ALE JAZDA! Kładka miała usprawnić ruch, ale go pogorszyła

Tak wyglądało skrzyżowanie al. Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką (tuż pod okrągłą kładką) w poniedziałek o godzinie 15.15. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Światła na skrzyżowaniu al. Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką są wyłączone, piesi chodzą na inne przejścia (ostatecznie na kładkę), kierowcy mają problem, a prezydent ani myśli cokolwiek zmieniać.

- Pod kładką panuje straszny chaos! Kierowcy, którzy jadą przez ulicę Piłsudskiego od strony ul. Grunwaldzkiej, w godzinach szczytu nie mają szans przejechać! – alarmuje Jacek K., nasz Czytelnik. – Dlaczego światła są wyłączone? Gdyby je włączyć, problem sam by się rozwiązał. Nie wiem, czy ktoś w tym ratuszu czeka, aż ludzie się tam pozabijają? – dodaje.

Przypomnijmy, że władze miasta postanowiły zlikwidować przejście dla pieszych pod kładką, by usprawnić ruch na alei Piłsudskiego. Ku zaskoczeniu wielu kierowców, pojawiła się sygnalizacja świetlna. Pod naporem dziennikarzy i ich zarzutów o brak konsekwencji, władze miasta światła wyłączyły. Jak się później okazało, bez świateł ruch na skrzyżowaniu alei z ul. Grunwaldzką jest bardzo utrudniony.

W godzinach szczytu
Postanowiliśmy na własne oczy przekonać się o tym, jak ciężko jest kierowcom włączyć się do ruchu w godzinach komunikacyjnego szczytu. Na kładkę udaliśmy się o godz. 14.30. Ruch na alei natężał się z każdą minutą. Aut przybywało również na ul. Grunwaldzkiej, czyli tej, która przecina aleję. Po godzinie 15 już przestało być wesoło.

Kierowcy, którzy w znacznej części wracali po męczącym dniu w pracy do swoich domów, niechętnie ustępowali przejazdu jadącym od Grunwaldzkiej. Ci ostatni, mając do przejechania w sumie 5 pasów ruchu, niestety postanawiali wymuszać pierwszeństwo poprzez blokowanie części pasów. Widok momentami był makabryczny. Aż dziw bierze, że w całym tym chaosie, nie doszło do żadnej stłuczki.

Kładka lepsza na Cieplińskiego
- Tam natychmiast należy włączyć światła – pisze na forum Internauta “Nordsson”. – Tylko po co w takim razie postawiono kładkę? – odpowiada zaraz. – Jak będą światła to będzie tak jak dawniej i piesi mogliby śmiało chodzić przez pasy, zamiast wspinać się na schody i chodzić pół godziny w kółko – dodaje.

Jego zdaniem, kładki, owszem, powinny powstawać, ale wąskie, tak by generowały jak najniższe koszty. Najlepszą lokalizacją według niego jest al. Cieplińskiego. – Ludzie traktują tę drogę jak chodnik, a w niektórych miejscach są cztery pasy w jednym kierunku – wyjaśnia.

Niestety, władze miasta wolą postawić kolejną kładkę na al. Piłsudskiego (przy skrzyżowaniu z ul. Asnyka) niż na al. Cieplińskiego.

Przypomnijmy, że okrągła kładka powstała nad skrzyżowaniem al. Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką i kosztowała ponad 12 mln zł. Jej huczne otwarcie odbyło się 17 listopada.

Ewelina Nawrot

do “ALE JAZDA! Kładka miała usprawnić ruch, ale go pogorszyła”

  1. KYSY Trybun Ludowy

    Rzeszowska Kładka ,część druga

    Raz ja Ci zażartowałem,
    - i komentarz pewien dałem.
    ,,Kładką upadką’’ ją nazwałem,
    - trochę się zagalopowałem.

    Trybun żartów się nie boi,
    - lecz ta nazwa nie przystoi.
    A więc Kładkę ja przepraszam,
    - oraz Wszystkich tam zapraszam.

    Kiedyś na tej Kładce byłem,
    - bardzo się Nią zachwyciłem.
    Powiem wprost , że oniemiałem,
    - ja się w Kładce zakochałem.

    Są bezpieczne ładne schody,
    - śliskie nie są, dla wygody.
    Nogi same szły do góry,
    - dość bezpieczny widok z góry.

