Skatowany pies czekał na pomoc

KRZECZOWICE, KAŃCZUGA. Skatowany pies przez cztery dni czekał na pomoc

Prokuratura okręgowa w Przeworsku odmówiła wszczęcia postępowania wyjaśniającego w sprawie rzekomego niedopełnienia obowiązków przez urzędników gminy Kańczuga, którzy opiekowali się skatowanym psem. O sprawie pisaliśmy końcem stycznia.

Wtedy jeden z mieszkańców Krzeczowic, poinformował policję o znalezieniu bestialsko pobitego zwierzęcia, które trafiło do kojca przy zakładzie wodociągów i kanalizacji w Kańczudze. Stamtąd zabrała go Halina Derwisz z Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt i umieściła w lecznicy weterynaryjnej.

- Pies leżał na lichej derce, na 9-stopniowym mrozie. To gmina miała obowiązek udzielić psu pomocy weterynaryjnej, ale tego nie zrobiła – mówiła i sprawę zgłosiła do Prokuratury Okręgowej w Przeworsku, która nie dopatrzyła się jednak uchybień ze strony urzędników. To nie jest jeszcze finał sprawy, bo Derwisz już złożyła odwołanie do przeworskiego sądu.

ksz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.