Armada Wenty przyjeżdża do Mielca

Przyjazd do Mielca kieleckich gwiazd to zawsze gwarancja dużych emocji.

Stalowcy chcą napsuć krwi gwiazdom z Kielc.

Vive Kielce w minionym sezonie straciło tytuł mistrzów Polski. To wydarzenie na pewno jednak nie osłabiło ekipy Bogdana Wenty. Przeciwnie, dziś jest ona silniejsza, o czym w sobotę będą mieli okazję przekonać się szczypiorniści Stali i ich kibice.

Vive po bolesnych porażkach z Wisłą Płock, przewietrzyło kadrę. Trener Wenta pozbył się ośmiu zawodników, którzy nie spełnili jego oczekiwań (m.in. Rafał Gliński trafił do Stali), a w ich miejsce pozyskał kolejne gwiazdy ligowych parkietów: Sławomira Szmala, Denisa Bunticia, Mateusza Przybylskiego, Grzegorza Tkaczyka, Bartłomieja Tomczaka i Thorira Olafssona.

W Mielcu przed wizytą ligowych hegemonów nikomu nie drżą jednak łydki. Przeciwnie, wszyscy zawodnicy chcą się pokazać z jak najlepszej strony. Kilku zaś na pewno będzie dodatkowo zmotywowanych. Rafał Gliński z pewnością będzie chciał jak najlepiej wypaść w starciu z byłymi kolegami. Z kolei Łukasz Janyst zrobi wszystko, by potwierdzić, że zasługuje na powołania do reprezentacji, prowadzonej przez szkoleniowca najbliższych rywali Stali. – Już sama klasa zespołu z Kielc, sprawi, że nasi zawodnicy sięgną do dodatkowych pokładów ambicji. Oczywiście twardo stąpamy po ziemi. Wiemy, że o jakąkolwiek niespodziankę będzie szalenie trudno. Nie oznacza to jednak, że nasz zespół położy się na parkiecie i będzie czekał na najniższy wymiar kary. Tak na pewno się nie stanie. Postaramy się, by Vive trochę z nami się pomęczyło – zapewnił prezes Stali Antoni Weryński.

W związku z dużym zainteresowaniem meczem, kasy biletowe zostaną otworzone wcześniej niż zwykle. Kibice wejściówki będą mogli już kupować od godziny 17.15.

Stal – Vive
Sobota, godz. 18

p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.