    Tam się ślizgać nawet chciałem,
    - chociaż chciałem, to nie dałem.
    Z ,,czegoś” to jest też zrobione,
    - że bezpiecznie w każdą stronę.
    Anty-poślizg tam więc jest,
    - nie poślizgasz chociaż chcesz.

    A jak kto też nie jest młody,
    - ma tam windy zamiast schody.
    O niesprawnych pomyślano,
    - dla nich piękne windy dano.

    Dobrze , że okrągła jest,
    - bo swą rolę spełnia też.
    A turysta jak tu jest,
    - robi z każdej strony test.

    Piękna z góry panorama,
    - mógłbym być tam i do rana.
    Z góry patrzysz obserwujesz,
    - ruchem niby też kierujesz.

    Żadnych korków przez Nią nie ma,
    - ktoś to mówił , to jest ściema.
    Jak szczyt ruchu przecież mamy,
    - to Warszawę omijamy.
    Tu, do Centrum się gdzieś pchamy,
    - obwodnicę omijamy.

    Niby Rzeszów podziwiamy,
    - jak stoimy narzekamy.
    Każdy chciałby chociaż deczko,
    - śmignąć autkiem pod Kładeczką.
    Ale naraz się tak nie da,
    - stąd i korek i ta bieda.

    Więc o jaki korek chodzi?,
    - jak narzekasz jedź do Łodzi.
    Tu mieszkańcy Rzeszów znają,
    - Prezydenta zachwalają.

    Jest On dobrym Gospodarzem,
    - niech lepszego ktoś pokaże.
    On w Rzeszowie zakochany,
    - a jak kocha to do rany.

    A czy kochać to jest źle,
    - co krytyka też i chce?
    Że ma Ferenc czyste ręce,
    - takich w Polsce trzeba więcej.

    Każdy żeby taki był,
    - to by Naród lepiej żył.
    Gdyby nic znów, też nie robił,
    - tylko myślał więc o sobie.

    Czyżby miasto się zmieniało?,
    - nie! a raczej upadało.
    Wtedy to by się gadało,
    - kto jest przeciw mówcie śmiało.

    Ale teraz o tej Kładce,
    - koszty niskie dało miasto.
    Były środki od sponsorów,
    - wsparcie i od profesorów.

    Rzeszów teraz w Świecie znany,
    - we wsi też reklamowany.
    Gdyby na wsi u nas była,
    - by turystów sprowadziła.

    Ja w reklamie też opowiem,
    - jak na kładce jest ze zdrowiem.
    Mnie ciśnienie coś skakało,
    - a na Kładce wyrównało.

    Inny miał zawroty głowy,
    - przeszedł się tam do połowy.
    Tak mu miło, się zrobiło,
    - na co cierpiał, ustąpiło.

    Jeden znowuż , taki młody,
    - szedł tą kładką na zawody.
    Tak się bardzo nawet cieszył,
    - i na kładce tej przyśpieszył.

    Miał on coś dwadzieścia lat,
    - na dziewczynę młodą wpadł.
    Tak się więc tam przepraszali,
    - że się też i zakochali.
    Telefony sobie dali,
    - znów na Kładce więc spotkali.
    Nawet się pocałowali.
    - nie wiem czy tam kłódkę dali?.

    Prośba tu do Prezydenta,
    - bo był młody i pamięta.
    Że też Ci co się kochają,
    - też ławeczki swoje mają.

    A wiec kiedy przyjdzie wiosna,
    - wszystkim pora i radosna.
    Jak by się też zrobić dało,
    - z daszkiem ławek dać tam mało.

    Mogą być też bez ,,daszeczka”,
    - byle zgrabna to ławeczka.
    Mogą być i też na dole,
    - choć ja górne miejsce wolę.

    Ja mam pomysł o biznesie,
    - może dochód on przyniesie.
    Dać tam kasę z biletami,
    - zajmę ja się turystami.

    Jak turysta chce wejściówki,
    - to niech płaci ze dwie stówki.
    A jak sporą kasę ma,
    - to przy zejściu, znów niech da.
    Jak zamówi więc karnety,
    - będzie zniżka też niestety.

    Niech turyści przybywają,
    - moc tej Kładki podziwiają.
    Takie starsze babcie stały,
    - lata tak się po-cofały.
    Młodych chłopców zapoznały.

    Że nie będę też namolny,
    – to mieszkańcom dam wstęp wolny.
    Zniżkę dam dla Prezydenta,
    - bo o wszystkim On pamięta.

