300 euro za podrobiony paszport

MEDYKA. Ukrainiec tak kombinował z dokumentami aż wpadł

Nie udał się misterny plan wyjazdu z Polski z „czystymi” papierami pewnemu młodemu Ukraińcowi. A włożył w to sporo wysiłku i zainwestował 300 euro. A wszystko przez medyckich strażników granicznych, którzy nie dali się nabrać na podrobione stemple polskiej kontroli granicznej w jego paszporcie.

22 -latek początkowo zaprzeczał, jakoby kombinował z dokumentami, ale wkrótce „zmiękł” i powiedział prawdę. Otóż zawitał do naszego kraju we wrześniu 2010 roku. Miał schengenowską, legalną wizę, która uprawniała go do pobytu w naszym kraju przez 45 dni. Tymczasem Ukrainiec zaczął tu pracować „na czarno” i zdecydował się zostać w Polsce znacznie przekraczając czas ważności wizy. Bal się jednak, że będzie mieć problemy z odwiedzinami ojczyzny.

Z pomocą przyszli mu przygodnie poznani rodacy, którzy zaoferowali, że za 300 euro „zrobią” mu dobre „papiery. 22-latek dał im swój paszport, a oni zabrali dokument na Ukrainę i w imieniu właściciela złożyli wniosek o wizę turystyczną. Plan był niby dobry, wszystko miało wskazywać na to, że młodzieniec legalnie wrócił na Ukrainę, postarał się o wizę…Tylko miał jedną lukę: w paszporcie brak było śladów opuszczania Polski w postaci stempli kontrolerskich. Te usłużni rodacy mężczyzny podrobili, a nasi strażnicy graniczni szybko się na „podróbce” poznali. Ukrainiec dobrowolnie podda się karze pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Na mocy przepisów Wspólnotowego Kodeksu Wizowego unieważniona została schengenowska wiza wyłudzona przy pomocy paszportu przez rodaków 22 -latka, który został wydalony z Polski.

emka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.