Ambasadorowie chcą zamieszać w polskich drogach

Jedną z firm, która skarży się od dawna na działania GDDKiA jest irlandzki SIAC, wyrzucony z realizacji A4 Tarnów – Dębica. Na zdjęciu ten właśnie odcinek, widok z okolicy Góry Motycznej k. Dębicy. Fot. Artur Getler

Jedną z firm, która skarży się od dawna na działania GDDKiA jest irlandzki SIAC, wyrzucony z realizacji A4 Tarnów – Dębica. Na zdjęciu ten właśnie odcinek, widok z okolicy Góry Motycznej k. Dębicy. Fot. Artur Getler

PODKARPACIE. Zagraniczni budowlańcy wytaczają kolejne działa przeciw GDDKiA.

Zagraniczne firmy skarżą się gdzie tylko mogą na działania GDDKiA. Wśród tych, które na interesach z GDDKiA uważają się za pokrzywdzonych znajduje się firma SIAC, wyrzucona przez GDDKiA wraz z polską firmą Hydrobudowa z odcinka A4 Tarnów – Dębica.

Firmy interweniują w Brukseli, uruchomiły też własne rządy i dyplomatów. Do wicepremiera Janusza Piechocińskiego trafił listy europejskich dyplomatów, którzy skarżą się na praktyki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wobec wykonawców. Międzynarodowe firmy walczą z GDDKiA, zarzucając jej złe przygotowanie inwestycji i niesprawiedliwy podział ryzyk.

List wystosowali ambasadorzy Francji, Holandii, Irlandii, Niemiec, Portugalii i Austrii. Proszą oni o pomoc i interwencję. Sprawa jest poważna, bo dyplomaci musieli mieć na takie stanowisko zgodę swoich rządów. Tym samym list jaki trafił do wiceministra Piechocińskeigo to oficjalne stanowisko rządów 6 państw UE, które krytykują działania GDDKiA. Wicepremier zapowiada, że na pismo odpowie po konsultacji iż całym rządem.

Ambasadorzy piszą w liście, że zamawiający celowo opóźnia wypłatę pieniędzy wykonawcom. Wspominają, że łączna kwota roszczeń budowlanych dochodzonych przed sądami w naszym kraju wynosi około 10 mld zł.

GDDKiA odpowiada, że obowiązujące wszystkich zasady, są znane wykonawcom jeszcze przed podpisaniem kontraktu. – Tych zasad nie zmienimy, bo nie zmienia się reguł “w trakcie gry” – mówi Urszula Nelken, rzecznik prasowy GDDKiA.

Drogowa dyrekcja podkreśla, że każdy profesjonalnie działający wykonawca powinien uwzględnić czynniki ryzyka w cenie ofertowej. Tymczasem wielu skalkulowało koszty wykonania robót na poziomie, który oceniają obecnie jako niewystarczający. Byłoby jednak nieuczciwe ze strony GDDKiA, gdybyśmy w takiej sytuacji zwiększali wynagrodzenie wykonawcy.

Artur Getler

do “Ambasadorowie chcą zamieszać w polskich drogach”

  1. ROMAN

    no proszę ; zaczyna robić się smród- czy śmieci zostaną zamiecione pod dywan ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.