    Na niedzielę pomysł mam,
    - tam Cywilny zrobić Stan.
    Kto do ślubu więc przybędzie,
    - akt jest ważny jak w Urzędzie.

    Młodzi będą ślubowali,
    - tam małżeństwa zawierali.
    W związku także wiernie trwali,
    Kładka ta obrączką jest,
    - wzmacnia więzi, nam na fest.

    Jakiś placyk by się zdało,
    - imprez robić tam nie mało.
    I co tydzień też cykliczne,
    - dać imprezy artystyczne.

    Ja jak będę bardzo spięty,
    - dawać będę tam występy.
    A że tubę z sobą mam,
    - to nagłośnię siebie sam.

    Tam zaproszę Prezydenta,
    - bo artysta też pamięta,
    - że kulturę Ferenc wspiera,
    - i artystów nam popiera.

    Wiele dodać by się zdało,
    - co by się na kładce działo.
    Dla przechodnia to wygoda,
    - bo bezpieczna teraz droga.

    Chyba , że na kogoś wpadniesz,
    - miłość od Niej. Nim też zgadniesz.

    Drogi Panie Prezydencie ,
    - tu dla Pana dam zajęcie.

    Niech Pan długo nie odchodzi,
    - miasto się przy Panu rodzi.
    A Ci co źle też i gadają,
    - niech pomysły swoje dają.

    Bo tu nie trza krytykować,
    - tylko razem nam budować
    Bo tu Polska jest w Rzeszowie,
    - to Wam KYSY Trybun powie.

    Wiersz od serca był pisany,
    - oraz sercem opłacany.
    U Ferenca kiedyś byłem,
    - nawet flaszki nie wypiłem.

    Bo to człowiek jest uczciwy,
    - a Patriota zeń prawdziwy.

    A do Partii, gdzie należy?
    - Ferenc ,tylko w Rzeszów wierzy.
    Wierzy mocno także w Boga,
    – bo Ojczyzna jest Mu droga.

    Więc od serca ja dlatego,
    - życzę wiele Mu dobrego.
    A w Rzeszowie ludzie myślą,
    - też życzenia swoje przyślą.

    Tylko taka prośba mała,
    - na mej wiosce by się zdała.
    Taka mała choć kładeczka,
    - nam podniesie prestiż z ,,deczka”.

    Inne miasta Wam zazdroszczą,
    - bo z prestiżem, tam też poszczą.
    Mnie niech więc, na Prezydenta,
    - to podpatrzę u Ferenca.
    Co w Rzeszowie? to pościągam,
    - piękne rzeczy poosiągam.

    Może da mnie Pan zajęcie,
    - zrobię plakat albo zdjęcie.
    Lub najlepiej to opiszę,
    - gdyż ja rymy wszędzie słyszę.

    Rzeszów piękny jest i cały,
    - z Mieszkańcami też wspaniały.
    A o Kładce jak usłyszę,
    - ciąg następny i napiszę.

    A , że się też dobrze czuję,
    - wiersz Mieszkańcom dedykuję.
    To od serca, a nie z głowy,
    - pisze Trybun Wasz Ludowy.

    5 grudnia 2012

    Autor: Krzysztof Szczurko ps.,,KYSY”
    Zwany także Trybun Ludowy,
    - Prawdę głoszę zawsze z głowy.

    Dam Wam tajny numer który ,
    - dzwoni wprost do mej komóry:
    A najlepiej jak się da,
    - dam Wam tajne może dwa:
    781-096-772 oraz 782-119-573

    Także podam i gotowy ,
    - adres mój e-mailowy:
    kysyprzemysl@gmail.com
    – to komputer na mój dom.
    Proszę kontakt czytelnika,
    - bo kontaktów nie unikam

  2. stach

    Drodzy Urzędnicy byłem na kłatce widziałem co dzieje się z ruchem samochodowym, jedyne wyjście to zlikwdować wszystkie lewoskręty i ruch będzie bardzo płynny.

  3. anna

    A mzoe ta sie ktos rodzinka pana Prezydenta zajmie??? wyjasnia sie miejskie inwestycje………

  4. pio

    Jeśli tam postawili światła i mają kierować ruchem (zwalniać ruch pojazdów), to po jaką cholrę była ta kładka zbudowana????????????????????????????????

