2,6 mln zł na tzw. czternastki dla nauczycieli

- Czy nauczyciele to jacyś szczególni ludzie, że należy im się jeszcze czternasta pensja? – dopytywała podczas sesji radna Joanna Ożóg. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Zadłużone miasto wyda miliony na nauczycielskie przywileje.

Na środowej sesji rady miasta ostro dyskutowano sprawę wydatków na edukację. Radni poddali w wątpliwość rozmiar wydatków na tzw. czternastki dla dębickich nauczycieli. Ratusz ma w tym roku wydać na ten cel aż 2,6 mln zł. W budżecie brakowało na to prawie 2,3 mln zł.

- W sąsiednich gminach na czternastki dla nauczycieli wydaje się po 70–80 tys. zł. W Dębicy będzie to aż 2,6 mln zł – stwierdził radny Jarosław Śliwa.

- Czy nauczyciele to jacyś szczególni ludzie, że należy im się jeszcze czternasta pensja? – dopytywała radna Joanna Ożóg.

Takie są wymogi prawa oświatowego i karty nauczyciela, odpowiadali na to przedstawiciele ratusza. – Jest określone ile nauczyciel ma zarabiać, oraz jakie dodatki i wyrównania ma otrzymywać, samorządy mają związane ręce – wyjaśniał Mariusz Trojan, zastępca burmistrza Dębicy.

Chodzi o polskie przepisy, według których nauczyciele mają otrzymać specjalne wyrównanie, określane potocznie mianem czternastej pensji. Jeśli w ciągu roku nauczyciel nie zarobił pensji gwarantowanej to samorząd musi mu to wyrównać.

Kiedy nauczyciel nie wyrabia normy? Najczęściej wtedy gdy słabo się stara. Czyli w sytuacjach, gdy dyrekcja szkoły nie przyznaje mu dodatku motywacyjnego. Tak samo jeśli nauczyciel nie bierze nadgodzin, to też nie wyrobi gwarantowanego uposażenia. Tym samym dochodzi do absurdu, według którego samorządy wyrównują pensje pedagogom, którzy nie angażują się w pracę po to, by też wyrobili gwarantowaną pensje.

W tym roku zadłużony budżet Dębicy będzie to kosztować aż 2,6 mln zł. Radni mimo oporów zdecydowali ostatecznie o zwiększeniu w budżecie miejskim wydatków o 3 mln zł z czego 2,3 mln zł pochłoną nakłady na szkoły. Z pośród tych dodatkowych 2,3 mln zł na edukację przytłaczająca większość pieniędzy zostanie przeznaczona na wypłaty pensji.

Artur Getler

do “2,6 mln zł na tzw. czternastki dla nauczycieli”

  1. xyz

    Jako podatnik jestem przeciwny idiotycznym komunistycznym przepisom(karta nauczyciela) aby płacić nierobom tzw. nauczycielom „czternaski „,”trzynaski ” . To kompletna paranoja należy zredukować zbędne etaty nierobów tzw. nauczycieli bo przecież jest niż demograficzny , zwiększyć ilość godzin do 40 na tydzień -50% nierobów do zwolnienia- oszczędności z tego tytułu należy przeznaczyć na niezbędne inwestycje gospodarcze, Nierobom budżetowym mówimy kategoryczne NIE ! PODATNICY.

  2. Zio

    Trzeba zlikwidować Kartę Nauczyciela. Ale oczywiście 400 tysięczny elektorat + rodziny, więc zawsze będą ich hołubić jak górników za PRL-u.

  3. ojciec Pijus

    Każdy kij ma dwa końce.
    Jak się szuka oszczędności i się je znajdzie, to potem trzeba wyrównać 14-tką.

  4. B-a

    Przepraszam za błąd, powinno być:
    „Nauczyciel nie bierze nadgodzin” – a skąd ma je wziąć?!

    • VIKI

      Ja też jestem nauczycielem z 30 letnim stażem pracy, ale mój etat to 26 godzin i nie mam żadnych dodatków motywacyjnych, nikt mi nic nie wyrównuje, tak nasze MEN również zatrudnia nauczycieli na takich etatach. Zdecydowanie uważam, że to co się teraz dzieje to jest chore, to jest promocja leni i nieudaczników oraz papiromaniaków, bo dziś nie jest ważne nauczanie, ważne jest papieropisanie, kto ich więcej napisze ten jest lepszy. Moim zdaniem to rodzice powinni decydować, który z nauczycieli danej szkoły ma nauczać ich dzieci i wtedy byłaby selekcja naturalna.

  5. K.Bimbała

    Promocja nierobów – 18 godzin na tydzień + wakacje, ferie itd. Czysta głupota . A ile w tym roku rząd niezgodnie z Konstytucją okradł emerytów w waloryzacji kwotowej?. A wreszcie ile ta grupa społeczna dorabia sobie na korepetycjach , oczywiście na czarno?.

    • Natalia

      Człowieku nie wiesz o czym piszesz, może nie jest to najcieższy zawód na świecie, ale łatwo tez nie jest, w ferie i wakacje musimy byc do dyspozycji dyrektora, nie wspomnę o tym że urlopu nie mozesz wziać kiedy chcesz, tylko w czasie wakacji czyli wtedy kiedy jest wszedzie tłok i wszystko jest najdroższe. Co miesiac rada pedagogiczna (minimum 4 godziny) zebrania z rodzicami, szkolenia też- co miesiac cos, przygotowywanie sprawdzianów i klasówek (co wieczór praktycznie sie siedzi i cos przygotowuje lub sprawdza) organizowanie uroczystosci szkolnych no i oczyciwscie godziny karciane dwie tygodniowe (bezpłatne) o których juz nikt nie napisze. NIE PRACUJEMY 18 GODZIN TYGODNIOWO, nie znam takiego nauczyciela, tylko ktos kto nie ma o tym pojecia tak mówi. Poza tym zawód jest niewdzieczny i bardzo obciazający psychicznie zwazając na coraz trudniejsze dzieci z którymi sobie nawet rodzice nie radza. A płaca też wysoka nie jest. Nie chodzi mi o zadne 14stki ale jak widze ze ktos pisze takie bzdury i wielkie pretensje ma to az krew zalewa człowieka, który wrócił z pracy bo był od rana i zaraz zabiera sie za sprawdziany, nawet nie jedząc obiadu. Sklepowa wraca do domu i nie mysli o pracy, zajmuje sie swoim zyciem prywatnym a my musimy wiecznie cos robic związanego ze szkołą. Dziekuję i zegnam.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.