Auta autonomiczne – motoryzacja 2.0

Fot. Mat. prasowe
Fot. Mat. prasowe

Auta autonomiczne, które potrafią same jeździć, parkować czy przyjeżdżać po właściciela rodem z filmu sc-fiction są już obecne w świecie motoryzacyjnym. Niektóre modele aut czy nawet autobusów są już dopuszczone do ruchu i funkcjonują w różnych częściach świata. Wyścig o wyprodukowanie pierwszego w pełni autonomicznego auta, które będzie można kupić w salonie jak tradycyjne konstrukcje — jest na ostatniej prostej i wiele mówi nam, że już w najbliższym czasie zobaczymy auta bez kierowcy za kierownicą. Jak zatem działają auta autonomiczne ? Jak się nimi podróżuje ? Kiedy będziemy mogli zobaczyć je na ulicach ? Odpowiedzi na te pytania i ciekawe informacje na ten temat w dalszej części artykułu.

Jak działają auta autonomiczne?
Auta autonomiczne to bardzo zaawansowane technologicznie rozwiązania – twierdzi serwis www.czesciauto24.pl. Oprócz tradycyjnej mechanicznej konstrukcji umieszczona na ich pokładzie bardzo wiele różnego rodzaju czujników. Mają one za zadanie dokładnie zmierzyć odległości, prędkość, rozpoznawać znaki czy przewidywać trajektorię jazdy innych pojazdów. Komputer, który zbiera te wszystkie sygnały — decyduje czy auto może skręcić, aby nie zderzyć się z innym pojazdem, czy z jaką prędkością jechać.

Cały proces jest bardzo płynny, a najlepiej obrazuje go pewna konferencja prasowa. Elon Musk — właściciel Tesli przywołał na nią samochód z odległego miejsca, po czym samochód sam przyjechał na ową konferencję. To nie jedyne szokujące wręcz umiejętności aut autonomicznych. W internecie możemy oglądać wiele nagrań, na których auta autonomiczne zjeżdżają na skraj drogi i zatrzymują się, gdy przewidziały, że za kilka sekund dojdzie do kolizji innych aut, a same też mogą w niej ucierpieć.

Auta autonomiczne już jeżdżą
Mogłoby się wydawać to szalonym stwierdzeniem, że autonomiczne auta już wożą pasażerów, ale jest to prawda wprost z europejskich czy amerykańskich ulic. W Berlinie po jednej z dzielnic jeżdżą kilkunastoosobowe autobusy autonomiczne. Poruszają się z prędkością 20 km /h, same zatrzymują się na przystankach, otwierają drzwi i wpuszczają pasażerów. W Waszyngtonie kursuje jednak już regularna linia złożona tylko i wyłącznie z takich autobusów. W Azji pojazdy takie wykorzystywane są jako zamiatarki uliczne, które w nocy sprzątają miasto.

Najlepszym przykładem jest jednak Kalifornia. Tam od 2018 roku można poruszać się autami bez kierowcy za kierownicą i widok samodzielnie poruszającego się pojazdu nie robi już większego wrażenia.

Kiedy auta autonomiczne trafią do regularnej sprzedaży?
To pytanie, które z pewnością pojawia się już najczęściej przy okazji tego tematu. Kwestie związane ze skonstruowaniem samodzielnych aut czy ich budową są już dawno zamknięte. Wersje testowe są już w użytku, a jedyna wątpliwość dotyczy terminu, kiedy pojazdy te będzie można spotkać na ulicach, w salonach lub po prostu kupić z ogłoszenia. Choć samo skonstruowanie auta autonomicznego dobiega końca i każda większa firma ma już takie modele w użytku, cały problem jest związany z masową produkcją. Jest to nowa rzecz, która nie była wcześniej produkowana, wiec cały proces trzeba przygotować od podstaw.

Kto jako pierwszy wprowadzi auto na rynek?
Na pytanie, kto ma największe szanse, aby jako pierwszy wprowadzić auto autonomiczne na rynek — odpowiedzi udzielili specjaliści Navigantu. Porównali oni wiele marek, które dążą do tego celu, a ich wyniki są bardzo ciekawe. Na uwagę zasługuje niska pozycja Tesli, której auto samo przyjechało na swoją prezentację, pokonując całe miasto i jest gotowym produktem. Oto całe zestawienie.

