2,5 mln zł więcej na aktywizację bezrobotnych na Podkarpaciu

Zaoszczędzone pieniądze przeznaczone zostaną na dotacje dla osób zakładających własną działalność gospodarczą, staże, prace interwencyjne oraz szkolenia. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. 10 z 21 powiatowych urzędów pracy udało się zaoszczędzić na bieżącej działalności.

2,494 mln złotych – dokładnie tyle pieniędzy udało się w pierwszym półroczu br. zaoszczędzić 10 powiatowym urzędom pracy na Podkarpaciu. Na wnioski samorządów powiatowych, minister Pracy i Polityki Społecznej przesunął środki z wydatków fakultatywnych Funduszu Pracy. Dzięki temu pieniądze te zostaną przeznaczone na realizację programów związanych z aktywizacją osób bezrobotnych.

O przesunięcie wydatków na walkę z bezrobociem wystąpiły powiatowe urzędy pracy z Brzozowa (204 tys. zł), Jarosławia (350 tys. zł), Jasła (360 tys. zł), Leżajska (40 tys. zł), Łańcuta (220 tys. zł), Mielca (360 tys. zł), Niska (90 tys. zł), Przeworska (350 tys. zł), Ropczyc (170 tys. zł) i Strzyżowa (350 tys. zł). Przeznaczone zostaną głównie na dotacje dla osób zakładających własną działalność gospodarczą, staże, prace interwencyjne oraz szkolenia.

Na czym naszym urzędom pracy udało się zaoszczędzić? – Najprościej rzecz ujmując na  wydatkach na bieżącą działalność m.in. wyposażeniu, sprzęcie teleinformatycznym, opracowaniu i druku materiałów promocyjno-informacyjnych, szkoleniu kadr publicznych służb zatrudniania, kosztach badań lekarskich, psychologicznych i specjalistycznych, czy kosztach postępowania sądowego i egzekucyjnego – mówi Monika Zając z  Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie.

Jasielski Urząd Pracy zaoszczędził 360 tys. zł – głównie na szkoleniach i przejazdach członków Powiatowej Rady Zatrudnienia, na robotach papierkowych oraz na systemie informatycznym. – Jest dobrze, ale nie ma nadmiaru pieniędzy – mówi Anna Hawliczek, Zastępca Dyrektora w jasielskim PUP.

- Określenie „oszczędności” jest trochę niefortunne, bo są to pieniądze, których nie było potrzeby wydać – mówi Regina Chrzanowska, Dyrektor PUP w Krośnie, w którym podobne przesunięcia nie były potrzebne. – Myśmy mieli wystarczającą ilość pieniędzy i jeśli bezrobotny przedstawia konkretny wniosek, to dostaje pieniądze – tłumaczy.

***
Niewykorzystane przez urzędy pracy pieniądze można na siłę nazwać oszczędnościami, ale trzeba zwrócić uwagę, że wynikają one przede wszystkim z nie najlepszej organizacji ich finansowania. Jeśli bowiem w ciągu zaledwie pół roku w jednym urzędzie można zaoszczędzić na bieżącej działalności aż 360 tys. zł to znaczy, że do bezrobotnych może trafiać znacznie więcej pieniędzy niż obecnie.   

Arkadiusz Rogowski

do “2,5 mln zł więcej na aktywizację bezrobotnych na Podkarpaciu”

  1. adsf

    Jedyna skuteczna aktywizacja bezrobotnych polega na dostawianiu biurek w Urzędach Pracy i zatrudnianiu coraz więcej ludzi,Np w Przemyślu w UP jedna pani przybija tylko pieczątki druga pani tylko kseruje,trzecia pani wydaje tylko karty dla bezrobotnych ale wiele pań popija tylko kawusie i plotkuje o p…….ch,
    Ażeby z bezrobotnego zostać pracownikiem tego zacnego urzędu nie trzeba żadnych specjalnych studiów czy umiejętności ,wystarczy należeć do PO i mieć jakiegoś garba w UP.

  2. oleg

    Szkolenia i kursy i tak sa prowadzone przez zaprzjaźnione firmy . I tak wyprowadza się kase z urzędów .

  3. klepak

    A jak by te PUP-y wcale nie wpuszczaly za drzwi bezrobotnych to wiecie o ile wiecej by sie zaoszczedzilo ?
    Po co wam te bezrobotne sa potrzebne ? Malo tego jeszcze wyludzaja kase na jakies kursy, szkolenia itd itd

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.