grzegorz

    Ojciec 2 dzieci
    Wiem, że dla rządu 1000zł to spora suma biorąc pod uwagę fakt przemnożenia tej sumy przez ilość dzieci w Polsce. Ale gdyby dali połowę z tego to już by pomogło wielu rodzinom. A co do zastrzeżeń, że ktoś te pieniądze wyda na wódkę zamiast na dzieci to odpowiem tak są szkoły jest mops, które ze sobą współpracują i gdy rodzic pije to jest wzywany do placówki oświatowej i ma do wyboru albo przestaje albo zgloszenie do mopsu i cofnięcie zapomogi.

  5. Matka 2 dzieci

    Mam 2 dzieci (10 mies i 2 latka) i jestem w 3 ciązy- tysiąc złotych miesięcznie w porównaniu z 77zł które jest obecnie byłoby miłą odmianą- na pewno nie zastanawiałabym się nad kupnem lepszej (czytaj zdrowszej) szynki czy innych produktów, na które mnie nie stać przy dzisiejszych zarobkach i cenach, które niestety idą w górę.

    NIESTETY TO NIEREALNE patrząc na nasz rząd i ich politykę prorodzinną… Więc pozostaje nam żebrać 77zł miesięcznie an dziecko i modlić się, żeby i tego nie zabrali…

    P.S. Nie jestem niezaradną matka, która liczy na darmowe pieniądze. Staram się dorabiać na umowach-zlecenie, choć z 2 dzieci, prowadzeniem domu to nie łatwe. Nie chcę kokosów, ale pieniądze, które pomogą mi wyedukować dzieci tak, by dały sobie radę w ‚naszych czasach’ które nie są wcale łatwiejsze…

  6. Ambroży

    Ruskowsian – coś mi się wydaje że napity to jesteś sam i bełkoczesz niezrozumiale w trzech faktach. Odróżnić musisz szwagra -szwagra, brata , szwagierkę od siostry ??
    Po drugie poza zawiścią nieładnie kalasz własną rodzinę , tylko zapewne z jednego powodu ,ze sam z nimi nie pijesz , bo cie nie chcą widzieć!!
    Po trzecie Pan red. pisze tutaj o NORMALNYM Kraju Europejskim rządzonym w sposób racjonalny z myślą o przyszłości swojego Narodu , co zupełnie nie utożsamia się z naszym koalicyjnym rządem PO/PSL.

  7. ruskowsianin

    To moj szwagier dostawal by 10 tysiecy miesiecznie. No ladnie, lepiej juz nie widze ! Nie dosc ze pije razem ze szwagierka wedlug zasady ze „dzien bez flaszki to dzien stracony” za doplaty z Uni bo pole lezy odlogiem, to jeszcze mial by dostawac kolejne 10 tysiecy miesiecznie na wodke ?
    Niezle pomysly ma ten pan !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2013 Wszystkie prawa zastrzeżone.