„22″ jeździ raz na godzinę!

RZESZÓW. Są miejsca, o których Zarząd Transportu Miejskiego chyba zapomniał

- Od czterech lat jesteśmy mieszkańcami Rzeszowa. Teraz zaczął się już piąty rok naszej obecności w mieście. A jak mamy dojeżdżać do centrum, skoro autobus numer 22 kursuje raz na godzinę? – pyta Czytelniczka mieszkająca przy ul. Krakowskiej na granicy ze Świlczą.

Trwa akcja Super Nowości dotycząca rozliczania prezydenta Tadeusza Ferenca z jego obietnic złożonych mieszkańcom Rzeszowa. Ciągle odbieramy kolejne sygnały o niezałatwionych przez ratusz problemach.

Przed wyborami na spotkaniu z mieszkańcami osiedla Przybyszówka, prezydent Ferenc zapewniał, że zadba o lepsze połączenie tej części miasta z centrum. Jednak jak dotąd nic w tej sprawie nie zostało zrobione.

- Spóźniamy się do pracy, młodzież ma problemy z dotarciem na czas do szkoły, a bywa też, że marzniemy, bo często puszczają tu stare, nieogrzewane autobusy – bulwersuje się mieszkanka osiedla.

Obietnice bez pokrycia

Nie ma nie tylko dodatkowych kursów „dwudziestki dwójki”, ale nie ma też przedłużonych kursów linii nr 1 ani nr 26.

Czy miasto, które tak bardzo starało się, abyśmy stali się jego częścią wreszcie zajmie się naszym problemem? – pytają zdesperowani mieszkańcy. My na łamach Super Nowości stawiamy z kolei takie pytanie Andrzejowi Biedzie, pełniącemu obowiązki dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego.

Katarzyna Pękala

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.