A4 Dębica – Tarnów przejezdna już w lipcu?

Na odcinku wciąż trwają prace, na które pozwala pogoda. Na zdjęciu wiadukt drogowy w okolicy Tarnowa. Fot. a4tarnowdebica.pl

Na odcinku wciąż trwają prace, na które pozwala pogoda. Na zdjęciu wiadukt drogowy w okolicy Tarnowa. Fot. a4tarnowdebica.pl

PODKARPACIE. Trwają rozmowy nad przyśpieszeniem terminu oddania do ruchu A4 Tarnów – Dębica.

Oficjalny termin oddania do ruchu odcinka A4 z Dębicy do Tarnowa to koniec tego roku. Trwają jednak rozmowy między inwestorem (GDDKiA) a wykonawcą o przyspieszenie oddania do ruchu tego odcinka. W grę wchodzi nawet przejezdność jednej nitki w lipcu tego roku. Za zyskany czas trzeba by jednak więcej zapłacić.

Wykonawcy wspomnianego odcinka to konsorcjum z liderem firmą Heilit Woerner (należąca do Grupy Strabag) oraz partnerem firmą Budimex. Biuro prasowe Strabag potwierdziło informacje o rozmowach dotyczących przyśpieszenia terminu przejezdności odcinka. Jak ustaliliśmy, rozmowy prowadzone są z inicjatywy GDDKiA. To strona rządowa wystąpiła więc z pomysłem przyśpieszenia przejezdności.

Negocjacje dotyczą tematu możliwości wcześniejszego wprowadzenia przejezdności jednej nitki autostrady A4 na odcinku Tarnów – Dębica. Wykonawca przedstawił inwestorowi harmonogram prac. Zgodnie z nim zaproponowany termin wcześniejszego uruchomienia ruchu to 30 lipca 2014 r.

- Obecnie trwają rozmowy dotyczące przeorganizowania harmonogramu budowy w sposób umożliwiający wcześniejsze oddanie – informuje Ewa Bałdyga, rzecznik prasowy Strabag. – Decyzja w obu sprawach należy do inwestora, czyli GDDKiA.

Przyspieszenie prac związane jest z kosztami, nieoficjalnie mówi się o kilkudziesięciu milionach zł. Tyle podobno oczekuje wykonawca za oddanie jednej nitki w lipcu. Nie są to jednak informacje potwierdzone.

- Rozmowy z wykonawcą odcinka A4 Tarnów – Dębica utknęły, ponieważ GDDKiA nie może sprostać wymaganiom finansowym, które stawia wykonawca za wcześniejsze ukończenie inwestycji – informuje Iwona Mikrut, rzecznik prasowy krakowskiego oddziału GDDKiA. – Zdaniem GDDKiA, wysokie wymagania finansowe artykułowane przez wykonawcę nie mają uzasadnienia.

- Według naszej oceny, możliwe byłoby przyspieszenie rzędu dwóch miesięcy w stosunku do terminu ukończenia kontraktu na budowę tego odcinka A4 – informuje GDDKiA. Obecny termin oddania drogi to początek listopada, według GDDKiA, ruch można by puścić na początku września, wykonawca twierdzi jednak, że jest to możliwe już 30 lipca, pod warunkiem zreorganizowania robót, co niesie ze sobą większe koszty. Czas pokaże, jaki będzie finał tych negocjacji.

Artur Getler

do “A4 Dębica – Tarnów przejezdna już w lipcu?”

  1. Sylwia

    Mamy lipiec. jak z prze4jzdnością autostrady z Dębicy do Tarnowa?

  2. ROMAN

    fakt- należy się cieszyć – tylko nie należy zapominać jakie to jest pokłosie kręconych lodów/ szwindli/ przekrętów- które przekładają się na każdy kilometr tej autostrady ; nie ważny jest efekt końcowy – ważna jest; jakość wykonania – to dopiero przed nami – czas i ciężki ruch sam. ciężarowych to po 6-ciu miesiącach szybko zweryfikuje.

