A teraz wystarzy podliczyć pieniądze

Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Przede wszystkim było bez incydentów i szczodrze. Tak można określić 21. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Stalowej Woli.

Było to całkiem udane „pospolite ruszenie”, bo z kolorowymi puszkami na ścieżki miasta i powiatu wyszło 350. wolontariuszy. Gdyby policzyć wszystkich wspierających miejski sztab, a więc i tych, którzy występowali na scenie i obok niej, liczbę trzeba byłoby przynajmniej podwoić.

W tym roku stalowowolska WOŚP przeniosła się z Miejskiego do Spółdzielczego Domu Kultury. Przenosiny chyba wyszły jej na dobre, bowiem już pierwsze liczenie pieniędzy zebranych do puszek dało wynik okołorekordowy. W ub. roku stalowowolanie wrzucili do puszek nieco ponad 94 tys. zł. Pierwszy wynik, podany po „światełku do nieba”, to ponad 88 tys. zł., a przecież podliczono tylko część puszek i nie było jeszcze pieniędzy z aukcji.

Nowością tegorocznego finału był obóz ratowniczy, w którym swoimi umiejętnościami popisywali się strażacy, policjanci, ratownicy medyczni, a nawet wojsko. Kto chciał, pobierał szybki kurs sztucznego oddychania. Interesujące i pożyteczne.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.