19-latka ciężko zraniona nożem błagała o pomoc

Do tej klatki dotarła ciężko zraniona 19-latka. Gdyby nie reakcja kilku mężczyzn, kto wie, czy dziewczyna dzisiaj nie byłaby martwa. Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Nie wiadomo, co tak naprawdę chciał bandyta, który wbił dziewczynie myśliwski nóż.

W czwartek Super Nowości jako jedyne pisały o napadzie na kobietę przy ulicy Rejtana, do którego doszło 22 lutego. Dziewczyna otrzymała cios nożem myśliwskim, o szerokim ostrzu w okolice lędźwiową, dosłownie centymetry obok nerki. Ostrze weszło na głębokość ponad 10 centymetrów.

Dotarliśmy do mężczyzn, którzy otworzyli jej klatkę schodową, wezwali pogotowie, a następnie policję. Gdyby nie oni, być może dziewczyna dzisiaj by nie żyła. Chcą jednak pozostać anonimowi.

Z naszych ustaleń wynika, że 19-latka wracała w środę, w nocy z dyskoteki do swojego domu na osiedlu Dąbrowszczaków. Bandyta zaatakował ją pomiędzy blokami mieszczącymi się przy ulicy Rejtana 1H i 1E. Dziewczyna miała otrzymać od razu cios nożem, błagała napastnika, żeby ją zostawił, oddała mu nawet swoją torebkę. Ten nie chciał odpuścić, 19-latka zaczęła uciekać i rozpaczliwie krzyczeć. W końcu dobiegła do jednej z klatek schodowych bloku przy ulicy Rejtana 1E. Tam zaczęła wciskać po kolei przyciski domofonu, żeby ktoś jej pomógł i otworzył. – Kolega tuż przed 1 w nocy otworzył jej drzwi i zobaczyliśmy mocno zakrwawioną dziewczynę – mówi jeden z mężczyzn chcący zachować anonimowość. – Natychmiast zadzwoniliśmy po pogotowie, a następnie po policję – dodaje. Prawdopodobnie gdyby nie oni, dziewczyna dostałaby kolejne ciosy nożem. Karetka przyjechała po 1 w nocy, 19-latka była cały czas przytomna. Trafiła na oddział chirurgii do Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Stan zdrowia dziewczyny jest oceniany jako stabilny i nie zagrażający bezpośrednio jej życiu.

Bandyta nic nie zabrał z torebki

Po zdarzeniu policjanci przeczesywali teren szukając noża i torebki. O 4.50 przyjechał nawet wóz strażacki z wysięgnikiem i lampą halogenową, żeby oświetlić teren poszukiwań. Strażacy pomagali do 5.35, ale wówczas nie udało się odnaleźć ani noża, ani torebki. Z naszych informacji wynika, że kilka godzin później funkcjonariusze odnaleźli jednak zarówno nóż myśliwski, którym zaatakowano19-latkę jak i torebkę. Co ciekawe z torebki podobno nic nie zginęło.

Początkowo sprawę prowadzili policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. – W czwartek śledztwo przejął Wydział Dochodzeniowo-Śledczy z komendy wojewódzkiej policji – mówi podkomisarz Paweł Międlar, oficer prasowy podkarpackiej policji. – Mamy pewne tropy, ale nie możemy zdradzić żadnych szczegółów – dodaje. Jak na razie nikt w związku z tą tajemniczą sprawą nie został zatrzymany.

Grzegorz Anton

do “19-latka ciężko zraniona nożem błagała o pomoc”

  1. jozek

    re;—rzeszowiak—Złap dobry oddech,bo w twoim wpisie ani składu ani ładu.

  2. Tomek

    nie ma u nas porachunków mafijnych i włamań do mieszkań, ale o udział w bójce lub pobicie nie trudno -mamy jeden z najwyższych odsetek tego typu przestępstw (Rzeszów, Gorzów Wlkp. Chorzów). To jak tu Rzeszowianie mają czuć się bezpiecznie? Przecież to właśnie takie zachowania budzą strach w mieszkańcach. Idziesz spokojnie ulicą i musisz się martwić, czy przypadkiem nie spodoba się coś w Tobie jakiemuś kretynowi. Ciekawe dlaczego akurat te 3 miasta? Pytam czysto retorycznie, ja akurat nie chce Rzeszowa w sąsiedztwie tych miast w żadnych notowaniach!

    • magda

      włamania do mieszkań są… choćby na nowym mieście
      co ciekawe włamania miały miejsce w tych mieszkanaich w których były wymieniane drzwi na antywłamaniowe..

  3. rzeszowiak

    Wydział Dochodzeniowo-Śledczy z komendy wojewódzkiej policji – Mamy pewne tropy – nie możemy zdradzić żadnych – dobre hahahahaha

  4. rzeszowiak

    do Roman – koleś widze że nic innego nie potrafisz tylko psioczyć na swoje gniazdo, jak masz problem jakis to wyprowadź siedo warszawy tam będziesz bezpieczny skoro rzeszów jest taki straszny. Dwie sprawy wydarzyły się w przeciągu paRU TYGODNI A KOLEŚ lamentujesz jak by byłby na porządku dziennym. W każdym mieście nawet najbezpieczniejszym są jacyś świry.

    • cdusjk

      nie kolego bardzo sie mylisz ,…. nto nie byly dwie sprawy ,,,, ja sama wiem o kilku wiecej , to jest chory psychopata ktory grasuje od kilku dobrych miesiecy a wy dalej nic i gowno na ten temat wiecie

  5. dobromir

    Co się dzieje z tym Rzeszowem nie tak dawno napad na kiosk właściciel obity prawdopodobnie siekierą cisz nie wiadmo kto nie wiadomo dlaczego policja milczy a czego milczy bo nic nie wie jak to możliwe w przypadku napadu na kiosk godzina 15 oni nie maja świadka.Gdzie jest monitoring którym szczycił się pan Ferenc czy to wogóle działa czy jest to kolejna „rzeszowska fikcja”.Teraz dziewczyna dostaje nożem tez osiedle prawdopodobnie monitorowane i ta sama śpiewka policji dla dobra śledztwa blebleble.Lokalne media też cicho siedzą gdzie sa Nowiny gdzie TVP Rzeszów. Gdyby nie pani redaktor Hałabud czy jak jej tam które stricte mieszka obok napadniętego kiosku to nawet w radio by nic nie było.
    Mówi się o budowach „galeriośmieci” a bezpieczeństwie nic gdzie sa patrole np przy dworcu pks pkp
    godzina 20 stoi stado meneli ledwo trzymających się na nogach i ” daj pan cygra albo do wina brakuje” nie dasz to ci wleją i tyle.Temat rzeka więc tyle w tej kwestji odemnie

  6. Roman

    Haniebne że poza SuperNowościami jest cisza o tych wszystkich bandyckich wyczynach w ostatnich tygodniach. Teraz nożownik, a niedawno w biały dzień faceta w sklepie zaszlachtowano siekierą. Przecież wszędzie powinno być głośno o takich sprawach a policja powinna szukac świadków. Za ekranami w mieście dzieją się dantejskie sceny, grasują tam kilkuosobowe bandy polujące na ludzi. A co w mediach sympatyzujących z Dziadkiem? Rzeszów to oaza bezpieczenstwa i stolica innowacji. Śmiechu warte, prawda? Niestety ciemne masy w to ślepo wierzą…..

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.