Agencja pracy tymczasowej ze Śląska zatrudni pracowników huty

Pracowników KHS-u od 22 sierpnia do końca listopada będzie zatrudniać agencja pracy tymczasowej Proffessio Polska ze Świętochłowic (Śląsk)

KROSNO. Hutnicy przez trzy miesiące będą pracować pod szyldem obcej firmy.

Od 22 sierpnia do końca listopada br. agencja pracy tymczasowej Proffessio Polska ze Świętochłowic będzie zatrudniać ponad dwa tysiące pracowników Krośnieńskich Hut Szkła. – Po co syndyk i dyrekcja kombinują, zapewne chcą “obejść” prawo – komentuje jeden z członków załogi. – Takie rozwiązanie jest zgodne z prawem i konieczne w związku z tym, że upływa termin tak zwanej ustawy antykryzysowej, a my nie możemy sobie pozwolić na zawieranie stałych umów z pracownikami i narażać wierzycieli – mówi wprost syndyk huty Marek Leszczak.

Jak się dowiedzieliśmy, syndyk spotkał się z załogą huty mającej swą siedzibę przy ulicy Tysiąclecia, i poinformował o potrzebie wdrożenia nowych planów. Wczoraj pojechał także do Tarnowa, by powiadomić tamtejszych pracowników huty.

Pracownicy czują się zagrożeni

- Podczas spotkania syndyk wraz z dyrektorem tłumaczyli, że nie chcą omijać prawa, a w trosce o dalszy byt huty zdecydowali się na takie rozwiązanie. Podkreślali, że nikt na tym nie straci i nic się nie zmieni poza tym, że pracownicy będą wykonywać pracę pod szyldem obcej firmy – mówi nam Wojciech Jarząb, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność w Krośnieńskich Hutach Szkła. – Rozumiemy, że jest kryzys, jednak mamy nieodparte wrażenie, że interesy pracowników są spychane na margines. Podczas spotkania syndyk oznajmił, że średnie zarobki w hucie wynoszą 2208 złotych, a przecież mało kto tyle zarobi. Tymczasem ludzie czują się zagrożeni, pytają dlaczego syndyk nie chce dać pracownikom umów na czas nieokreślony skoro huta dobrze prosperuje i nie ma mowy o redukcji zatrudnienia. Boją się co będzie dalej tym bardziej, że umowy zawierane na krótki okres czasu – na 2 czy 3 miesiące, a ostatnio nawet na 3 tygodnie nie gwarantują stabilizacji zawodowej. Nie wiemy także na  jak długo będą zawierane umowy od 1 grudnia – dodaje.

Syndyk: – Dmuchamy na zimne

- Ustawa antykryzysowa pozwalała nam na zawieranie na czas określony nieograniczonej liczby umów. Co prawda kończy się ona w Polsce w grudniu jednak nie wiemy, czy zostanie ona przedłużona. Chcemy sprawę załatwić z wyprzedzeniem, po prostu dmuchamy na zimne. Robimy to w trosce o wierzycieli huty, których jest 1814 – wyjaśnia Marek Leszczak. – Sytuacja na rynku jest niepewna, i choć teraz zagrożenia bezpośredniego dla firmy nie widać, to jednak musimy przezornie postępować, zwłaszcza że do dziś spłacam pożyczkę- ponad 30 mln zł – którą zaciągnąłem w Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na wypłatę odpraw. Pozwolenie na prowadzenie działalności mamy do 2012 roku, a huta zostanie sprzedana, lecz nie wiadomo, czy od razi znajdzie się chętny, by ją kupić. Dlatego przez trzy miesiące agencja pracy tymczasowej ze Świętochłowic będzie pośredniczyć w zatrudnieniu. Tak więc nasi pracownicy chwilowo będą formalnie pracownikami tejże agencji. Natomiast od 1 grudnia znów będą pracownikami KHS-u i otrzymają umowy na czas określony, ich termin będzie uzależniony od sytuacji na rynku – dodaje.

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.