Alarm w Tarnobrzegu! Są pierwsi podtopieni

TARNOBRZEG. Śnieg stopniał, deszcz popadał, a mieszkańcy Tarnobrzega już brodzą w wodzie. Czy koszmar powodzi znowu im zagraża?

Ze strachem patrzą na wały, w niego i na ulice. Stan rzeki Mokrzyszówki stale się podnosi. Z nieba od kilku dni pada deszcz, a śniegi zalegające od tygodni na polach topnieją. Na tarnobrzeskim osiedlu Sobów woda wdarła się już do piwnic i na podwórka.

Mieszkańcy Sobowa co roku przeżywają koszmar związany z podtopieniami. Tym razem, woda pojawiła się jednak wyjątkowo wcześnie. A wszystko to przez zmianę pogody, która bardziej przypomina wiosnę niż środek zimy.

- Jeszcze nie uporaliśmy się z wilgocią po ubiegłorocznej powodzi, a już mamy pod domami nową wodę – mówi mieszkaniec Sobowa. – Rozumiem, że każdy nam powie, że domy stoją w takim miejscu, że nic się nie poradzi na podtopienia, ale mamy XXI wiek i na takie problemy z wodą powinny być rozwiązywane na bieżąco. Całe życie będzie nas zalewać? Każdy miałby już dość.

Prezydent Tarnobrzega zapewnia, że władze miasta kontrolują sytuację.

- Sytuacja jest pod kontrolą. Nie ma zagrożenia powodziowego. Jedyne co występuje na terenie miasta to lokalne podtopienia – mówi prezydent Norbert Mastalerz. – Wysłaliśmy już na ten teren służby pożarnicze, które zainstalowały w Sobowie wysokowydajną pompę. Powinna ona rozwiązać problem.

Tarnobrzeżanom mieszkającym na osiedlach rolniczych zagraża nie tylko Mokrzyszówka, ale przede wszystkim Wisła. Stan tej drugiej nie dochodzi na razie do wysokości ostrzegawczej, ale systematycznie rośnie przez śnieg topniejący w górnym odcinku rzeki. Jeśli nie będzie padać, sytuacja powinna się jednak unormować.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.