Autostrada A4 Tarnów-Dębica za dwa lata

Póki co odcinek z Tarnowa do Dębicy wygląda tak i autostrady jeszcze nie przypomina. Fot. Artur Getler

DĘBICA. GDDKiA rozpisała przetarg na dokończenie roboty po Hydrobudowie.

Po miesiącach bezczynności na odcinku A4 z Tarnowa do Dębicy, wreszcie rozpisano przetarg na dokończenie budowy drogi. Drugi przetarg okazał się konieczny, bo dotychczasowy wykonawca nie podołał zadaniu. Procedura i budowa potrwa co najmniej 20 miesięcy.

Rzeszowski Oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ogłosił przetarg nieograniczony na kontynuację budowy autostrady A4 od węzła Tarnów Krzyż do węzła Dębica Pustynia. Termin składania ofert mija 10 stycznia 2013roku.

Przypomnijmy, że w lipcu jak konsorcjum firm realizujących prace na tym odcinku A4 (SIAC Construction Ltd, PBG S.A., APRIVIA S.A. i Hydrobudowa Polska S.A.) mimo deklaracji, nie wywiązywało się z zapisów kontraktowych, przestało realizować budowę autostrady A4 Tarnów-Dębica. 30 czerwca 2012r. zaawansowanie rzeczowe wyniosło 48 procent, natomiast upływ czasu 95 procent. Dodatkowo konsorcjum zażądało niezgodnego z prawem zwiększenia wartości kontraktu o 200 mln złotych. Wskutek tych okoliczności nastąpiło zerwanie umowy między konsorcjum a GDDKiA.

– Koniecznym więc stało się wyłonienie nowego Wykonawcy, który dokończy budowę – wyjaśnia Joanna Rarus, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału GDDKiA. – Przeprowadzono inwentaryzację wykonanych robót przez dotychczasowego Wykonawcę. Przygotowano także dokumenty niezbędne do ogłoszenia przetargu tj. przedmiar robót, kosztorys ofertowy, inwestorski, STWIORB.

Nowy wykonawca, który wygra przetarg, będzie miał 18 miesięcy na dokończenie budowy. Oferty zostaną otwarte za ponad miesiąc tj. 10 stycznia. Potem, zanim nastąpi rozstrzygnięcie i podpisanie umowy, upłynie jeszcze kilka tygodni lub nawet miesięcy. Zwycięzca przetargu będzie miał miesiąc na wejście na plac budowy i kolejne 18 miesięcy na dokończenie budowy. W sumie cała procedura i budowa potrwa więc od 21 do 24 miesięcy.

Podsumowując odcinek zostanie dokończony między wrześniem a grudniem 2014 roku. Być może pojedziemy nim dopiero na początku 2015 roku. W każdym razie pojedziemy, o ile tym razem wszystko pójdzie dobrze i nikt nie splajtuje na budowie odcinka.

Artur Getler

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Artur GetlerUważny Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Uważny
Gość
Uważny

W ogłoszeniu przetargowym na stronie GDDKiA podano, że termin realizacji wynosi 18 miesięcy od podpisania umowy, a więc wykonawca nie będzie miał tego miesiąca na rozpoczęcie prac i dopiero kolejnych 18 miesięcy na dokończenie budowy. Jednak trzeba pamiętać, ze przetarg na dokończenie autostrady od Mrowli do Rzeszowa Centralnego ogłoszono 10 lipca i nadal go nie rozstrzygnięto. Tak samo przetarg na ekspresówkę od Mrowli do Świlczy jest w toku, a ogłoszono go 31 sierpnia. Procedura przetargowa trwa więc od 6 do 9 miesięcy. Można więc przewidywać, że umowa z wykonawcą na dokończenie autostrady z Dębicy do Tarnowa zostanie podpisana latem przyszłego… Czytaj więcej »

Artur Getler
Gość
Artur Getler

Szanowny Panie Uważny, Ma Pan sporo racji. Przyznaję, że w tekście przyjąłem raczej optymistyczne założenia. W zasadzie zabrakło sformułowania „nie wcześniej niż” od 21 do 24 miesięcy. Chociaż w tym przypadku procedura przetargowa ma szanse pójść szybciej niż w przypadku tych dwóch pod rzeszowskich odcinków o których Pan wspomniał. Chodzi o to, że w tamtych dwóch przypadkach było bardzo dużo zapytań i odwołań przez co kilkakrotnie przesuwano termin składania ofert. Były też zmiany w dokumentacji przetargowej. Trzeba dodać, że w przypadku autostardy z Mrowli do Rzeszowa od ogłoszenia przetargu do otwarcie ofert minęło ponad 3 miesiące. natomiast w przypadku ekspresówki… Czytaj więcej »

Uważny
Gość
Uważny

Panie Arturze, chylę czoła przed Pańskim optymizmem. Pamiętam, jak w 2010 roku podpisywano kolejne umowy na budowy odcinków podkarpackiej autostrady i gdaka z wielkim optymizmem oraz roześmianym ministrem grabarczykiem polskich autostrad zapewniała, że będzie gotowe na euro. Pamiętam też, że Pańska gazeta pisała wtedy, że samym optymizmem nie da się dróg zbudować szybciej, niż technologia i polskie warunki na to pozwalają, więc na euro się nie da. Pisaliście też, że Pan Kowal z gdaki zapewniał, że umowa na ostatni odcinek z Rzeszowa do Jarosławia zostanie podpisana w maju, potem, że w czerwcu, a może w lipcu. Używał podobnych argumentów, jak… Czytaj więcej »