    • wnuk kolejarza

      Wolałbym w tym miejscu przejście podziemne i zamkniętą dla ruchu Grunwaldzką aż po Grottgera, ale, nie popadajmy w paranoje z tą kładką i przejściami.
      Jeśli na dole jest taki bajzel, to do nieszczęścia tylko brakowałoby (jak wyżej niektórzy proponują) jeszcze tłumów przechodniów na przejściu dla pieszych. To byłby dopiero brak wyobraźni!

      Bład miasta był podstawowy: potraktowano Grunwaldzką jako odciążenie właczenia się z Sokoła do Cieplińskiego oraz jako zjazd i dojazd w rejon Galerii i Hotelu Rzeszów i pozwolono tam na ruch we wszystkich możliwych kierunkach.
      Trzeba było drogi zjazdowe i dojazdowe na Grunwadzkiej/Piłsudskiego zostawić jak były ( w kierunku Sobieskiego zjazd z Piłsudskiego byłby możliwy przy przytrzymaniu aut czerwoym na rondzie Dmowskiego) albo pójść dalej – w ogóle zlikwidować ruch samochodowy zarówno pod urzędem wojewódzkim (zostawiajac tylko wjazd na parking przez szlaban z dojazdem od srtony ronda Dmowskiego oraz Sobieskiego) jak i na odcinku do ulicy Jabłońskiego. Zaś dojazdy do Galerii Rzeszów i zjazdy zorganizować wyłacznie w jej pobliżu, co oczywiście nie wykluczałoby przebicia pod wiaduktem tarnobrzeskim – jednak być może z utworzeniem tak powstałek tam drogi jako jednokierunkowej od dworca PKS w stronę ulicy Chłopickiego, Towarnickiego, Dojazd Staroniwa i wiaduktu śląskiego.

    • pniok rzeszowski

      Urzednicy w Radzie Miasta zlecili wykonanie kladki wykonawcy i zapewnie dostali lapowki za to ze dali firmie zarobic. To ze ta kladka potrzebna jak gwozdz w odbytnicy to urzedasow wcale nie interesuje, bo grunt ze sie kase wzielo od firmy do prywatnej kieszeni !!
      To jest moja opinia o tym co sie stalo.
      Kladka jest niepotrzebna i niebezpieczna w okresie zimowym a ruch w miescie nie usprawnila.
      Lepiej bylo wydac te pieniadze na budowe drog odciazajacych ruch z centrum miasta.

  5. blokers

    Panowie dyrektorzy delegatury CBS,czy innej abwery.Dzialalność tego szkodnika z ratusza spelnia wszelkie warunki niegospodarności-dzialaności przewidzianej kara.Dlaczego instytucje stworzone do tego jeszcze nie przyjrzaly się temu jegomościowi?Dla przypomnienia,działacie dzięki moim pieniądzom /podatnikow/

  6. KYSY Trybun Ludowy

    Rzeszowska kładka

    Jeszcze trochę będzie zima,
    - i problemu wtedy nie ma.
    Niech tam też nie przejeżdżają,
    - tylko wszyscy tam ślizgają.

    Dla blacharzy będzie lepiej,
    - bo każdego się wyklepie.
    Sama kładka,
    - ma być gładka.

    Wodą polać , jest ślizgawka.
    - dać jej mię ,,Kładka-Upadka”.
    Będą pięknie upadali,
    - ręce nogi tam łamali.

    Obok zrobić pogotowie,
    -dadzą gips Ci też na głowie.
    Będą chodzić niczym święci,
    - w okół kładki to się kręci.

    Kładka niczym aureola,
    - niech się spełnia czyjaś wola.
    A co z kładką zrobić w lecie?
    - jest okrągła , więc zwiniecie.

    I powiedzą kładka była,
    - wiele rzeczy nakręciła.
    Tu na koniec jest pytanie,
    - czy to wszystko było tanie?

    Kto znał lepsze rozwiązanie?
    Tu pieniądze nie są ważne,
    - inwestycje są poważne.
    Innowacje są potrzebne,
    - bez nich są postępy biedne.

    Może kładka siły ma?
    - zdrowie wraca też raz dwa.
    Babcia starsza głucho-niema,
    - tam pod kładką tą stanęła.
    Jak stanęła ,
    – aż westchnęła.

    Tak się przy tym zapomniała,
    - O..la …boga…zawołała.
    Tam więc mowę odzyskała.

    Tu w Rzeszowie stał się cud !,
    - nie trza jeździć gdzieś do wód.
    Szedł staruszek przygarbiony,
    - spojrzał w górę, garb zgubiony.

