Amnezja nożownika

Mateusz S. (22 l.) z Krakowa stanął przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie. Mężczyzna odpowiada za usiłowanie zabójstwa. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Ruszył proces 22-letniego nożownika z Krakowa, który w ubiegłym roku zaatakował bezdomnego mężczyznę.

Mateusz S. (22 l.) z Krakowa we wrześniu zaatakował bezdomnego zadając mu nożem cios w szyje. Stojąc przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie niewiele mówi na swoją obronę: “nic nie pamiętam”, “nie wiem jak to było” i plącze się w zeznaniach. Mówi,: “nie wiem, skąd miałem nóż”, żeby kilka minut później powiedzieć “nie miałem żadnego noża”. Ciąży na nim zarzut usiłowania zabójstwa.

Wysoki, szczupły mężczyzna zakuty w kajdany w poniedziałek (22.04) stanął przed sądem okręgowym. Na szyi ma charakterystyczny tatuaż “JP” (jeb… policję – przyp. red.). 22-latek sprawia wrażenie nieprzejętego powagą sprawy. Ku zdziwieniu sędziowskiego składu, pod przewodnictwem Marzeny Ossolińskiej-Plęs, rezygnuje z adwokata, którego opłaciła mu matka.

Mężczyzna nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytania. Odpowiedzi są krótkie (“tak”, “nie”, “nie pamiętam”), przeplatane ironicznym uśmiechem.

Zaatakował bez słowa
Do feralnego zdarzenia doszło 15 września 2012 roku na przejściu dla pieszych w okolicach ZUS-u w Rzeszowie. Ofiarą Mateusza S. padł bezdomny Jan W. Mężczyzna schylał się do kosza na śmieci, gdy nagle poczuł uderzenie w szyję. Dłonią wyczuł wbity nóż. Odwrócił się. Napastnika zdążył zobaczyć jedynie od tyłu, ale nie wiele zauważył. – Nic do mnie nie mówił, nie wiem kto to był – relacjonował po zdarzeniu.

Jan W. wyciągnął nóż i tamując dłonią krwawienie udał się do schroniska św. Alberta. Nóż odłożył na stoliku i czekał na przyjazd policji i karetki. Napastnik został zatrzymany tego samego dnia po kilkugodzinnej policyjnej obławie w całym Rzeszowie. Trafił do aresztu śledczego.

“Coś mnie kusiło”
Mateusz S. 17 września złożył wyjaśnienia, w których przyznał się do winy. – Żałuję tego, nie wiem czemu to zrobiłem – mówił na przesłuchaniu. – Coś mnie kusiło. Byłem po narkotykach. Nie wiem skąd je miałam, ani skąd wziąłem nóż.

Mężczyzna twierdził, że wszystkiemu winny jest głód narkotykowy. Jednak na poniedziałkowej rozprawie wszystkiemu zaprzecza. – Kazali mi tak powiedzieć – twierdzi.

Mateusz S. został oskarżony o usiłowanie zabójstwa oraz o dwie kradzieże: butów sportowych o wartości blisko 350 zł oraz perfum za ok. 405 zł. – Byłem w sklepie. Nie pamiętam czy ukradłem – mówi na rozprawie. Po okazaniu dowodów (butów i noża) twierdzi, ze ich nie poznaje. Na pytanie czy był pod wpływem alkoholu albo narkotyków, odpowiada: – Może dwa piwa wypiłem.

Mężczyzna, którego zaatakował 22-latek, zmarł 5 grudnia 2012 r. Powodem śmierci był rak trzustki. Mateuszowi S. grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Ewelina Nawrot

do “Amnezja nożownika”

  1. MISIU

    Przecież to PEDAŁ widac a smierdzi Gów…z daleka . Djacie mu dobrego Cwelw do celi to wam powie wszystko po godzinie !!!!

  2. rzeszowiak

    Zabić śmiecia, po co takie zero ma siedzieć w pierdlu i być na utrzymaniu podatników.

  3. alek

    Gó..o mnie obchodzi, że był na głodzie narkotykowym, czy po dwóch piwach czy nawet pięćdziesięciu wódkach. Co to za tłumaczenie, ktoś mu kazał pić czy ćpać. To są okoliczności obciążające, a nie łagodzące. Jak dla mnie to z tego śmiecia już nic dobrego nie będzie.

  4. krkic

    dajcie temu nozownikowi z amnezja cele z cwelami, wtedy przez lzy bedzie zeznawal i nie zaplacze sie w zeznaniach.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.