Autostradą z Rzeszowa do Krakowa dopiero w 2015 roku

Węzeł Rzeszów Zachód. Budimex kończy budowę po Radko. Na 4-kilometrowym odcinku praca wre. Fot. Artur Getler
Węzeł Rzeszów Zachód. Budimex kończy budowę po Radko. Na 4-kilometrowym odcinku praca wre. Fot. Artur Getler

PODKARPACIE. Sprawdzamy jak wygląda budowa autostrady między Rzeszowem a Tarnowem.

W tej chwili autostrada A4 biegnie nieprzerwanie od granicy z Niemcami do Tarnowa. Droga urywa się kilkanaście kilometrów przed granicą województwa podkarpackiego. Sprawdziliśmy, co dzieje się na placach budowy autostrady między Rzeszowem a Tarnowem.

Zacznijmy wycieczkę pod Rzeszowem. Tutaj 4-kilometrowy fragment A4 od Rudnej Małej (Węzeł Rzeszów Północ) do Mrowli (Węzeł Rzeszów Zachód) buduje Budimex, który w kwietniu przejął ten odcinek po tym, jak poległa na nim firma Radko.

Praca tu wre, na budowę trafia 10 – 20 tys. ton materiału na dobę, który jest wbudowywany w nasypy. – Planujemy skończyć nasypy jeszcze przed końcem wakacji – mówi Jarosław Jachymek, kierownik budowy z firmy Budimex. Budowa zgodnie z umową powinna być zrealizowana do kwietnia 2014 roku.

Na południe od Węzła Zachód firma Eurovia buduje S19, która ma połączyć A4 z drogą krajową nr 4 w Świlczy. Tutaj roboty teoretycznie powinny skończyć się w listopadzie. Jednak już w tej chwili wykonawca ma pewne opóźnienia względem pierwotnego harmonogramu.

Teraz jedziemy na zachód. Tu można z optymizmem patrzeć w przyszłość. Firma Budimex skończyła już liczący sobie ponad 30 kilometrów odcinek między węzłem Rzeszów Zachód a Dębicą. Jedziemy piękną autostradą, na której trwają w tym momencie prace odbiorowe i kosmetyczne roboty w otoczeniu autostrady. Niestety, nie prędko pojedzmy tym odcinkiem, ponieważ jest na niego w tej chwili tylko jeden wjazd: węzeł Sędziszów – Ropczyce. Ten odcinek musi więc poczekać na oddanie sąsiednich fragmentów autostrady.

Po 30 kilometrach wymowny widok, A4 urywa się w polach. Przed nami Węzeł Pustynia k. Dębicy, a dalej na wschód cały odcinek Pustynia – Krzyż k. Tarnowa. Tu poległa Hydrobudowa, która do spółki z irlandzkim SIAC-iem przejechała się na tym odcinku i została z niego rok temu wyrzucona.

Pod koniec maja na budowę weszli nowy wykonawcy, konsorcjum Heilit-Woerner oraz Budimex. W pierwszej kolejności budowlańcy do końca listopada powinni skończyć węzeł Pustynia, który umożliwi wpuszczenie ruchu na gotowy już odcinek Dębica – Rzeszów. Reszta A4 do Tarnowa powinna powstać do końca 2014 roku.

Podsumowując, cała A4 między Rzeszowem a Tarnowem powinna być gotowa do końca 2014 roku. Biorąc pod uwagę jednak nieprzewidziane zdarzenia oraz konieczność przeprowadzenia odbioru i uzyskania pozwolenia na użytkowanie, kierowcy A4 z Rzeszowa do Tarnowa przejadą najwcześniej w 2015 roku.

Artur Getler

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Uważny czytelnikImię (wymagane)adamROMAN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Uważny czytelnik
Gość
Uważny czytelnik

Sześć lat temu Super Nowości pisały, że autostrada na Podkarpaciu będzie cała gotowa w 2015 r. Wtedy rzecznik GDDKiA pisał sprostowanie, że to nieprawda. Maciejewski się chyba nazywał ten rzecznik. Też sześć lat temu jeden redaktor Super Nowości założył się z Władysławem Ortylem (wtedy wiceministrem rozwoju regionalnego). Ortyl twierdził, że autostrada będzie gotowa na Euro 2012, a redaktor swoje, że nie będzie, że dopiero w 2015 r. Ortyl przegrał, ale w Super Nowościach nie pisano, czy z zakładu się wywiązał. Ciekaw jestem czy obecny marszałek Podkarpacia jest człowiekiem honoru czy takim samym dupkiem, jak jego poprzednik?

adam
Gość
adam

ale ważne, że wszędzie stoją znaki kierujące na autostradę – koń by się uśmiał

Imię (wymagane)
Gość
Imię (wymagane)

nie tylko z tego kon sie smieje :) przeciez to mialo byc skonczone i oddane do uzytku przed Euro 2012. no coz. Donaldihno fatalnie to rozegral. nie mowiac juz o S19 ktora prawdopodobnie nigdy nie bedzie ukonczona ze o lokalnych drogach, kompletnie zniszczonych przez Radko nie wspomne.

ROMAN
Gość
ROMAN

oby termin; 2015 – był dotrzymany i w końcu można by było w odpowiednich warunkach odbyć podróż na wschód i zachód.