To chory kraj. Rządowi brakuje pieniędzy, więc chce zatkać dziurę karząc na potęgę obywateli

W poprzednim roku w całej Polsce fotoradary „ściągnęły” z Polaków 180 mln zł. W tym roku ma to być 6 razy więcej! Fot. Wit Hadło

KRAJ, PODKARPACIE. Wpływy do budżetu z mandatów są o połowę mniejsze niż założyło Ministerstwo Finansów.

1,7 miliarda złotych – tyle pieniędzy z mandatów, grzywien i kar „brakuje” w tegorocznym budżecie. Rząd założył, że poza podatkami, wyciągnie jeszcze z kieszeni podatników dodatkowe 2 mld 283 mln zł, ale w I półroczu 2012 roku udało mu się zrealizować „tylko” 1/4 tego planu (682 mln zł). Możemy spodziewać się zatem, że w najbliższym czasie wejdą w życie dodatkowe narzędzia i mechanizmy skubania Polaków, przede wszystkim kierowców.

Rząd rozpaczliwie szuka pieniędzy do załatania budżetowej dziury. Niestety nie zaczyna od wprowadzania oszczędności we własnej administracji lecz od gnębienia obywateli. Centralny plan uzyskania 2,3 mld zł wpływów z różnego rodzaju kar i mandatów -co samo w sobie jest absurdalne, bo nie można planować ilości przestępstw, wykroczeń czy innych uchybień wobec prawa – został podzielony między województwa. W niektórych regionach, realizacja planu idzie lepiej i przekracza już nawet 60 proc., ale w większości wygląda to zdecydowanie gorzej.

Jeśli plan nie zostanie zrealizowany, odpowiedzialni urzędnicy i funkcjonariusze nie dostaną zapewne obiecanej premii. Z obawy przed naganą zrobią wszystko, by ściągnąć od podatników brakujące pieniądze. Świadczą o tym np. sygnały o wydawanych przez komendantów lokalnych jednostek policji poleceniach karania obywateli bez możliwości pouczania nawet za drobne przewinienia.

Obecnie rząd stwarza urzędnikom dodatkowe możliwości, by wykonali jego “ambitne” plany. W pierwszej kolejności będą to dodatkowe fotoradary. W 2011 roku w całej Polsce wystawiono na ich podstawie łącznie ponad 1,2 mln mandatów na kwotę ponad 180 mln zł. Skoro w tym roku wpływy z tego tytułu mają być większe, to logika rządu jest następująca: czym niebezpieczniej jeździmy, tym mamy bogatsze państwo! Idąc dalej, jeśli wpływy z mandatów drogowych będą niższe niż zakłada rząd, to winni dziurze budżetowej będą… kierowcy! Przyznacie Państwo, że jest to myślenie godne nowoczesnego, przyjaznego obywatelowi państwa!

W wielu miejscach fotoradary i kontrole drogówki celowo ustawiane są w miejscach, gdzie zdrowy rozsądek pozwala jechać zdecydowanie szybciej niż 50 km/h. Trzeba zatem zapytać wprost – czy jest to sposób na zwiększenie bezpieczeństwa, czy swoiste myto – podatek za przejazd? Same mandaty będą już wkrótce dochodzić szybciej. Właściciel pojazdu będzie miał tylko 21 dni na odpowiedź kto kierował pojazdem, a jeśli nie poda żadnej odpowiedzi, to sam będzie musiał zapłacić mandat, tyle że wyższy o 50 proc.

Kolejny genialny pomysł rządu na uratowanie budżetu to obowiązek jazdy na oponach zimowych od 1 listopada do 15 marca. Skąd podwładni premiera Tuska wiedzą, że śnieg spadnie akurat wtedy? Tylko idiota może wymyślić coś takiego! I to właśnie ten idiota powinien zwrócić nam pieniądze jeśli zniszczymy zimowe opony na dodatnich temperaturach w listopadzie! Nikt chyba nie ma wątpliwości, że przepis ten nie ma na celu poprawy bezpieczeństwa, lecz wyciągnięcie z kieszeni kierowców dodatkowej kasy! Na pewno przecież znajdą się tacy, którzy o tym po prostu zapomną.

