Afera podsłuchowa wciąż bez wyjaśnienia

– Pojawiają się zarzuty, że zbyt dużo zajmujemy się aferą podsłuchową. Nasza komisja nigdy nie była zwoływana specjalnie w tej sprawie, ona pracowała i pracuje w normalnym trybie – mówił na środowej sesji Karol Ozga, szef Komisji Rewizyjnej. Fot. Autor

RANIŻÓW. Umorzenie prokuratorskiego dochodzenia nie zakończyło sprawy.

Afera podsłuchowa miała zostać ostatecznie wyjaśniona na środowej (30 ub. m.) sesji Rady Gminy. Czy została? Bardzo wątpliwe. Karol Ozga, szef Komisji Rewizyjnej, która bada sprawę podsłuchów, nie krył rozczarowania przebiegiem sesji. – Okazało się, że “sprawiedliwość zatriumfowała”. Dlaczego? Ano dlatego, że prokuratura umorzyła sprawę. Na jakiej podstawie i z jakim uzasadnieniem? Nikt tego nie wie – komentował.

Przypomnijmy, ze afera podsłuchowa rozpoczęła się wraz z odnalezieniem “ pluskwy na szafie Referatu Podatkowego. Okazało się, że urządzenie zakupił wójt Daniel Fila. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Kolbuszowej, kilka miesięcy później umarzając śledztwo. Wójt nie krył radości. – Cieszę się, że sprawiedliwość zatryumfowała – komentował decyzję śledczych. Opozycja już taka szczęśliwa nie była.

“Prokuratora nie zastałem, był na urlopie”
Na środowej sesji Rady Gminy relację z “prześwietlania” podsłuchów wójta złożył Karol Ozga, szef Komisji Rewizyjnej. – W zasadzie tylko z mediów wiemy, że umorzono dochodzenie dotyczące afery podsłuchowej – mówił Ozga. – Kontaktowałem się w tym temacie z prokuraturą. Dowiedziałem się tam, że informacji na ten temat może udzielić mi śledczy, który prowadził tę sprawę. Nie było go jednak w pracy, przebywał na urlopie.

– Jeśli pan prokurator będzie dostępny, chciałbym zapoznać się ze szczegółowym uzasadnieniem umorzenia dochodzenia – zaznaczył szef komisji. – Zamierzam doprowadzić tę sprawę do końca, aby efektem była kompleksowa opinia na temat tej całej sytuacji, która odbiła się szerokim echem w Polsce. Niestety, nie przysporzyło nam to zaszczytów.

“Daj już spokój i tak z nas wszyscy śmieją”
– Na ostatnim posiedzeniu komisji pojawił się wniosek radnego Stanisława Sudoła. Stwierdził on, że “jeśli potwierdzi się, że kopia lub oryginał faktury wypłynął z urzędu bez wiedzy przełożonych, to pracownicy zachowali się nagannie i należy wobec nich wyciągnąć konsekwencje” – cytował szef komisji. Nagle przerwał mu jeden z radnych. – Nie czytaj już więcej, nie ośmieszajmy się. Daj już z tym spokój i tak z nas śmieją – szeptał do Ozgi.

Wójt nie odniósł się do sprawozdania komisji ani słowem, podobnie jak pozostali radni. W przeciwieństwie do Karola Ozgi, który nie pozostawił tego bez komentarza. – Okazało się, że sprawiedliwość zatriumfowała – pisał na swoim blogu. – Dlaczego? Ano dlatego, że prokuratura umorzyła sprawę podsłuchów. Na jakiej podstawie? Nikt nie wie – wójt także nie wie, ale kogo to obchodzi? Na szczęście mnie jednak jeszcze to interesuje – zapewnił.

***
Umorzenie dochodzenia prokuratorskiego w sprawie afery podsłuchowej wcale nie oznacza, że wójt nie nabył “pluskwy”, o której usłyszała cała Polska. On ten sprzęt zakupił, czego dowodem jest faktura, i to nie za swoje, tylko za pieniądze podatników.

Paweł Galek

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.