  3. grzech

    A prezydent Tarnowa Rysiek Ścigała siedzi za łapówki w areszcie – łapówki dotyczą zjazdu z autostrady (węzeł Tarnów Północ – miasto – ostatni obecny zjazd od strony Krakowa).
    Cały teraz Urząd Miasta w tarnówku w strachu bo aresztowali już kilka osób a podobno teraz Tarnów musi zwrócić kasę Unii Europejskiej za ten zjazd (bo doszło do przestępstwa).
    Dość ze miasto biedne i peryferyjne to jeszcze kasa do zwrotu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1. Takiego mamy Prezydenta Tarnowa (jeszcze go oficjalnie nie odwołali bo siedzi i nie ma jak hahahhhahhahh)

  4. grzech

    30 lipca 2014 to byłoby super. W końcu Rzeszów zyskałby bezpośrednie połączenie autostradowe z Krakowem, Katowicami, Wrocławiem i dalej z Niemcami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Trzymam kciuki ze wypali ten termin – nawet niech oddadzą częściowo po 1 pasie – znacznie to przyspieszy i tak przejazd

    Kierunek Lwów/Ukraina jest wg mniej ważny – najważniejszy dla Rzeszowa jest kierunek zachodni. I tak na wschód od RZ zaraz za Przeworskiem można już jechać autostradą do samej Korczowej (granicy z UA)

  5. kierowca

    nawet oddanie po 1 pasie w każda stronę przyśpieszy przejazd Rzeszów-Kraków o 40-50% więc nie ma co narzekać tylko czekać do 31 lipca!

    każdy kto jechał z Rzeszowa do Krakowa wie ile i jak się jedzie na odcinku Rzeszów-Tarnów a jak od Tarnowa – różnica kolosalna, oszczędność czasu, wygoda i większe bezpieczeństwo (zgodnie z statystykami to na autostradach jest najmniej wypadków).

    Więc proszę wszystkich malkontentów aby darowali sobie już narzekanie, że miała być A4 otwarta na euro bo to już było i czasu cofnąć się nie da więc cieszmy się z tego, że przejezdność może byc pół roku wcześniej!

    • Sylwia

      Masz rację kierowco. Chodzi jednak o coś innego. Odcinek Tarnów – Dębica miał być całkowicie gotowy do 7 listopada 2014 r., czyli od Rzeszowa do Krakowa i dalej, jechałoby się porządną autostradą. Okazuje się, że nie będzie. Pod koniec lata tego roku oddadzą namiastkę – jedną jezdnię. Cała będzie gotowa z półrocznym opóźnieniem. I to jest ból.

  6. gal-

    Jaja sobie robią cena wykonania 1 kilometra wzięta z kosmosu , a jakość dziadowska do tego większość materiałów sypkich niewiadomego pochodzenia. Jadąc na odcinku Rzeszów wschód a Rzeszów Północny po lewej stronie A-4 widać jakie pola ludzie mają. Dziury wykopane przez wykonawcę Autostrady , Piasek zniknął natomiast zostały potężne dziury .. Ale pieniądze wzięte jak za zakup kruszywa na rynku.

  7. Sylwia

    Arku nieprawda. Pierwszy kontrakt na budowę tego odcinka podpisano 7 lipca 2010 r., a prace rozpoczęto 5 sierpnia 2010 r. Zgodnie z zamówieniem i podpisaną umową, inwestycja powinna być zrealizowana w 24 miesiące, czyli do 4 sierpnia 2012 r. Że przed Euro2012, to były tylko populistyczne kłamstwa Cezarego Grabarczyka. Kontrakt na dokończenie budowy podpisano 7 maja 2013 r. z terminem realizacji 18 miesięcy od podpisania umowy, a więc do 6 listopada 2014 r. Widać już, że ten termin nie zostanie dotrzymany. Posypałyby się więc kary umowne. Dlatego rozpoczęto negocjacje. Zróbcie tak, żeby jedną jezdnią dało się jeździć wcześniej, a potem dłubcie sobie nawet do lata przyszłego roku. Wtedy nie naliczymy kar. No i tak się stanie. Pod koniec tegorocznego lata dopuszczą do dwukierunkowego ruchu jedną jezdnię i politycy będą kłamać, że jest przyspieszenie i jest autostrada. Tymczasem autostrada zostanie skończona wiosną 2015 r.

  8. Jan

    niech oni lepiej nie przyśpieszają, bo przyśpieszy to także remont tego odcinka

  9. Moher

    Idą wybory panocku. Trza se trzasnąć parę fotek z uroczystości otwarcia jednej nitki.

  10. arek

    Wcześniejsze zakończenie całej autostrady to 30.05.2012r na Euro 2012- GDDKiA do likwidacji , a urzędasy do kopania rowów za 5 zł na godzinę (brutto).

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2013 Wszystkie prawa zastrzeżone.