Odczarowali stolicę

Wybrany MVP Karol Butryn w meczu przeciwko VERVIE miał 51-procentową skuteczność (skończył 18 na 35 ataków).Fot. PlusLiga

Asseco Resovia po czterech latach przełamała dominację zespołu z Warszawy i po siedmiu kolejnych porażkach z ekipą ze stolicy wygrała mecz i zainkasowała komplet punktów. – Może i z dużą przewaga wygrywaliśmy sety, ale w ich połowie były bardzo długie wymiany i udało się nam odwrócić te długi ciężkie akcje na naszą korzyść, co było kluczem do zwycięstwa szczególnie w III secie. Później złapaliśmy swój rytm gry i nie pozwoliliśmy, żeby przeciwnik się rozkręcił – mówi wybrany MVP, atakujacy Asseco Resovii, Karol Butryn.

– Myślę, że nasz zespół wciąż się dociera. Ale uważam, że wszystkie drużyny w lidze powinny być już na pewnym poziomie zgrania i prezentować coraz wyższym poziom. Według mnie Resovia taki pokazuje, ale możemy grać dużo lepiej. Mamy swoje przestoje, z którymi nie umiemy sobie za szybko w trakcie meczu poradzić. Nad tym musimy pracować. Ta drużyna jest jeszcze za bardzo nowa, a na to potrzeba czasu – mówi Fabian Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii., która z nawiązką zrewanżowała się ekipie trenera Andrei Anastasiego za niedawną porażką na Podpromiu 2-3. W sobotnie popołudnie to rzeszowianie z wyjątkiem II partii dyktowali warunki. – Na pewno serwisem graliśmy dużo mądrzej niż dziewięć dni wcześniej z VERVĄ u siebie – mówi Drzyzga i dodaje: – Wtedy zepsuliśmy aż 30 zagrywek. Wyciągnęliśmy wnioski i zmienność w tym elemencie dużo nam dała. Może mieliśmy tylko trzy punktowe bloki, ale za to aż 14 bloków pasywnych i dobrze broniliśmy. Do tego chłopaki skutecznie przyjmowali, nie popełnialiśmy bezpośrednich błędów w tym elemencie, dzięki czemu dobrze szła nam pierwsza akcja. To nam dało spokój w grze – stwierdza Drzyzga.
W inauguracyjnym secie ekipa z Podkarpacia szybko wypracowała sobie przewagę (4:1, 10:5, 17:11) i spokojnie kontrolowała przebieg gry. Role się odwróciły w drugiej partii, gdzie to gospodarze świetnie spisywali się w obronie i kontrataku i VERVA przeważała. Miejscowi w tej części meczu mieli też przewagę w bloku 7-1. Mimo dominacji swojego zespołu Andrea Anastasi mocno zareagował na jedną z decyzji sędziego. Widać było, że kapitana Asseco Resovii zirytował wybuch Włocha. – To jest mecz, emocje, a każdy chce wygrywać – mówi Drzyzga i dodaje: – Z przymrużeniem oka mogę powiedzieć, że Andrea powinien pamiętać, że jego kara zawieszenia na cztery mecze (kara dotyczy zachowania Anastasiego w meczu domowym z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, a Włoch może zostać zawieszony na cztery spotkania, jeśli w ciągu dziewięciu miesięcy znów dopuści się nieprzepisowego zachowania – red.) może wejść w życie, jeśli nie będzie się hamował. Nie zmienia to faktu, że jest super-trenerem i pewnie chciał dobrze dla swojej drużyny – ją zmobilizować, a nas trochę „podgrzać”. Może to poskutkowało, bo VERVA wygrała tamtego seta. Na pewno nic wielkiego się nie stało – mówi rozgrywający Asseco Resovii.
W III secie warszawianie rozpoczęli od prowadzenia 3:1, ale z czasem inicjatywę zaczęli przejmować goście. W ich szeregach na boisku pojawił się Rafał Buszek za słabo spisującego się Klemena Cebulja, co wyraźnie tchnęło nowego ducha w zespół. W ataku nie do zatrzymania byli Karol Butryn i Nicolas Szerszeń. Podobny scenariusz miała IV partia, gdzie nadal rzeszowianie dyktowali warunki. W ekipie gospodarzy nie było już Damiana Wojtaszka, który w końcówce III seta doznał kontuzji podczas jednej z interwencji. Jego miejsca zajął Jan Fornal. Resoviacy w połowie tej części meczu odskoczyli na bezpieczny 6–7 pkt dystans, który później jeszcze powiększyli. Rzeszowianie tym samym przerwali serię zwycięstw warszawskiego zespołu. Wygrał on siedem wcześniejszych pojedynków w PlusLidze. – Ma to dla mnie znaczenie, bo uważam, że straciliśmy w związku z tą porażką olbrzymią szansę na walkę o trzecie miejsce w tabeli. Teraz przed nami w lidze kilka spotkać z trudnymi rywalami – zaznaczył trener VERVY Andrea Anastasi, który po sobotnim spotkaniu ma dodatkowy powód do zmartwień z powodu urazu pleców Damiana Wojtaszka.- Byłem u niego od razu po meczu. Kontuzja jest bolesna. Mam nadzieję, że to tylko kompresja, a nie coś poważniejszego. Nie mamy drugiego libero w składzie, więc sytuacja jest bardzo trudna. Terminarz mamy bardzo napięty, a co chwilę pojawiają się nowe kłopoty kadrowe. Przykro mi, bo podczas meczu nie mogę zrobić tego, co bym chciał. W ostatnim czasie moi zawodnicy spisywali się świetnie, ale ciężko tak grać w każdym meczu – mówi włoski szkoleniowiec ekipy ze stolicy, a Andrzej Wrona zwraca uwagę na kluczowa rolę jaką odegrała zagrywka. – Resovia tak zagrywa przez cały sezon i to jest podstawa ich gry. Dziewięć dni temu w Rzeszowie poradziliśmy sobie z tym serwisem, ale teraz mieliśmy z nim problem. Poza tym zabrakło trochę w obronie i asekuracji, bo kilka piłek mogliśmy podbić, by przedłużyć niektóre akcje. We wszystkich elementach byliśmy gorsi od Resovii i trochę nie dostosowaliśmy się poziomem. Kontuzja Damiana wybiła nas z rytmu, bo mogliśmy jeszcze bardziej powalczyć w IV secie
– mówi środkowy VERVY, która we wtorek zaczyna trzydniowy turniej LM w Modenie. Asseco Resovia natomiast prosto ze stolicy obrała kurs na Zawiercie, gdzie również we wtorek rozegra zaległy mecz PlusLigi.

