Atak komarów. Mogą roznosić malarię i gorączkę Zachodniego Nilu

Miejsce ugryzienia komara można przetrzeć plasterkiem cebuli lub sokiem z liścia babki. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Wiosna oszczędziła nam obecności komarów. Jednak afrykańskie upały obudziły krwiopijców i kąsają nas ze zdwojoną siłą.

Wydaje się, że są wszędzie. Pojawiają się natychmiast tam, gdzie są ludzie i bezlitośnie gryzą wywołując ból, swędzenie, opuchnięcia, a u osób bardziej wrażliwych lub dzieci – nawet podwyższenie temperatury ciała.

Spotkań z nimi trudno uniknąć, ale… Do ochrony przed nimi w mieszkaniu może służyć zakładana na drzwi balkonowe i okna specjalna siatka. Ochronne moskitiery powinny też być nakładane na łóżeczka czy wózki, w których śpią małe dzieci. Do odstraszenia owadów mogą służyć prądowe lampy owadobójcze lub urządzenia rozpylające zapach odstraszający komary (części z nich nie można stosować tam, gdzie są dzieci!).

Na wieczorne posiedzenie w ogrodzie warto zaopatrzyć się w specjalne kadzidełka lub świece, które można rozstawić w pobliżu stołu. W przypadku wyprawy poza dom (na ryby, czy grzyby) wygodniejsze w użyciu będą natomiast spraye i żele, których używamy na odkryte części ciała lub spryskujemy ubranie (wystawiona na działanie słońca skóra, szczególnie u dzieci, może źle zareagować na bezpośredni kontakt z preparatem).

Brońmy się domowymi sposobami
Komary nie lubią zapachu cebuli, octu i terpentyny, a także wanilii i cytryny. Odstraszająco działa na nie zapach liści pomidorów. Naturalnym sprzymierzeńcem ludzi są też pelargonie, geranium, goździki, jaskry, czeremcha czy plestrantus, mięta, lawenda i bazylia. Doniczki z tymi roślinami ustawione w oknie, lub ich obecność w ogródku mogą być dla komarów barierą nie do przebycia. Liśćmi tych roślin można też podczas spaceru natrzeć skórę (ostrożnie z jaskrami, bo to rośliny trujące). Skórę można również posmarować olejkiem goździkowym, cytrynowym czy eukaliptusowym. Komary nie znoszą woni witaminy B (warto ją łykać latem) i zwykłego, szarego mydła.

Czy komary w Polsce roznoszące malarię, lub inne groźne choroby?
Malarię roznoszoną przez komary łatwo możemy “złapać” na południowych obrzeżach Europy. “Polskie” komary też potrafią roznosić jedną z odmian zarodźca malarycznego. Choroba była obecna w Polsce do 1956 r (w XIX wieku było w Polsce kilka jej epidemii). Obecnie nie odnotowuje się takich przypadków. Komary roznoszą też gorączkę Zachodniego Nilu, która w ubiegłym roku dała znać o sobie w Rumunii (zmarło dwie osoby), w Grecji i Rosji – mówi Janusz Kaliszczak, konsultant wojewódzki ds. epidemiologii na obszarze województwa podkarpackiego.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.