    Jednym słowem Panie i Panowie,
    - kładka ta też daje zdrowie.
    Obok zrobić sanatoria,
    - lecz to inna już historia.

    Nikt nie powie nie masz racji,
    - Rzeszów miastem innowacji.
    Ma dobrego Prezydenta,
    - bo o wszystkim też pamięta.

    W każdy kąt On tez zagląda,
    - Rzeszów pięknie dziś wygląda..
    A ,ze nikt nie doskonały,
    - czasem jest i błąd też mały.

    Ale to do wybaczenia,
    - bo na dobre miasto zmienia.
    Zamiast dużo krytykować,
    - trzeba pomóc co prostować.

    27 listopada 2012
    Autor: Krzysztof Szczurko ps. ,,KYSY”
    Zwany także Trybun Ludowy
    Dam Wam tajny numer który,
    – dzwoni wprost do mej komóry.
    A najlepiej jak się da,
    - dam Wam tajne tutaj dwa:
    781-096- 772 oraz: 782-119-573
    Oraz dam wam i gotowy,
    - adres mój e-mailowy:
    kysyprzemysl@gmail.com
    to komputer na mój dom
    jeśli do mnie napiszecie,
    nowych bajek dostaniecie

    • KYSY Trybun Ludowy

      Korki się tam wytwarzają,
      - obwodnice omijają.
      Każdy chce tak chociaż z deczko,
      - być tam blisko pod Kładeczką.
      Proponuję więc niestety,
      - na tej trasie dać bilety.
      Mogą być i też na raty,
      - jak kierowca nie bogaty.
      Też na pewno o tym wiecie,
      - Kładka słynna już jest w Świecie.
      A to piękna jest reklama,
      - co nakręca się Wam sama.
      Dzisiaj mówią i bogaci,
      - za reklamy to się płaci.
      Kto zatrudni mnie ,,KYSEGO”,
      - mogę pisać wiele tego.
      I piosenkę też napiszę,
      - jak ofertę ja usłyszę.
      KYSY Trybun Ludowy

  7. pniok rzeszowski

    Nie ale mozna bylo przeznaczyc te 13,4 miliona na budowe drog odciazajacych ruch drogowy z centrum miasta.
    Jezeli ktos sie ludzi ze turysci beda przyjezdzac do Rzeszowa aby podziwiac kladke i fontanne medialna to powinien sie leczyc na glowe !! Fontanny to sie jedzie podziwiac do Rzymu, a kladki z widokiem na Alpy do Austrii. Co to z tej kladki za widok ? Na stare pozydowskie kamienice i stalinowski gmach WRN-u ? W Rzeszowie nawet wychodkow publicznych nie ma na ulicach i jak kogo na tej kladce zlapie za odbytnice to se ulzy w dol na ulice. O takia perspektywa czeka tych turystow z Europy Zachodniej ktorzy przyjada podziwiac to koromyslo !!
    Dla mieszkancow Rzeszowa to ta kladka potrzebna jak tarka w du.pie !
    Jak sie idzie z okolic 3-go Maja w kierunku stacji to po jaka cholere mam miec urwanie glowy z kladka. Wystarczy ze w okolicach WRN-u skieruje sie do przejscia dla pieszych na Asnyka i po przejsciu kolejnych 100 metrow jestem w miejscu skad moge isc do kas biletowych na dworzec autobusowy lub kolejowy, poczte lub na klake nad torami do osiedla 1000-lecia i Staromiescie.
    Omijajac Ferencowata kladke robie ta sam droge gdybym przeszedl koncowke ulicy Grunwaldzkiej i ulice Grottgera i znajduje dokladnie w tym samym miejscu o ktorym napisalem poprzednio. Po jaka cholere mam sie ciagnac na kladke poprzez kladke i znowu w dol z kladki ? Po co mi to jest potrzebne ? W zimie moge sie poslignac na schodach bo do windy bedzie kolejka gdzie trzeba bedzie czekac z 5 minut na jazde i nie chcac czekac ludzie pojda na schody, a tu pulapka bo lod i slisko. Rampe dla inwalidow w okresie zimowym to chyba tylko samobojca jadac wozkiem bedzie uzywal. Taz to nieomal tor bobslejowy !! O wypadek wiec nietrudno a w razie opadow sniegu 24 godzin na dobe bedzie musial ktos sprzatac i usuwac snieg i posypywac sola aby ludzie nog nie lamali. Podejrzewam ze w okresie zimowym Ambulans Pogotowia Ratunkowego bedzie musial dyzurowac calodobowo obok kladki i odstawiac pacjentow do szpitala lub do prosektorium !!

