Arcybiskup broni tradycyjnej rodziny

Arcybiskup Józef Michalik w bazylice archikatedralnej w Przemyślu mówił m.in. o ataku na tradycyjny model rodziny. Fot. Wit Hadło

PRZEMYŚL. Ważne słowa podczas pasterki w archikatedrze.

- Ile razy człowiek odchodzi od Boga, tyle razy ginie człowieczeństwo i zamiast obietnic jest wielki dramat – mówił abp Józef Michalik podczas pasterki w katedrze przemyskiej.

Czy jest możliwy człowiek na obraz Boga? Czy jest możliwa realizacja tego ideału świętości? – pytał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w homilii podczas mszy św. pasterskiej. Odpowiadając, wskazywał przykłady świętych, takich jak Jan Paweł II czy o. Kolbe. – I dzisiaj wśród nas żyje wiele heroicznych osobowości, heroicznych świętych. Ci, którzy przekraczają siebie, Ci którzy niejednokrotnie cierpią i radują się z Chrystusem, próbując dostosować swoje życie do Jego wymagań – mówił.

Wskazywał, jak wielka jest perspektywa dostępna człowiekowi przez wiarę. – Wiara jest czymś właściwym człowiekowi. Człowiek bez tej wiary, bez nadprzyrodzoności, bez kontaktu z Bogiem, bez przekraczania przyrodzoności, dzięki sięganiu po nadprzyrodzoność, staje się niepełny – mówił abp Michalik.
Podkreślał, że szukanie Boga jest też dowodem szlachetności. – Warto w tym Roku Wiary zrobić kolejne kroki, by Bóg stał się nam bliższy – zachęcał. – Wiara tworzy takiego człowieka, z którym chce się przebywać. W jego obecności czujemy się wartościowsi, lepsi – mówił dalej.

Wielkie niebezpieczeństwa
Abp Michalik zwracał uwagę, że dzisiejsza rzeczywistość daje nam wielkie szanse, ale też niesie wielkie niebezpieczeństwa. – Dzisiaj wmawiają nam liczne pisma, liczne programy telewizyjne wmawiają nam, że ideałem jest zdrada małżeńska – mówił. Zauważał, że często paraliżuje nas lęk przed prawdą. – Każdy powinien postawić sobie pytanie, czy nie kłamie – mówił.

Odniósł się m.in. do podpisanej w ostatnim czasie przez Polskę Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Stwierdzenia, które tam padają o tym, że to kultura, tradycja i religia rodzą przemoc, nazwał wielkim kłamstwem historycznym. – W którym miejscu ewangelia mówi o przemocy? – pytał. – To jest dramat zakłamywania – dodawał. Mówił też m.in. o ataku na tradycyjny model rodziny jako jednego mężczyzny i jednej kobiety oraz na model rodziny wielodzietnej.

Bóg potrzebuje ludzi
Na zakończenie homilii, cytując wiersz Józefa Szczawińskiego, mówił o tym, że „Bóg najbardziej potrzebuje ludzi”. Wskazywał, że celem Roku Wiary jest niesienie ewangelii aż po krańce świata, dzielenie się wiarą z innymi, podtrzymywanie ich, dawanie im nadziei zbawienia.

Opoka.pl/ps

do “Arcybiskup broni tradycyjnej rodziny”

  1. Brat Albert

    słowa,słowa,słowa-panie biskupie wejrzyj we własną duszę i sumienie

  2. borjan

    Arcybiskup broni tradycyjnej polskiej rodziny ,kościół potępia gejów ,a jednocześnie wszystkie przejawy homoseksualizmu wśród księży stara się zbagatelizować.Normalne to ??? Chyba nie

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.