11 lat więzienia dla mordercy

Oskarżony (na zdj.) przeprosił wczoraj siostrę zabitego, która domagała się dlań kary dożywotniego pozbawienia wolności. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. W Sądzie Okręgowym w Krośnie zakończył się proces w sprawie głośnego morderstwa w podkrośnieńskiej Przybówce.

11 lat pozbawienia wolności – taki wyrok usłyszał wczoraj w krośnieńskim sądzie Jarosław S., oskarżony o zamordowanie kompana od kieliszka Stanisława P. Zabójca najpierw pobił swoją ofiarę, a następnie dusił ją kablem antenowym i koszulką. Mimo, że prokurator domagał się 15 lat pozbawienia wolności dla S., to jednak sąd wymierzył mniejszy wymiar kary biorąc pod uwagę okoliczności łagodzące, w tym przede wszystkim fakt, iż oskarżony zabójstwa dokonał w stanie ograniczonej poczytalności.

Do morderstwa doszło 28 stycznia br. w Przybówce w domu Stanisława P. A wszystko zaczęło się o niewinnego z pozoru spotkania zakrapianego alkoholem.

Pokłócili się o…  czapkę
– Staszek zadzwonił do mnie, kazał mi przyjść po czapkę, którą tydzień wcześniej zostawiłem u niego, i przynieść wino – zeznał Jarosław S. Mężczyzna wziął od swej matki 6,30 zł, kupił w sklepie dwie baryłki wina i ruszył do mieszkania P., gdzie obaj kumple pili alkohol. W pewnym momencie Jarosław S. podszedł do leżącego na wersalce kompana i w sposób wulgarny zażądał odeń wydania czapki. – Nie wiem, gdzie ona jest – odpowiedział gospodarz. Zaczęli się kłócić. Staszek uderzył Jarka. Ten wpadł w szał. Zepchnął współtowarzysza z łóżka na podłogę i zadał mu kilka ciosów pięściami w twarz. Następnie chwycił za kabel antenowy leżący koło telefonu na krześle i zacisnął go wokół szyi kumpla. Dusił go kilka minut. Następnie wziął koszulkę leżącą na wersalce – wytarł nią krew z twarzy P., owinął ją wokół szyi i dusił niedającego już oznak życia mężczyzny, po czym pospiesznie opuścił mieszkanie. Gdy wrócił do domu, poinformował swą matkę o tym, co zrobił. Zadzwonił też na policję.

Wyrok jest nieprawomocny
Sąd uznał, że Jarosław S. działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia  Stanisława P., który doznał rozległych otarć naskórka na przedniej części szyi, na twarzy, wybroczyn w obrębie krtani. – Sprawca dopuścił się zarzucanego mu  czynu, mając ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem w stopniu znacznym, co obliguje do łagodniejszego wymiaru kary. U oskarżonego biegli rozpoznali uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, defekt intelektualny oraz zaburzoną osobowość – mówił sędzia Arkadiusz Trojanowski, uzasadniając wyrok.

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.