***
Oczywiście trzeba walczyć z oszustami i wariatami, ale nie można zakładać jakie dokładnie będą wpływy z mandatów. Powinny być one raczej szacowane i traktowane jako dodatkowe środki w budżecie. Przyjęty przez rząd Donalda Tuska mechanizm zaostrzania kar to po prostu dojenie obywateli. Zamiast szukać oszczędności we własnym “dworze” i na przerośniętej biurokracji oraz pobudzaniu gospodarki, łatwiej sięgnąć mu do kieszeni zwykłych ludzi. I niech ktoś powie, że nie żyjemy w chorym państwie. Najwyższy czas z tym skończyć!

Marcin Fisz

do “To chory kraj. Rządowi brakuje pieniędzy, więc chce zatkać dziurę karząc na potęgę obywateli”

  1. roman

    tylko Palikot może te absurdy zlikwidować !

    NIECH ŻYJE RUCH PALIKOTA !!!!!

  2. jano

    Mobilki pomóżcie PO ,gaz do dechy>>>>>>>>>>>>>>>>>
    Dostaniecie list z podziękowaniami od her Tuska

  3. xyz

    A pamiętacie jak Donek w 2007 roku mówił do Kaczyńskiego, że „..trzeba być facetem bez prawa jazdy , by pieniądze wydawać na fotoradary a nie na drogi…”…???
    Co na to lemingi…??? ;-)

  4. Tomek

    I bardzo dobrze. Bedzie bezpieczniej…Wystarczy pojechac do szwecji. Po zjezdzie z promu zaden Polak nie przekracza 50km/h. Jakos mozna…

  5. Aleksander

    Niedlugo Vincenty wprowadzi podatek za oddychanie i licznik podlaczy do tyłka ile pierdów pusciłeś i następny podatek związany z ociepleniem, paranoja w PO-lskim wydaniu

  6. Grzes

    Proponuje Strajk Włoski kierowców
    Cały ten PO….y kraj stanie wtedy w korkach.

  7. kava

    Krąży też w okolicy czarna vectra ITD z videorejestratorem na krakowskich numerach KR….

  8. kava

    Podkarpacka policja dostała ostatnio 33 nowoczesne laserowe mierniki prędkości made in usa.
    Dodajmy do tego rosnącą ilość fotoradarów które obsługuje ITD oraz straże miejskie/gminne.
    Nieoznakowane radiowozy na każdej z dróg wylotowych z np. Rzeszowa dzisiaj mijałem nieoznakowane Vito ITD jak zatrzymali osobówkę w Trzcianie.
    Są też Vectry i Laguny oraz alfy romeo, mamy państwo bardziej policyjne niż USA.
    Na szczęście jest CB-radio i antyradar które pomagają w poruszaniu się po drogach w Polsce.

  9. Brzęczyszczykiewicz Szczepan

    Owieczki się strzyże, a nie goli!

  10. Łukasz

    Szanawny autorze, przeciez przepisy ruchu drogowego sie nie zmieniaja, wiec mandaty beda placic tylko ci ktorzy nie przestrzegaja przepisow ruchu drogowego, roznica bedzie polegala tylko na tym ze wreszcie moze przepisy beda egzekwowane.

    • mr

      Lukaszu. Masz racje jeśli prowadzi to do zapewnienia bezpieczeństwa. Ale wyraźnie widać, ze śmietniki i suszarki są z reguły uzywane tam gdzie nie chodzi o bezpieczeństwo ale obdziranie kierowców. Przykro mi że w tym brylujepopierana (najprawdopodobniej) przez Ciebie PO!!!!!!!!!!!!!!

    • Aleksander

      Nie piszesz na temat, to jest to ze rzad chce okrasc obywateli a nie czy ktos jezdzi dobrze czy zle

      • Łukasz

        Ale przeciez te suszarki czy smietniki na każdym obszarze mierzą tylko szybkość, jeśli jest zgodna z obowiązujacymi przepisami to żaden rząd Ci niczego nie ukradnie, więc w czym problem? Tytuł artykułu jest taki jakby rząd karał obywateli niezależnie od tego czy jeżdzą zgodnie z przepisami czy niezgodnie. Jeśli zwiększy się liczba np alkomatów do badania trzeźwości to tez będziemy się oburzać, że rząd okrada obywateli bo musza płacić za to, że jechali po pijanemu?

  11. oleg

    złodzieje , skur….le, ku…y.

  12. edek

    i jak się czują głosujący na PO i Toosca? Dobrze wam teraz?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.