1. General Motors
2. Waymo
3. Daimler – Bosch
4. Ford
5. Volkswagen Group
6. BMW – Intel – FCA
7. Aptiv
8. Renault – Nissan Alliance
9. Volvo – Autoliv – Ericsson – Zenuity
10. PSA (Tesla)

Ostatnia prosta do stworzenia w pełni autonomicznego samochodu
Auta autonomiczne są obecnie dopracowane w 90%-95% a w warunkach testowych poruszają się już całkowicie samodzielnie. Dlaczego zatem nie można ogłosić skonstruowania w pełni autonomicznego pojazdu ? Choć auta mają już funkcję samodzielnego parkowania, jazdy na autostradzie czy rozpoznawania znaków drogowych, najtrudniejsze jest połączenie tych wszystkich opcji. Oddzielnie działają doskonale, ale aby auto było w pełni autonomiczne musi samo decydować, kiedy włączyć daną opcję w razie konkretnych sytuacji. Wymaga to stworzenia specjalnej sztucznej inteligencji, która umieszczona w komputerze pokładowym będzie zawiadywała tymi wszystkimi systemami. Prace nad oprogramowaniem jednak są już też na ostatniej prostej i niebawem powinny się zakończyć.

Proces produkcyjny
Najważniejszą rzeczą, która zadecyduje który producent jako pierwszy wprowadzi auta autonomiczne do masowej produkcji — jest stworzenie pełnego procesu produkcyjnego. W Rankingu przygotowanym przez Navigant to General Motors ma największe szanse głównie z tego względu. Choć konkurencja w samej budowie jest bardzo zbliżona, a Tesla może pochwalić się już udanymi konstrukcjami, to właśnie marka GM jest oceniana jako ta, która jako pierwsza rozpocznie regularną sprzedaż. Jest to właśnie podyktowane możliwościami finansowymi i logistycznymi. Ogromna firma wraz z mniejszymi wspólnikami, która ma nieograniczone wręcz fundusze -znacznie łatwiej przygotuje fabryki do produkcji i linie montażowe, a także rozprowadzi gotowe auta.

Auta autonomiczne a prawo — opóźnienia i wątpliwości
Jednym z najbardziej kłopotliwych aspektów wprowadzenia na rynek aut autonomicznych jest właśnie prawo. Choć w Niemczech, USA czy Azji takie pojazdy już jeżdżą i mogłoby się wydawać, że za chwile będziemy mogli z nich korzystać masowo — nie jest to takie proste. Prawo wszystkich krajów nie przewidziało takiej sytuacji i musi być ono skorygowane. Na tym polu widoczne są 2 główne trudności. Pierwsza związana jest z możliwością prowadzenia auta bez człowieka za kierownicą a druga z odpowiedzialnością za pojazd i szkody, jakie może wyrządzić.

W USA w Kalifornii, która jest znana z liberalnego prawa, samochody takie już jeżdżą. Nie muszą one już mieć na fotelu kierowcy żywego człowieka, który w razie problemów przejmie kontrolę nad pojazdem. W innych stanach i państwach cale rozwiązanie jest jednak traktowane bardziej jako wspomaganie kierowcy niż wożenie go w samodzielnym aucie. Zmiana przepisów na tak dużą skalę i w tak dużym zakresie musi wymagać wielu konsultacji i kompleksowego podjęcia.

Drugim problemem jest odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez samochód. Choć wyniki są wręcz rewelacyjne pod względem bezpieczeństwa, trzeba jasno określić czy za samochód odpowiada właściciel, producent czy dystrybutor. Spór ten toczy się o wielkie sumy, dlatego z pewnością będzie rozwiązany jako jeden z ostatnich problemów.

Jeśli interesujesz się motoryzacją i lubisz sam zadbać o swój samochód zachęcamy do odwiedzenia strony: Warsztat online Autodoc – naprawa na własną rękę.

Artykuł sponsorowany