Bakteria zaatakowała

Od czwartku, przez trzy dni mieszkańcy Ulanowa i okolic czystą wodę dostawali w plastikowych workach. W sobotę po południu wreszcie mogli odkręcić krany. Fot. Jerzy Mielniczuk

ULANÓW. W pełni wypoczynkowego sezonu, musieli zakręcić krany. Bakterii w wodzie było tak dużo, że nie wolno było nawet myć w niej naczyń.

Od czwartku do niedzieli ulanowiacy i ich sąsiedzi połączeni gminnym wodociągiem, nie odkręcali kranów. Woda z gminnej sieci nadawała się do celów wyłącznie technicznych. Do celów spożywczych wody nie wolno było używać również po przegotowaniu, a nawet myć w niej naczyń. W rurach pojawiły się bakterie z grupy Coli i to w sporym stężeniu. Na szczęście nie odnotowano obecności chorobotwórczych Escherichia Coli. Bakterie zostały wypłukane i w sobotnie popołudnie można już było zaparzyć herbatę używając do tego wody z gminnej sieci.

To pierwszy przypadek skażenia wody w przeszło dwudziestoletniej historii ulanowskiego wodociągu. Symptomy skażenia wykryto już w środę.

Po pobraniu próbek wody w okolicach stacji uzdatniania w Bielińcu, władze gminy nie czekały na wynik badań Sanepidu. Mieszkańcy zostali ostrzeżeni przed zagrożeniami ze strony wody, a w czwartek rano w gminie pojawiły się samochody z czystą wodą w beczkach i plastikowych workach.

Wszystkiemu winna susza
Paweł Grzywacz, prezes Zakładu Usług Komunalnych w Ulanowie podejrzewa, że nieszczęściu była  winna ostatnia susza. W upały był duży pobór wody i zdarzały się przerwy w dostawie. Jest duże prawdopodobieństwo, że w wysuszonych rurach powstały zalążki bakterii. Było ich dużo, bo w badanej próbce było ponad 70 bakterii wskaźnikowych, a w czystej wodzie nie powinno być ani jednej. Sanepid w Nisku wydał komunikat o zakazie spożywania wody z wodociągu, aż do wypłukania z niego ostatniej bakterii.

Przez kilka dni służby komunalne dezynfekowały, chlorowały i przepłukiwały sieć wodociągową. To standardowa operacja, ale póki co, nikt nic lepszego i szybszego nie wymyślił. Tak było do soboty. Przez ten czas mieszkańcy gminy zaopatrywani byli w czystą wodę dostarczaną w beczkowozach lub w workach. Podczas antybakteryjnego alarmu, nie odnotowano wśród mieszkańców gminy potwierdzonych przypadków zachorowań spowodowanych spożyciem skażonej wody. Ludzie podeszli z dużym zrozumieniem do utrudnień. Nawet letnicy, którzy wypełnili ośrodki wypoczynkowe nad Tanwią. W sobotę po południu Bartłomiej Pucko z Urzędu Miasta w Ulanowie poinformował nas, że woda w wodociągu jest już czysta. Wkrótce tę informację potwierdziła Maria Budkowska, szefowa Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Nisku.

Jerzy Mielniczuk

do “Bakteria zaatakowała”

  1. edward

    Ta bakteria moze zabic czlowieka.Zdaza sie ze; w krajach bardzo rozwinietych tez atakuje.Takie tozlosliwe paskudztwo ze.pokazuje kto i co ktos zaniedbal.One te bajterie z lasu nie przyszly.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.