Angina groźna szczególnie latem

Anginy nie wolno bagatelizować, zawsze warto skonsultować chorobę z lekarzem to on podejmie decyzję odnośnie sposobów leczenia – mówi Dorota Szuber. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Pełnia lata, a coraz więcej osób, w tym dzieci, skarży się na ból gardła i trafia do lekarza.

- Na anginę (zapalenie migdałków podniebiennych) często zapadamy latem, z uwagi na występowanie nagłych różnic temperatur związanych z piciem mocno schłodzonych napojów, jedzeniem lodów czy kąpielami w zimnej wodzie podczas upalnych dni – mówi dr Dorota Szuber, otolaryngolog i specjalista foniatrii z Podkarpackiego Centrum Słuchu i Mowy w Rzeszowie.

Na anginę mogą też zachorować osoby z niedrożnym nosem lub te, które nawykowo oddychają przez usta, gdyż do gardła dostaje się wówczas powietrze nieoczyszczone z drobnoustrojów i kurzu. Dodatkowo niewłaściwie konserwowane urządzenie klimatyzacyjne sprzyjają rozwojowi pleśni, drobnoustrojów oraz namnażaniu się grzybów, a duże różnice temperatur pomiędzy klimatyzowanym pomieszczeniem, a powietrzem zewnętrznym sprzyjają infekcjom).

Angina zaczyna się nagle wysoką gorączką i silnym bólem gardła, czasem dołączają jeszcze osłabienie i wymioty. Ból gardła nasila się podczas przełykania i często promieniuje do uszu. Dochodzi również do bolesnego powiększenia węzłów chłonnych na szyi.

Najczęściej nie wystarczy przeleżeć jak grypę
Zapalenie gardła pochodzenia wirusowego możemy wyleżeć i stosować leki przeciwzapalne stosowane miejscowo (tabletki do ssania, aerozole). – Anginę pochodzenia paciorkowcowego powinniśmy leczyć antybiotykami przez odpowiednio długi czas (ok. 10 dni), aby uniknąć nawrotów i powikłań. Jeżeli nie zastosujemy odpowiedniego leczenia choroba może w każdej chwili powrócić ze zdwojoną siłą. Osoby te przez kilka miesięcy pozostają też nosicielami paciorkowców, a więc są źródłem zakażenia dla innych osób. Niebezpieczne jest również samo nosicielstwo (tak jak nawroty anginy). Bakterie gnieżdżące się w migdałkach podniebiennych pobudzają układ chłonny do produkcji przeciwciał, które mogą podstępnie atakować nasze nerki lub serce. U dzieci następstwem angin mogą być ropne zmiany w uszach – mówi laryngolog.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.