  8. cycylka

    co by tu jeszcze spieprzyc panowie co by tu jeszcze…

  9. wojtek

    skoro wszyscy chwalą kłądke to proponuje jazde samochodem tak koło 15 30 włąsnie koło tej kładki i pogadamy tylko naprawde dobrze popatrzec kto jak ma jechać szczególnie od grotgera w kierunku piłsudskiego i jak wyjedzie i dalej stwierdzi ze jest fajna to gratuluje rozum jest dla ludzi tylko trzeba z niego korzystać

  10. Zadowolony

    A ja uważam, że kładka jest SUPER i ruch pod nią może być normalny tylko gro kierowców należy wysłać na kurs kultury osobistej i będzie po problemie. Nawet świateł nie będzie trzeba uruchamiać.

  11. Mol

    Czy ktoś wie ile kosztuje miasto Rzeszów tzw. Telewizja Miejska ?? mam ją na kablówce i od paru dni od 16,00 cały czas pokazują Ferenca który otwiera kładkę ..kto wie ile ?

  12. Ambroży

    Zmieńcie temat na bardziej NARODOWĄ jazdę bez trzymanki Daimlerem , bo ponoć stanął kilka dni po przylocie do Polski – to dopiero problem dla tuskolandu , czym on poleci w styczniu na narty??

  13. www

    Ale czemu za zaistniałą sytuację obwiniacie kładkę??? To nie kładka chaos spowodowała tylko zmiana organizacji ruchu. A że z tą zmianą zdecydowana większość ma problem to już inna inszość. Wystarczyłoby trochę znajomość przepisów, trochę uprzejmości, przezorności i pomyślunku, a ruch odbywałby się płynnie. Niestety zdecydowanej większości kierowców od nas tego brakuje. NIektórym na furmanki wypadałoby się wrócić. Widać to na każdym kroku. Np. pod byle którym marketem zaobserwujcie obszary wyłączone z ruchu – masa kierowców uważa że to im należne miejsce do zaparkowania. Albo zatrzymajcie się przed przejściem dla pieszych – na 99% nikt jadący lewym pasem lub z naprzeciwka nie zatrzyma się…

    • lex

      Ruch drogowy nie odbywa się na zasadzie grzeczności i uprzejmości, tylko jasno zdefioniowanych przepisów zawartych w PORD. W godzinach szczytu lewoskręty pod kładką działają tylko w oparciu o wymuszenie. Jeśli liczysz na grzeczność to kiedyś możesz trafić na takiego kierowcę, który będzie chciał wyremontować swego grata na koszt Twego OC. W jednym masz rację, kładka z swej zasady nie powinna powodować perturbacji na tym skrzyżowaniu. To wyczyn speców od inżynierii ruchu. Lewoskrętów tam nie powinno być, tak jak w organizacji ruchu nie należy liczyć na grzeczność kierowców. Tę czasem stosuje się w trudnych sytuacjach, aby ułatwić np. włączanie się do ruchu, ale do tego wymagana jest wrodzona :-) kultura kierowców.

  14. kuba

    NR 1 DO MIANA” BUBEL ROKU” !

  15. VIGOR

    MOJA PROPOZYCJA JEST BARDZO PROSTA. TYCH WIZJONEROW JUZ NIGDY NIE WYBIERAJMY !!!! szkodnikow eliminowac! FERENC NIECH SOBIE ZROBI RONDO NA KAPELUSZU I PRZED BOZKIEM PODKULSKIEGO ODPRAWIA MODLY.

    • rzeszowiak

      Mów matole za siebie ,Ferenc tyle zrobił do tej pory czego nie dokonali wszyscy razem wzięci prezydentowie do tej pory jacy kierowali tym miastem. A moŻe Cyprysia chciałbyś wybrać ,tego kolesia który zielonego pojęcia o rządzeniu nie ma podobnie jak POPRZENIK OBECNEGO PREZYDENTA.

