60-latka wpadła do studni. Uratowali ją policjanci

Fot. KPP Lubaczów

NAROL. Noc z poniedziałku na wtorek mogła skończyć się tragicznie dla 60-latki, która ponad 60 minut spędziła w lodowatej wodzie na dnie studni.

Kobieta ponad godzinę wcześniej wyszła z domu. Jej mąż, zaniepokojony jej długą nieobecnością postanowił wezwać na pomoc policję i straż pożarną. Akcja poszukiwawcza zaczęła się od przeszukania zabudowań gospodarczych oraz terenu wokół domu.

Uwagę policjantów zwróciła niezabezpieczona studnia. Oczom stróżów prawa na głębokości około 12 metrów ukazała się zanurzona po szyję w wodzie, wymarznięta kobieta. Na pomoc 60-latce ruszyli strażacy. Wyziębiona, poobijana, ale cała 60-latka trafiła do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

ef

do “60-latka wpadła do studni. Uratowali ją policjanci”

  1. swojak

    A czy woda zostala wypompowana ze studni ?
    Po takiej babie ktora sie zanurzyla w studni woda nie jest skazona ale TOKSYCZNA (trujaca) !!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.