Anna Dereszowska: Córka to mój osobisty sukces

Anna Dereszowska spotkała się z PAP Life na “babską pogawędkę”. Aktorka opowiedziała, co robi, by zachować piękną sylwetkę oraz jakie sukcesy wychowawcze ma już na swoim koncie.

PAP Life: – Możesz się pochwalić piękną figurą. Jak dbasz o swój wygląd?
Ania Dereszowska: – Na przykład na nasze dzisiejsze spotkanie przyjechałam na rowerze! I to jest jeden z moich sposobów na to, by pozostać w dobrej formie, a przy okazji szybko poruszać się po mieście.
PAP Life: – Stosujesz jakieś zabiegi upiększające?
A.D.: – Jak każda kobieta raz na jakiś czas staram się pójść do kosmetyczki, tudzież zaaplikować jakieś domowe maseczki. Lubię to i czasem sobie taką przyjemność sprawiam. Chociaż przyznam, że nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałam na to czas.
PAP Life: – Masz trzyletnią córeczkę, Lenkę. Jak zmieniło się twoje postrzeganie własnej kobiecości po urodzeniu dziecka?
A.D.: – Jest mi łatwiej siebie zaakceptować. Myślę sobie, że to ciało nie tylko musi się podobać, ale dało ono życie i to jest najważniejsze. A to, że ktoś czasem coś mi wypomni – trudno, gusta są różne. Jedni mężczyźni lubią kobiety o posturze Anji Rubik, a inni panie o figurze Joanny Liszowskiej. Ja jestem gdzieś pośrodku, pewnie bliżej mi do Joasi i dobrze mi z tym.
PAP Life: – Czy Lenka przypomina ciebie z dziecięcych lat? Czy może jest bardziej podobna do taty – Piotra Grabowskiego?
A.D.: – Pod względem charakteru na pewno wdała się we mnie. Jest uparta jak diabli, ale jednocześnie jest niezwykle wrażliwym i otwartym dzieckiem, z czego oboje z Piotrem bardzo się cieszymy. Wychowujemy ją tak, aby dostrzegała wokół siebie nie tylko kolorowe zabawki, ale też troski innych ludzi, szczególnie dzieci.
PAP Life: – I tak rzeczywiście jest?
A.D.: – Lenka chętnie pociesza inne dzieci. Pierwsza podbiega do kogoś, kto płacze, przytula, dzieli się swoimi zabawkami. Uważam za swój osobisty sukces to, że jest taką, a nie inną osobą.
PAP Life: – Będąc mamą, wzorujesz się na własnych rodzicach?
A.D.: – Miałam wspaniałego tatę, który pomimo tego, że przeszedł tragedię, gdy umarła moja mama i musiał wychowywać mnie i mojego brata sam, nie rezygnował również z kariery zawodowej. Potrafił poświęcać się pisaniu pracy doktorskiej, ale w tym samym czasie miał czas dla nas i pomagał nam rozwijać nasze pasje. Chciałabym być takim rodzicem, który potrafi dostrzec w dziecku tę iskierkę zainteresowania lub talentu. Staram się jej wypatrywać u Lenki.

PAP, bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.