  16. Krzysztof Rokosz

    Nie ma wątpliwość, że tak być nie może. Pytanie, co zmienić? Moja propozycja:
    1. Włączyć sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu al. Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką.
    2. Działanie tej sygnalizacji zsynchronizować z sygnalizacją na rondzie Dmowskiego tak, by utworzyć „zielną falę” dla jadących al. Piłsudskiego w obu kierunkach.
    3. Zlikwidować lewoskręt z al. Piłsudskiego w ul. Asnyka, zlikwidować przejścia dla pieszych przez al. Piłsudskiego przy tym skrzyżowaniu i zlikwidować sygnalizację świetlną na tym skrzyżowaniu. Pozostawić przejście dla pieszych przez ul. Asnyka.
    4. Wprowadzić ruch jednokierunkowy na ul. Grottgera, w kierunku od ul. Grunwaldzkiej do pl. Dworcowego i ustanowić główny kierunek ruchu z ul. Grottgera do pl. Dworcowego. ul. Asnyka będzie podporządkowana.
    5. Na skrzyżowanie ul. Grottgera, Asnyka i pl. Dworcowego przenieść sygnalizację świetlną zdemontowaną ze skrzyżowania al. Piłsudskiego i ul. Asnyka.

  17. rzeszowiak

    Bzdura – to kierowcy nie potrafią się dostosować do takiej sytuacji, popytajcie pierw instruktorów jazdy zanim znowu coś głupiego napiszecie !!!!!

  18. inzynier

    proponuje Aureole Ferenca dopuscic do ruchu samochodowego byloby to najszersze rondo w miescie, a piesi? dadza rade

  19. paolo

    to co się dzieje pod kładką to wola o pomste do nieba – na urzędników, że wybudowali za cięzkie mln taki bubel jak kładka i na kierowców, że jeżdżą jak święte krowy. Włączenie świateł spowoduje powrót do starego – czyli znów korki, więc po co była kładka? Jedyne sensowe rozwiązanie tej sprawy to wyłączenie 2 pasów ruchu i pozostawienie: dla osób jadących na Przemyśli: jadę na wprost i w prawo, dla osób jadących na Kraków: jazdę na wprost i też w prawo. BEZWZGLĘDNY zakaz lewoskrętów oraz przejazdu z ul. Grunwladzkiej w kierunku dworca (przecinanie 4 pasów ruchu!). Osoby jadące od dworca mogą właczyć się tylko do ruchu w kierunku Krakowa, a osoby jadące ul. Grunwaldzką – tylko w kierunku Przemyśla! Czyli tak jak było przedtem. I BEZWZGLEDNY ZAKAZ ZAWRACANIA POD KŁADKA bo już i takich specjalistów widziałem!

  20. GOSĆ

    najlepszym wyjsciem bedzie wybudowanie małego ronda lub włączenie swiateł.

  21. blokers

    a nie mówilem.bingo.

  22. clonx

    ale jazda! supernowosci tylko na to czekały. a ja po raz pierwszy w sprawie kladki sie z nimi zgadzam.
    niech teraz wlacza swiatla tylko wtedy po co ta kładka?
    wprowadzić jedynie prawoskręty z wyjazdów obu odcinków grunwaldzkiej i po problemie.

    • wicio

      kładka nie jest dla szaraków tylko dla Podkulskiego człowieku, za społeczne pieniądze trzeba było pomóc koledze

    • pisul

      Bylem dzisiaj na kladce, kupilem obok kebab i ogladalem ruch. To jakies bzdury. Ruch plynny. Czasem ktos na rejestracji z Gnojnicy czy innego Lukawca tamuje ruch bo wjedzie a nie oposci krzyzowki. Rzeszowianie juz sie nauczyli i jakos to idzie. Jak dla mnie ktory korzysta z kladki same plusy…przynajmniej jest bezpiecznie.

