Atak gazem łzawiącym na hodowców kanarków

- To wstyd panowie policjanci żeby gazem łzawiącym potraktować starsze osoby sprzedające na bazarze kanarki – mówi wzburzony Bolesław Pomianek, hodowca kanarków z Rzeszowa. Fot. Mariusz Włoch

RZESZÓW. W stolicy Podkarpacia  z nieznanych przyczyn zakazano sprzedaży kanarków na bazarach.

- Starych dziadków policjanci potraktowali gazem łzawiącym tylko dlatego, że na bazarze sprzedawali kanarki – mówi wzburzony Bolesław Pomianek, 81-letni hodowca kanarków z Rzeszowa. – To skandal, bo te ptaki można bez problemów sprzedawać w Tarnowie i Pszczynie, a nie wiadomo dlaczego w Rzeszowie jest to zabronione.
Dwa tygodnie temu strażnicy miejscy odstąpili od interwencji, gdy hodowcy kanarków pokazali pismo z Ministerstwa Rolnictwa zezwalające na ich sprzedaż. Jednak dwóch policjantów tydzień temu puściło na nich  gaz łzawiący i kilkanaście osób, w tym dzieci,  krztusiło się od niego.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 6 października na bazarze przy ul. Dołowej. Młody chłopak kupił kanarka u starszego mężczyzny. Chwilę później wiedzieli już o tym policjanci, bo weterynarz przechadzający się po bazarze szybko ich o tym poinformował. Obu mężczyzn wylegitymowano, a gdy emeryt, który sprzedał ptaka zwrócił się do funkcjonariuszy, że nie ma zakazu handlu kanarkami i ma prawo je sprzedawać, bo przecież ich nie ukradł, ci zareagowali używając siły.

Gazem po oczach
- Jeden z policjantów wykręcił ponad 80-letniemu panu rękę, a drugi podłożył swoją rękę pod jego szyję – relacjonuje Bolesław Pomianek. – Wtedy zareagowały inne osoby, mówiąc, że policja powinna dbać o bezpieczeństwo na ulicach, gdzie dochodzi do napadów na ludzi, a nie jak gestapo dusić  dziadka, który sprzedaje kanarki.

Na te słowa policjanci krzyknęli: rozejść się! Jednak ludzie pozostali na swoich miejscach. Wtedy policjanci użyli gazu łzawiącego i starsi mężczyźni oraz kobiety z dziećmi dusili się od niego. Szybko też nadjechał drugi radiowóz z kolejnymi policjantami. – Czy naprawdę nie mają się czym zająć, tylko starymi handlowcami sprzedającymi kanarki? – dziwili się zdenerwowani handlarze. Podinspektor Wiktor Charkiewicz, komendant I Komisariatu Policji przy al. Rejtana o tym zdarzeniu dowiedział się od dziennikarzy Super Nowości. Obiecał, że sprawę wyjaśni jak najszybciej będzie to możliwe.

Winny lekarz weterynarii?
Zdaniem Andrzeja Jarosza, prezesa Podkarpackiego Stowarzyszenia Hodowców Kanarków i Ptaków Egzotycznych w Rzeszowie, winny tej sytuacji jest podkarpacki wojewódzki lekarz weterynarii. Wczoraj złożył przeciw niemu pozew do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Jego zdaniem w tym przypadku złamano prawo.
- Na bazarach nie można sprzedawać psów i kotów, ale kury już tak – wyjaśnia Andrzej   Jarosz. – Wysłaliśmy pismo do wojewódzkiego weterynarza z pytaniem, dlaczego zabrania sprzedaży kanarków na targowiskach. Jego odpowiedź była zdumiewająca: “ptaki ozdobne,  w tym kanarki i papugi, zaliczają się do kategorii zwierząt domowych i wobec tego zabrania się  ich sprzedaży, m.in. na giełdach”.

Mariusz Andres

do “Atak gazem łzawiącym na hodowców kanarków”

  1. rzeszowiak

    Totalne świrostwo ,gliniarze nudzą się najwyraźniej – proponuje zamiast patrolować spokojne miejsca niech pojadą na baranówkę i tam zwalczają hołotę i patologię która się szerzy.

  2. mamnick

    Proste….Nie masz żadnych ambicji(bo jesteś osobowością o wątpliwym ilorazie inteligencji) to idziesz do policji…Banda cweluchów…A jak idzie sam to sra w gacie ….Szmata to zawód ,pies to k**a a k**a to sprzedajna prostytutka….(nie każdy policjant jest zły….Bo są w porządku typy ale to odestek)Ciekawe czy ci Panowie z gazem…Podskoczyli by do 10 chłopaków na stadionie?!PROSTE ŻE NIE!!!!!Bo bez odznaki i broni to zwykle cioty!

  3. ROMAN

    „mono ” – tym okrzykiem w przeszłości wyrażało się niezadowolenie – z powodu złej/ niewłaściwej decyzji sędziego – ewentualnie dobrej [ wg. przepisów] ale z którą nie zgadzali się miejscowi.

  4. waldi

    No i znowu paranoja w ” kraju mlekiem i miodem płynącym”.
    Ostatnio słyszało się o staruszkach , które za pietruszkę ścigała policja, pewnie już wszystkie wyścigała , skoro przyszła kolej na dziadków.
    Tak, tak dzielni Panowie Policjaci po takich akcjach to i morale w szeregach rośnie, wykrywalność groźnych przestępców z kanarkami w dłoni pewnie teź, Od razu pewniej będzie się chodzić po ulicach , bo dziadkowie z kanarkami już nas nie zaatakują, a i pewnie na jakiś awansik po takiej akcji możecie liczyć.
    No i nalważniejsze po takich akcjach koniecznie walczcie o wcześniejsze emerytury , bo stres mieliście ogromny !!!!

  5. mono

    Czemu na stadionach krzyczło się „Sędzia kanarki doić” ?.

  6. ruskowsianin

    Te kanarki to sa terrorystyczne i moga zadziobac dziecko. Malo tego wychowane na narkotykach moga za soba pociagnac swoim narkotycznym trelem dzieci do nalogu !!

  7. ROMAN

    i taka jest policja – łapie tych co chandlują kanarkami – niedouczone matoły wypuszczone na miasto nie wiedzą że to jest dozwolone – zamiast łapać tych co należy – to jest po prostu PARANOJA/ WARIACTWO – co się dzieje ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.