Akcja co 13 minut

Fot. Archiwum

PODKARPACKIE. Pierwszy miesiąc wakacji to 31 dni ciężkiej pracy dla podkarpackich strażaków.

W sumie wyjeżdżaliśmy do 3338 zdarzeń. Czyli przez cały lipiec, co 13 minut do akcji wyjeżdżały strażackie samochody, a dokładniej mówiąc te samochody całymi godzinami nie wracały do jednostek, tylko przejeżdżały z jednego miejsca zdarzenia do drugiego.

Usuwanie skutków przetaczających się nad naszym województwem burz i nawałnic, huraganowego wiatru i wyładowań atmosferycznych – to ponad 1600 naszych interwencji.
- Nasza pomoc to głównie pompowanie wody z zalanych posesji, piwnic, garaży. To usuwanie połamanych konarów drzew, a miejscami usuwaliśmy leżące na ulicach drzewa wyrwane z ziemi z korzeniami – informuje st. kpt. Marcin Betleja rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej – Zabezpieczaliśmy zdewastowane przez burze drogi. Pomagaliśmy udrażniać rowy melioracyjne i przepusty drogowe.

Przez 31 dni ponad dziesięć tysięcy stu strażaków pomagało mieszkańcom całego województwa. Najwięcej zdarzeń było w powiatach tarnobrzeskim, rzeszowskim, niżańskim, ropczycko-sędziszowskim, strzyżowskim i stalowowolskim.

ac

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.