  23. pniok rzeszowski

    To co obecnie sie dzieje na ulicach w naszym Rzeszowie to nic naprzeciwko tego co sie dzialo w Rzeszowie za Gomolki.
    Nie bylo jeszcze zadnych tras przelotowych, a do miasta okoliczne chlopstwo przyjezdzalo wozami konnymi z kolami drewnianymi okuwanymi stalowymi obreczami. W jednym z centralnych punktow Rzeszowa jakim bylo skrzyzowanie ul Grunwaldzkiej i 1-go Maja (dla mnie byla to Sobieskiego bo taka sie uzywalo w domu) odbywal sie cyrk. To wartalo kazde pieniadze aby to zobaczyc.
    Milicja a specjalnie jeden z jej przedstawicieli o nazwisku Mucha odprawial tam codzienne egzorcyzmy !!
    Uczyli oni okolicznych chlopow przechodzenia przez ulice i jazdy wozami konnymi w miescie. Ruchem na srodku skrzyzowania kierowal sam centaralny „blazen” tego cyrku w niebieskim mundurku Milicji z paleczka w rece. Dookola w kazdym kierunku stali jego pomagiery i czekali jak sepy na ofiary. W aucie na chodniku po stronie WRN-u siedzial jeden milicjant i np wolal przez megafony tak glosno ze go bylo slychac na stacji kolejowej do przechodzacego chlopa przez ulice takimi slowami „obywatelu w zielonym plaszczu i z torba w lewej rece wroccie sie bo ruch jest dozwolony tylko w przeciwna strone” Chlop szedl dalej bo nie docieralo do niego ze to on a ten cymbal jak nie ryknie „do was mowie obywatelu w zielonym plaszczu !!” Chlop sie oglada co sie wokol niego dzieje przeciez takich w zielonym plaszczu moze byc nawet sto a ten ryczy na niego „nie ogladajcie sie dookola tylko wracajcie na chodnik” Chlop patrzy czy to on czy nie a ten dalej ryczy „wracajcie nie slyszycie ze do was sie mowi !!” Chlop machnal reka i poszedl dalej a tu juz na niego wlasnie czekal pomagier i spisywac go i zaraz „placicie czy kolegium ?”. Baby wiejskie z tobolkiem na plecach w dzien targowy probowaly biegiem sforsowac skrzyzowanie bo a nuz ich nie zobacza bo bedzie szybka jak kura na drodze. Ale gdzie tam latwiej bogatemu do krolestwa niebieskiego bylo sie dostac jak babie na druga strone ulicy !! Cyrk na kolkach !! Chlopi ktorzy jechali wozami konnymi chcieli przejechac skrzyzowanie z biegu ale Mucha na srodku skrzyzowania byl czujny !! Nie uszlo zadnemu na sucho. Zmienil kierunek ruchu i chlop nagle nie wiedzial co robic. Sciagnal niejednokrotnie lejce aby stanac i sie zaczynalo. Konie stawaly deba razem z dyszlami na srodku skrzyzowania. Nieraz az przednia os we wozie odpadla od calosci i wszystko co we wozie wyladowalo na bruku. A jak juz ktory jechal od Bernardynow i skrecal w kierunku stacji kolejowej na Grunwaldzka to zadnemu sie nie udalo skrecic !! Konie wystraszone przez megafony z dyszlem nieraz poszly do stacji a chlop zostal z reszta wozu na skrzyzowaniu. To wartalo wszystkie pieniadze aby to zobaczyc. Teraz takich rozrywek to juz nie zobaczy nikt. Oprocz ciezko przestraszonych i oszalalych koni biegajacych po ulicach i chlopow lapiacy co sie da aby uratowac z wozu dobytek i tych cyrkowcow z Milicji to tam zadnych szkod wiecej nie bylo. No chyba ze te mandaty ktore sciagali Mucha i jego pomagiery od ludzi. Dzisiaj juz nie ma Muchy, nie ma wozow, nie ma chlopow i bab idacych na targ i z targowiska. Nie ma juz nawet klimatu tamtego Rzeszowa !! Nie ma cyrku na uliach mojego miasta. Mlodzi ludzie tego nigdy nie zrozumieja.
    Teraz to takie szczyny na motorach i w samochodach ktore maja rure wydechowa z rynny urzadzaja se polowania na przejsciach dla pieszych na przechodniow i zabijaja ludzi. To jest uliczna hekatomba.

  24. kasprzak

    Może czas postawić tam paru policjantów co będzie przez parę dni przypominać mandatami kierowcom, że nie wolno blokować skrzyżowania! Niestety, ale to samo jest na skrzyżowaniu Targowej z Piłsudskiego. Chamstwo kierowców jest na tyle rozwinięte, że nie patrzą czy zdążą opuścić skrzyżowanie czy nie, tak żeby nie blokować innych, po prostu jadą – byle minąć sygnalizację. I stąd biorą się korki na ulicach dojazdowych do Piłsudskiego. Masa przemieszczających się ludzi w kierunku Galerii Rzeszów też nie upraszcza sprawy, bo w takim przypadku ciężko przejechać przez przejście, więc korek do skrętu z Piłsudskiego na marszałkowską osiąga sporą długość i wtedy na prost można przejechać tylko z środkowego pasa..

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.