AZS wróci do Rzeszowa

Jest niemal przesądzone, iż w następnym sezonie “akademiczki” znów będą grać w Rzeszowie. Fot. Paweł Bialic

EKSTRAKLASA KOBIET. Beniaminek rośnie w siłę. W niedalekiej przyszłości powstaną spółka akcyjna i centrum szkolenia dla dzieci i młodzieży.

AZS Rzeszów idzie do przodu sportowo i organizacyjnie. Najważniejsza wiadomość jest taka, że w przyszłym sezonie koszykarki wrócą do stolicy Podkarpacia.

- W mieście jest nareszcie przychylność dla naszych działań. Pewnie decydenci przekonali się, że AZS to nie jednorazowy wyskok – śmieje się Wilhelm Woźniak, prezes klubu, który niedawno spotkał się z Tadeuszem Ferencem. – Ustalenia są takie, że w nowym sezonie będziemy mogli rozgrywać mecze w hali IV LO. Prezydent zadeklarował, iż miasto doposaży halę. Żeby spełniała wymogi Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet potrzebne są nowy zegar i dwa razy więcej miejsc siedzących – tłumaczy Woźniak. Z koszami nie powinno być problemów. Wysokiej klasy, tzw. najazdowe, znajdują się na wyposażeniu należącej do miasta hali Podpromie.

Dopłacają do meczów
Jest zatem szansa, iż miasto naprawi swój błąd i AZS nie będzie już musiał stacjonować w Łańcucie. Za wynajem hali na treningi i mecze klub płaci tamtejszemu MOSiR-owi ok. 5 tysięcy zł miesięcznie. To normalna stawka, ale sęk w tym, że z Rzeszowa do Łańcuta przyjeżdża niewielu kibiców i nawet podczas atrakcyjnych spotkań trybuny świecą pustkami. – Do każdego meczu dopłacamy 4,5 tysiące zł – przyznaje prezes Woźniak – Te pieniądze można by wykorzystać w inny sposób. Ot, choćby sprowadzając do zespołu kolejną koszykarkę o umiejętnościach Leah Metcalf.

Praca z młodzieżą
Szefowie AZS-u mają także nadzieję na większe pieniądze z miasta. W tym temacie pomocne okaże się powołanie do życia sportowej spółki akcyjnej. Dzięki temu będzie można otrzymywać dofinansowanie ze środków przeznaczonych na promocję. Do tej pory AZS jako stowarzyszenie otrzymywał pomoc jedynie z programów takich jak sport-senior. W tym sezonie było to 40 tysięcy zł rocznie czyli kropla w morzu potrzeb.

- Rysuje się także dobra współpraca ze starostwem powiatowym. Chcemy utworzyć centrum szkolenia dla dzieci i młodzieży z bazą w Miłocinie. Myślimy również o klasie sportowej. Pracą z narybkiem, może też drugą drużyną, zajmowałoby się stowarzyszenie, a za ekstraklasę odpowiadać będzie spółka akcyjna – przedstawia plany Wilhelm Woźniak.

Tomasz Szeliga

do “AZS wróci do Rzeszowa”

  1. andrzej

    Super! Wreszcie!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.