11 ciosów nożem za… zapalniczkę

Wnętrze stacji paliw, w którym Stanisław P. zaatakował nożem mężczyznę. Fot. KSP

WARSZAWA. Nożownik wbijał nóż w klatkę piersiową, brzuch oraz ręce sprzedawcy.

Pijany bandyta wdał się w awanturę ze sprzedawcą na stacji paliw. Następnie wyjął nóż i wbił go mężczyźnie aż 11 razy. A poszło o zostawioną przez nożownika zapalniczkę na ladzie. Bandyta został szybko zatrzymany przez policjantów, badanie na alkomacie wykazało 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Napastnik został aresztowany na 3 miesiące.

Policjanci zostali telefonicznie poinformowani, że na jednej z ząbkowskich stacji paliw mężczyzna zaatakował nożem sprzedawcę. Natychmiast udali się we wskazane miejsce. Sprawca usiłował uciec z miejsca tragedii. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który miał zakrwawione ubrania i ręce. Po przewiezieniu osoby zatrzymanej na komisariat w Ząbkach, funkcjonariusze ustalili, że przestępca to 34-letni Stanisław P.

Tego samego dnia Stanisław P. robił zakupy na ząbkowskiej stacji paliw, po czym wrócił do obsługującego go sprzedawcy pod pretekstem pozostawionej na ladzie zapalniczki do papierosów. Pomiędzy mężczyznami wywiązała się wymiana zdań. Niespodziewanie, nietrzeźwy Stanisław P., zaatakował sprzedawcę nożem. Napastnik wielokrotnie uderzył go nożem w klatkę piersiową, brzuch i ręce zadając mu rany kłute.

34-letni Stanisław P. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Sąd rejonowy w Wołominie zdecydował o 3 miesięcznym areszcie tymczasowym dla mężczyzny. Grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności.

ga, KSP

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.