Antybiotyki mogą być refundowane

Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Ministerstwo zdrowia: można przepisać refundowany antybiotyk bez wykonywania badań diagnostycznych.

- Jedynym badaniem mikrobiologicznym z zakresu układu oddechowego pozostającym w zakresie świadczeń udzielanych przez lekarzy rodzinnych jest badanie wymazu z gardła, który może posłużyć wyłącznie do diagnostyki zapaleń gardła. A co z zakażeniami układu oddechowego takimi jak zapalenia płuc, czy oskrzeli? Co z zapaleniem zatok, ucha środkowego? Co z boreliozą czy helicobacter pyroli, których leczenie wymaga zastosowania nawet kilku antybiotyków naraz? U tych pacjentów nie można wykonać posiewu czy wymazu. Czy oni wszyscy muszą płacić 100 proc. za lek – w imieniu medyków pytała Anna Negacz, lekarz rodzinny z Rzeszowa.

W podobnym tonie apel wystosowało do ministerstwa i NFZ Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. W odpowiedzi ministerstwo zdrowia potwierdziło, że ordynacja refundowanego antybiotyku może mieć charakter empiryczny. – Oznacza to, że jest wtedy oparta na obrazie klinicznym i danych epidemiologicznych, czyli znajomości rozpowszechnienia najczęstszych patogenów bakteryjnych oraz ich wrażliwości na antybiotyki. Tak więc wykonanie antybiogramu w zdecydowanej większości przypadków nie jest warunkiem koniecznym do zaordynowania refundowanego antybiotyku – wyjaśnia Igor Radziewicz-Winnicki, wiceminister zdrowia.

***
Czy interpretacja ministerstwa wystarczy lekarzom? Mało prawdopodobne, bo medycy wypisują antybiotyki na 100 proc. obawiając się kar nakładanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, który do tej pory nie zajął stanowiska w tej sprawie i nie odpowiedział na ich zapytanie.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.