Aż cztery miejscowości bez swego radnego

- Mam takie wrażenie, że to wszystko to walka o stanowiska – komentuje podział gminy na okręgi jednomandatowe Krystyna Dłużeń, sołtyska Huty Przedborskiej. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Kontrowersyjny podział gminy na okręgi jednomandatowe.

Gigantyczne emocje towarzyszyły przepychankom radnych i sołtysów podczas ustalania okręgów jednomandatowych. Kiedy w końcu uzyskano kompromis, do akcji wkroczyła komisarz wyborcza, ustalając swoje okręgi. Zbulwersowało to przedstawicieli pięciu miejscowości, z których aż cztery na pewno nie będą miały swego reprezentanta w przyszłej Radzie Miejskiej. Odwołania od tej decyzji jednak chyba już nie ma.

Komisarz wyborcza podzieliła teren kolbuszowskiej gminy na 21 okręgów, z których już za dwa lata wybierzemy po jednym radnym. Najwięcej mandatów w przyszłej Radzie Miejskiej uzyska Kolbuszowa – 8; dalej Kolbuszowa Dolna, Widełka i Kolbuszowa Górna – po 2; Werynia, Zarębki, Domatków, Przedbórz, Kupno i Nowa Wieś – po 1.

Największe kontrowersje dotyczą ostatniego okręgu, który tworzy… pięć sołectw: Poręby Kupieńskie, Kłapówka, Huta Przedborska, Bukowiec i Świerczów, które łącznie mogą liczyć tylko na jedną radną, bądź radnego. – Nasza miejscowość i tak radnego nie będzie miała. Mam takie wrażenie, że to wszystko to nic innego, jak walka o stanowiska – żaliła się na ostatniej sesji Rady Miejskiej Krystyna Dłużeń, sołtyska Huty Przedborskiej.

- Połączenie pięciu miejscowości w jeden okręg wyborczy jest nieporozumieniem – komentował radny Paweł Michno. – Jak ma się Bukowiec do Świerczowa, czy Kłapówka do Huty Przedborskiej. Ani sąsiedztwa, ani powiązań historycznych. Mam wrażenie, że ktoś wpływał na ten podział. Wydaje mi się jednak, że wybory pokażą, że żadne układanki polityczne i starania wielu osób, aby ułożyć je „pod siebie” nie będą miały znaczenia…

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.