Andrzej Chyra brutalem?

Fot. MWMedia

- To jest rola, jak każda inna – twierdzi Andrzej Chyra, który w najnowszym filmie Małgorzaty Szumowskiej „Sponsoring” wciela się w rolę brutalnego klienta młodych studentek, uprawiających seks za pieniądze.

Aktor przyznał, że scenariusz filmu Szumowskiej wzbudził w nim wiele emocji. – Ten film można traktować metaforycznie, jako prostytucję w życiu w ogóle. Można powiedzieć, że ten temat jest banalny, ponieważ opowiada o ewidentnych rzeczach. Jednak myślę, że zaletą tego filmu jest brak oceny. Temat prostytucji służy do opowiedzenia zupełnie innej historii. Opowiada o złożoności życia, kobiecych tęsknotach. O tym, że jesteśmy skomplikowani i niekoniecznie to, co wydaje się nam niegrzeczne, jest przez nas potępiane – mówi Chyra.

Aktor wraz z Anais Demoustire, odegrał brutalną scenę seksualnego zbliżenia. – To jest rola, jak każda inna. Można ją lubić, można nie lubić. Wydawało mi się to dość ciekawe. Ta scena nie powinna być jednowymiarowa; z jednej strony powinna być tam przemoc, a z drugiej zmysłowość i podniecenie. Ta podwójność jest konieczna w tym filmie – twierdzi aktor.

Rola w „Sponsoringu” była dla Chyry i Małgorzaty Szumowskiej tylko początkiem dłuższej współpracy. Aktor, bowiem zagrał główną rolę w kolejnym filmie reżyserki „Nigdzie”.
- Film w tej chwili jest w montażu. Zagrałem jedną z głównych razem z Mateuszem Kościukiewiczem. Gram księdza, który zajmuje się młodzieżą, która ma pierwsze problemy z prawem. Mam nadzieję, że premiera będzie niebawem. To będzie polska produkcja, akcja dzieje się na Mazurach – powiedział Chyra.

W „Sponsoringu” oprócz Binoche, Kulig, Chyry i Demoustire zagrali także m.in. Krystyna Janda, Louis-Do de Lencquesaing, Anais Fabre i Ali Marhyar. Film wchodzi na ekrany polskich kin 17 lutego.

PAP Life, anja

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.