8 samobójstw księży w diecezji tarnowskiej

Podejrzana seria samobójstw księży w diecezji tarnowskiej to wielki wstrząs dla Kościoła i wiernych. Fot. Archiwum.

KRAJ. TARNÓW. Podejrzana seria.

Wczorajsza “Rzeczpospolita” podaje, że od 2006 roku na terenie diecezji tarnowskiej samobójstwo popełniło ośmiu księży katolickich. Do ostatniego z nich doszło pod koniec kwietnia. W Starym Sączu powiesił się 31-letni wikary. Z ustaleń gazety wynika, że czterech księży powiesiło się w kościele lub na plebani, dwóch przedawkowało lekarstwa, a jeden rzucił się z okna.

Ta seria samobójstw w  diecezji tarnowskiej wywołuje pytania o  sposób jej zarządzania – pisze gazeta. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski sugerował w tym kontekście winę byłego ordynariusza, biskupa Wiktora Skworca, umieszczając wszystko w kontekście jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Gazeta podaje przykład księdza, który mówi, że zarządzanie w diecezji jest “bezduszne i bezwzględne, nie daje możliwości naprawienia błędu”. Dalej cytuje wpis innego duchownego na forum “Gazety Krakowskiej”, który pisze: “To nie jest wina księży, którzy się wieszają jak Wojtek, czy przedawkowują leki jak Paweł, to nie wina ich słabej psychiki. To jest wina zderzenia się tej psychiki z grubym murem niezrozumienia wśród przełożonych”.

Wstrząs po tych samobójstwach jest tym bardziej duży, bo diecezja tarnowska należy do najbardziej religijnych w Polsce – 70 procent wiernych uczęszcza na niedzielne msze, a 24 procent przyjmuje komunię świętą.

Od kilku dni diecezja tarnowska ma nowego biskupa. Jest nim bp. Andrzej Jeż, który przed pięciu laty, po samobójstwie proboszcza w nowosądeckiej bazylice został jego następcą.

Gazeta uzupełnia swoją informację komentarzem jezuity Józefa Augustyna, który pisze, że publiczne piętnowanie, nacisk środowiska koleżeńskiego i autorytatywne rządy w diecezji stwarzają napięcie, którego księża słabsi psychicznie nie wytrzymują. “Przed rokiem małopolska prasa opisywała przypadek samobójczej śmierci księdza dokonanej dzień po spowodowaniu wypadku samochodowego pod wpływem alkoholu – pisze jezuita. – Prawdopodobnie ciężar upokorzenia i konieczność poniesienia konsekwencji okazał się zbyt wielki”.

Duchowny zwraca też uwagę na “brutalną presję” na księży uczących w szkołach. “Mało odporni i nieprzygotowani pedagogicznie stają przed nastolatkami, którzy wyczuwają ich słabość, poniżają ich, ośmieszają, a nawet zastraszają. Otoczenie, w tym grono nauczycielskie, nierzadko przygląda się temu z pewną obojętnością.”

rum

do “8 samobójstw księży w diecezji tarnowskiej”

  1. marzena

    Brakuje modlitwy za kapłanów.Łatwiej krytykować ich błędy to nie wymaga wysiłku gorzej uklęknąć i pomodlić się za nich

  2. jan

    Szatan jako odwieczny klamca i zabojca okrutnie chce zniszczyc owczarnie Chrystusowa dlatego uderza w pasterzy. Przez Matke Najswietsza i Eucharystie bedzie pokonany.

  3. hanka sieniawczanka

    a,nie przyszło nikomu do głowy że odkryli prawdę, poświęcili życie utopii i zakłamaniu,wciskali kit innym-woleli odejść gdyż honor nie pozwalał spojrzeć ludziom w oczy

    • Zdzisława

      Skoro takie sytuacje miały miejsce, to świadczy o tym, że brak jest modlitwy różańcowej . Gdyby każdy i duchowni też odmawiali rożaniec, szatan ponosił by klęske, a nie ludzie, ale msze szybko, sakramentaliów zero i skutki takie, jak widać.

  4. zgrzyt

    Najpierw zabrania się klapsa w rodzinie, a potem rozwydrzeni młodzieńcy dają klapsa wychowawcom.
    „Mój ojciec miał 4 synów i jeden pasek klinowy i dziękujemy mu za to, bo wychował nas na porządnych ludzi.”

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.