Adoptowali koalę, która przeżyła pożary

Ewa Krystek zainspirowała młodzież, by nie pozostali obojętni na los zwierząt tak okrutnie doświadczonych przez pożary.

TARNOBRZEG. Uczniowie i nauczyciele z Tarnobrzega pokryli koszty leczenia australijskiego misia.

Wiadomość o tym, że tysiące zwierząt straciło życie w pożarach, które nawiedziły Australię poruszyła nauczycieli i uczniów tarnobrzeskiej Szkoły Podstawowej nr 3. Zorganizowali zbiórkę pieniędzy i wysłali je z przeznaczeniem na leczenie koali. W zamian otrzymali certyfikat z informacją, że wirtualnie zaadoptowali misia Zenani.

To była spontaniczna akcja. Nauczyciele zainspirowali młodzież, a ta przyniosła do szkoły słodkie wypieki, by na zorganizowanym na korytarzu straganie sprzedać je i zarobić na ratowanie australijskich koali. Odzew na akcję był tak duży, że udało się uzbierać 1500 zł.

Ewa Krystek, nauczyciel geografii w tarnobrzeskiej „trójce” przyznaje, że obok dramatu, który rozgrywał się w Australii na oczach całego świata nie można było przejść obojętnie.

– Podczas lekcji rozmawialiśmy o katastrofalnych w skutkach pożarach w Australii, o jej przyrodzie, o zagrożonych wyginięciem gatunkach zwierząt. Postanowiliśmy pomóc w ratowaniu zwierząt, które ucierpiały – mówi Ewa Krystek.

Uczniowie, którzy zdecydowali się wesprzeć akcję przygotowali samodzielnie informację na temat australijskich pożarów. Musiały doczytać, skąd się wzięły pożary, jak ogromny był ich zasięg i jakie poczyniły szkody. Młodsze rysowały sympatyczne australijskie misie. Dodatkowo, mogli także przynieść do szkoły domowe wypieki.

Dochód z ich sprzedaży został przeznaczony na ratowanie misiów. Dzisiejszy świat jest jak jedna wielka globalna wioska. W Internecie wyszukano lecznicę w Mieście Port Macquarie w stanie Nowa Południowa Walia, w której przebywają koale uratowane z pożarów. Wpłacając pieniądze na ich rzecz, wirtualnie adoptuje się koalę.

W tym tygodniu do „trójki” trafił certyfikat wystawiony przez lecznicę, z którego wynika, że tarnobrzescy nauczyciele i uczniowie adoptowali misia Zenani.

Podobny gest uczyniło już wiele osób z całego świata, a w akcję cały czas można się jeszcze włączyć. Wystarczy wejść na stronę szpitala www.koalahospital.org.au, wybrać jednego z koali do adopcji a następnie wpłacić od 40 do 70 dolarów australijskich. Minimalna kwota pokrywa leczenie i rehabilitację wybranego misia przez rok. Na razie wpłacono 40 dolarów.

Oprócz Ewy Krystek, w akcję włączyły się także nauczycielki: Marta Kokoszka, Elżbieta Mainardi i Aneta Majka.

mrok

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Gość Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gość
Gość
Gość

A propos adopcji. Wg Wikipedii: Adopcja (łac. adoptio), przysposobienie, usynowienie – forma przyjęcia do rodziny osoby obcej, stwarzająca stosunek podobny do pokrewieństwa. Jest to przybranie dziecka (często w wieku dziecięcym) za swoje.
Natomiast zwierzę się przygarnia, ale w dzisiejszym świecie wszystko jest na opak!