Austriacy poznają mroczne obrazy polskiego artysty

Jeden z obrazów wybranych na wystawę w Wiedniu. Fot. MH w Sanoku

SANOK. W maju wystawa dzieł Zdzisława Beksińskiego.

Nieżyjący Zdzisław Beksiński zawsze marzył o wystawach w Wiedniu i Pradze. Jego marzenie częściowo się spełni. 21 obrazów artysty o tematyce fantastycznej pokaże od maja Phantasten Museum w Wiedniu.

- Zdzisław Beksiński za życia mówił, że jego artystyczne i duchowe korzenie sięgają przełomu XIX i XX wieku. Fascynował się twórcami związanymi z Europą Środkową, m.in. Gustavem Mahlerem i Franzem Kafką. I zawsze marzył o wystawach w Wiedniu i Pradze. Po latach postanowiliśmy spełnić jego marzenia – mówi dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku, Wiesław Banach, który opiekuje się spuścizną wielkiego artysty pochodzącego z Sanoka. – Praga jest na razie w zawieszeniu. Natomiast jeśli chodzi o stolicę Austrii, to na nasze maile i listy odpowiedziało jedynie Phantasten Museum. Specjalizuje się ono w sztuce fantastycznej od surrealizmu do czasów współczesnych. I uznało, że malarstwo Beksińskiego pasuje do ich profilu. Dzięki funduszom Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego do Wiednia pojedzie 21 obrazów artysty z okresów fantastycznego i pejzaży fantastycznych w jego twórczości – wyjaśnia dyr. Banach.

W dobrym towarzystwie
Ekspozycja w Phantasten Museum w Wiedniu będzie zatytułowana „Zdzisław Beksiński – mroki podświadomości”. Jak mówi dyr. sanockiego muzeum, dzieła polskiego artysty zostaną wystawione w światowym towarzystwie, bo po ekspozycjach Salvadora Dali i Hansa Rudolfa Gigera. – W Wiedniu nie oczekujemy zbyt wielkiej frekwencji, gdyż Beksiński na Zachodzie nie jest tak popularny jak w Polsce. Jest znany, ale w środowiskach artystycznych, koneserów sztuki i, o czym mało kto wie, wśród filmowców – zauważa Wiesław Banach.

- Obrazy Beksińskiego są cytowane w amerykańskim horrorze „Parasomnia”. Film opowiada o chorej dziewczynie, żyjącej na pograniczu jawy i snu. W jej snach ożywiają obrazy Beksińskiego. Wielkim miłośnikiem sztuki artysty z Sanoka jest też meksykański filmowiec, reżyser horrorów, Miguel del Toro. On też w swojej twórczości powołuje się na Beksińskiego – mówi Banach.

Phantasten Museum w Wiedniu leży w centrum stolicy Austrii przy Josefsplatz, dwa kroki od Hofburgu, naprzeciwko Bilbioteki Narodowej. Wernisaż odbędzie się 25 maja o godz. 11. Wystawa będzie czynna do 22 czerwca.

Druga zagraniczna
Wiedeńska ekspozycja jest drugą zagraniczną wystawą prac Beksińskiego po jego śmierci. W październiku 2010 r. w holu głównym gmachu Parlamentu Europejskiego w Brukseli pokazano kilkadziesiąt obrazów obejmujących wszystkie etapy jego twórczości.

***
Beksiński, jak każdy wielki artysta, żyje nawet po śmierci. Niedawno BOSZ wydał luksusowy album poświęcony sztuce fotografii Beksińskiego. Powstaje też biografia artysty dla innego renomowanego wydawnictwa. Teraz „Beksa” wybiera się w pośmiertną podróż do swoich środkowoeuropejskich korzeni. Może też zawita do  magicznej Pragi, miasta Golema, Franza Kafki i Karel Čapka.

Piotr Samolewicz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.