VERVA Warszawa 1
ASSECO RESOVIA 3
(22:25, 25:22, 17:25, 16:25)

VERVA: Trinidad 1, Kwolek 13, P. Nowakowski 5, Superlak 19, J. Fornal, Wrona 8 oraz Wojtaszek (libero), Król 1, Szalpuk 9, Grobelny.
RESOVIA: Drzyzga 4, Szerszeń 16, Jendryk 10, Butryn 19, Cebulj 4, Tammemaa 11 oraz Mariański (libero), Potera libero, Krulicki, Buszek 6, Hain.
Sędziowali: P. Burkiewicz i M. Lagierski. MVP: Karol Butryn. Mecz bez udziału publiczności.

VERVA kontra RESOVIA
40 atak (proc.) 50
36 przyjęcie (proc.) 47
4 zagrywka (asy) 7
9 blok (pkt) 3
24 po błędach (pkt) 27
17 błędy w zagr. 18

Wyniki innych meczów: Jastrzębski Węgiel – Ślepsk Malow Suwałki 3-0 (32:30, 27:25, 25:13), Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Aluron CMC Warta Zawiercie 0-3 (18:25, 23:25, 19:25), Stal Nysa – Indykpol AZS Olsztyn 3-1 (30:28, 25:22, 22:25, 25:23), Cerrad Enea Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów 1-3 (18:25, 23:25, 26:24,16:25). Mecz GKS Katowice – Trefl Gdańsk zakończył się po zamknięciu gazety.

1. ZAKSA 22 60 62-17
2. Jastrzębie 23 50 60-30
3. Trefl 23 44 51-35
4. VERVA 23 42 54-42
5. Zawiercie 21 38 45-31
6. Resovia 22 37 47-40
7. Skra 21 36 43-34
8. Katowice 21 29 38-44
9. AZS O. 22 28 35-45
10. Ślepsk 22 27 35-45
11. Cuprum 22 25 37-49
12. Czarni 23 22 32-55
13. Stal 23 20 33-60
14. Będzin 22 7 18-63

W najbliższym meczu (9.02.): Aluron CMC Warta Zawiercie-Asseco Resovia (godz. 20.30, transmisja Polsat Sport).

rm

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments