Andrzej Seweryn z flisakami na Sanie

Michał Sieczkowski (z lewej) i Andrzej Seweryn (obok) we flisackiej łodzi. Humor dopisywały, pogoda mniej, ale kto by się nią przejmował.

ULANÓW. Filmowy Maks Baum z „Ziemi obiecanej” szukał śladów założyciela teatru, którym kieruje.

Andrzej Seweryn, dyrektor stołecznego Teatru Polskiego, pływał po Sanie z flisakami. Aktor nie przygotowywał się do roli w sztuce o wodniakach, ale szukał pamiątek po założycielu jednego ze starszych naszych teatrów. Przygotowuje się do stulecia sceny, którą kieruje, a że w jubileuszu będzie odgrywał najważniejszą rolę, na wszelki wypadek nie zdejmował kapoka. Nie przez brak zaufania do flisaków, ale strzeżonego…

Ponad wiek temu, z Ulanowa wyemigrował Arnold Szyfman. Przez Berlin i Kraków, trafił do Warszawy, gdzie zosatał, aż do śmierci. Jego przodkowie pochowani są na ulanowskim kirkucie, on na Powązkach.

Więcej w Super Nowościach

Jerzy Mielniczuk

do “Andrzej Seweryn z flisakami na Sanie”

  1. Stan

    Super aktor chyba obecnie najlepszy w Polsce i Francji.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.